Trwa wczytywanie...

Pistolet maszynowy Uzi Tokyo Marui

03.03.2019 Autor: Czoper Komentarze: 7

Klasyka gatunku lub ikona - przedstawiamy replikę kultowego pistoletu maszynowego

Są chętni? No to jazda!

Gearbox Uzi to gearbox w wersji 5. Zaprojektowany specjalnie do tej repliki. Nie pojawił się później już nigdzie indziej. Wykonany całkowicie z ABS-u.

Cały mechanizm jest zamknięty w jednej obudowie. W tym także komora HopUp oraz lufa wewnętrzna. Na zdjęciu brakuje silnika, który utrzymywany jest we właściwym miejscu elementami korpusu pistoletu.

Kostka stykowa i przewody umieszczone są całkowicie na zewnątrz, po lewej stronie. W opisywanym egzemplarzu zostały wymienione przez poprzedniego właściciela.

Sam szkielet. Widoczne charakterystyczne dla Marui 6-milimetrowe teflonowe łożyska ślizgowe.


Przód (wylot lufy) z prawej strony. Poza konstrukcją "wszystko w jednym" gearbox Uzi wyróżnia się jeszcze jedną absolutnie unikalną cechą. Otóż posiada odwrócony cały układ pneumatyczny. To znaczy sprężyna znajduje się po stronie wylotu lufy, a tłok spręża powietrze w cylindrze pracując w kierunku strzelca. Zmiana kierunku przepływu powietrza następuje w komorze HopUp. Żeby było jeszcze śmieszniej koła zębate umieszczone są po przeciwnej stronie mechanizmu niż cylinder z tłokiem. Ruch koła tłokowego przenoszony jest na tłok poprzez listwę zębatą i specjalny popychacz. Takiego rozwiązania nie spotkałem w żadnym innym gearboxie. Sposób działania szczegółowo opiszę za chwilę.

Tymczasem prawie kompletny mechanizm (brakuje tylko silnika):



Jeszcze raz, z podpisami:



1. Koła zębate wraz z zapadką przeciwpowrotną. Co do zasady działają jak w każdym innym gearboxie, ale są unikalne (tylko Uzi) i obracają się w przeciwną stronę (koło tłokowe zgodnie ze wskazówkami zegara);
2. Przerywacz (napędzany kołem tłokowym rozłącza styki w trybie ognia pojedynczego);
3. Dysza;
4. Komora HopUp;
5. Cylinder;
6. Tłok (reszta niewidoczna, ukryta w cylindrze);
7. Prowadnica sprężyny;
8. Popychacz tłoka (długi element - dlatego trzy linie wskazujące);
9. Sprężyna powrotna popychacza;
10. Sprężyna główna;
11. Lufa wewnętrzna (tak, przechodzi przez sprężynę główną i prowadnicę sprężyny).


Poszczególne części mechanizmu

Koła zębate


Żadne z kół nie mieści się w niepisanym standardzie. Na kole silnikowym zęby zapadki przeciwpowrotnej i zęby współpracujące z kołem środkowym po przeciwnej stronie koła talerzowego niż zazwyczaj.

Koło silnikowe wykonane ze spieków. Pozostałe to stop nie posiadający właściwości magnetycznych.



Koła na swoich miejscach w gearboxie.



I w przybliżeniu. Na miniaturce umiejscowienie i sposób montażu zapadki przeciwpowrotnej. Zaznaczony fragment sprężynki w specjalnym podcięciu.



Zapadka przeciwpowrotna (anti-reversal) ze sprężynką.



W zasadzie identyczna z zapadkami stosowanymi do dzisiaj w innych wersjach gearboxów. Jedyne różnice to nacięcie, w którym siada wygięte ramię sprężynki oraz krótsza część osi - jest krótsza o około 0,5 mm od dostępnych obecnie. Zdecydowanie inna jest natomiast sprężynka - ramiona są krótsze i rozwarte pod innym kątem. Niemniej w razie "W" można by dopasować standardową sprężynkę.

Wgłębienie widoczne przy końcu części roboczej na zdjęciu wygląda dosyć groźnie. W rzeczywistości ma mniej niż 0,2 mm.

Przerywacz


Zaznaczona część wchodzi w wycięcie w gearboxie i współpracuje z kostką stykową znajdującą się na zewnątrz. Miniaturka pokazuje umiejscowienie sprężynki powrotnej przerywacza.



W trybie AUTO lewe ramię jest zablokowane w górnym położeniu i nie dotyka stycznika elektrycznego. W trybie SEMI koło tłokowe porusza przerywaczem, który rozłącza styki. Poniżej strzałki wskazują współpracujące części koła tłokowego i przerywacza. 



Widok od zewnątrz z lewej strony gearboxa. Zaznaczony żółtą strzałką element to część przerywacza wystająca przez wycięcie w gearboxie, która rozłącza styki. Mniejsza, czerwona strzałka wskazuje zaczep, który blokuje przerywacz, gdy selektor ognia ustawimy w pozycję AUTO. Na zdjęciu przerywacz w pozycji SEMI (zaczep w górnej części okienka), na AUTO zaczep byłby zablokowany niepokazanym na zdjęciu selektorem w dolnym położeniu.



Dysza. Z racji unikalnej konstrukcji układu powietrznego Uzi poświęcimy jej znacznie więcej uwagi niż dyszom innych replik.



Wykonana jest z tworzywa sztucznego. Jak wspomniałem - jest unikalnej konstrukcji. Przede wszystkim nie pracuje na króćcu głowicy cylindra, którego tu po prostu nie ma - dysza jest samodzielnym elementem. Po drugie napędzana jest bezpośrednio kołem tłokowym, a nie za pośrednictwem dosyłacza, którego w Uzi też nie zastosowano (na powyższym zdjęciu dysza jest obrócona do góry nogami, aby pokazać zaczep sprężynki powrotnej). Po trzecie - dysza jest uszczelniona. Po czwarte w końcu, powietrze kierowane przez dyszę do lufy dostaje się do niej nie standardowo od tyłu, ale przez dwa okienka wycięte w ściankach.

Ale po kolei...

Dysza w miejscu pracy. Strzałka wskazuje miejsce, w którym zaczep sprężynki wychodzi na zewnątrz gearboxa (sprężynka zamontowana jest na zewnątrz). Na miniaturce wskazany zaczep.



Sprężyna dyszy i zaczep widziane od zewnątrz. Czerwona strzałka to fragment dyszy w okienku prowadzącym w gearboxie - w skrajnym tylnym położeniu. Żółta strzałka to miejsce mocowania sprężynki do ścianki gearboxa. Sprężynkę sfotografowano w ułożeniu, w którym powinna zostać zamontowana. Po zamontowaniu sprężyny zaczep dyszy przesunie się do lewego końca okienka w gearboxie.



Wspomniałem przed chwilą, że dysza poruszana jest bezpośrednio kołem tłokowym. Poniżej część dyszy współpracująca z krzywką na kole oraz na miniaturce krawędź robocza koła.



Jeden obrót koła tłokowego cofa dyszę wpuszczając kulkę pobraną z magazynka. Po przejściu krzywki na kole tłokowym dysza wraca w przednie położenie ściągana sprężynką pokazaną dwa zdjęcia wyżej. Przesuwając się do przodu dysza wprowadza pobraną kulkę do komory HopUp. Strzał pada, gdy dysza osiągnie skrajne przednie położenie. Cykl rozpoczyna się od nowa.

Co do zasady dysza i przerywacz współpracują z kołem tłokowym identycznie jak w każdym innym gearboxie. Różnicą jest brak dosyłacza w omawianym rozwiązaniu.

Dysza i przerywacz w położeniu roboczym. Część dyszy ukryta w komorze HopUp.



Wspomniane wcześniej uszczelnienie (o-ring) i okienka, przez które wchodzi sprężone w cylindrze powietrze. Drugie okienko umieszczone jest symetrycznie - jest po drugiej stronie dyszy.



Po co te okienka? Na schemacie poniżej czerwone linie to ścianki komory HopUp. Powietrze sprężane w cylindrze (czerwone strzałki) przechodzi od przodu przez specjalne kanały powietrzne w komorze. Ponieważ tył połączenia komory z dyszą uszczelniony jest o-ringiem powietrze nie przechodzi dalej lecz wchodzi przez okienka do wnętrza dyszy. Pionowa przerywana linia wskazuje miejsce, w którym wewnątrz dyszy znajduje się przegroda - jedynym możliwym kierunkiem ruchu powietrza jest wylot dyszy (żółte strzałki). Po drodze jest oczywiście kulka, a dalej przewód lufy.

Oczywiście na schemacie zachwiane są proporcje i wymiary. W rzeczywistości wyloty kanałów powietrznych komory HopUp niemalże pokrywają się z okienkami dyszy w chwili, gdy ta jest w skrajnym przednim położeniu. Wtedy zwalniany jest tłok, ciśnienie w cylindrze gwałtownie wzrasta, powietrze przepływa przez kanały, wchodzi do dyszy i rozpędza kulkę. 



Komora HopUp

Z opisu dyszy i jej działania można już w  grubsza wywnioskować jak zbudowana jest komora.



Przede wszystkim komora jest jednocześnie głowicą cylindra. Powyżej strzałka wskazuje umiejscowienie o-ringa uszczelniającego połączenie cylinder-komora. Poniżej natomiast doskonale widać kanały powietrzne komory. To w ten element uderza tłok i wtłacza powietrze w kanały. Zwraca uwagę brak jakiejkolwiek amortyzacji. 



Odkręcając widoczną powyżej śrubkę można zdjąć "denko" komory. Wtedy uzyskuje się dostęp do spinki utrzymującej lufę w komorze. Po wyjęciu spinki można wyciągnąć lufę z gumką. Gumka to standardowa gumka stosowana w AEG.





Można także zdemontować drugą część komory - tę od strony dyszy.



Po lewej część z lufą i gumką, po prawej część, w której pracuje dysza. W lewej części widoczne otwarte na przestrzał kanały powietrzne. W prawej natomiast widać miejsca ich zakończenia. To tu zatrzymują się okienka dyszy.

Komora rozebrana niemalże do zera. Zaznaczony element to fragment klasycznego uchylnego ramienia dociskowego współpracującego ze standardowym rurkowym dystanserem.



Tu ten sam fragment ramienia dociskowego. To on poruszany jest dźwignią krzywkową podczas regulacji systemu HopUp.



Konstrukcja mechanizmu regulacji HopUp. Zaznaczony element opisywany powyżej. Obok dźwignia regulacyjna i element zabezpieczający.



Dźwignia do regulacji na swoim miejscu. Ząbkowanie uniemożliwia rozregulowanie się systemu.



I dźwignia z zabezpieczeniem. Brakuje tylko śrubek montażowych.



Zespół cylindra w miejscu pracy:



Od lewej: komora HopUp pełniąca rolę głowicy cylindra, cylinder z tłokiem wewnątrz, sprężyna główna, prowadnica sprężyny. Środkiem biegnie lufa.

Zacznijmy od prawej strony.

Wykonana z tworzywa prowadnica sprężyny - tu już zdemontowana. Wystający fragment podstawy wchodzi w specjalne wycięcie w gearboxie i utrzymuje ją we właściwym miejscu.







Tłok

Standardowych wymiarów tłok z jednym stalowym zębem wykonany z polimeru. Jak we wszystkich  (do niedawna) replikach produkcji Marui sprężyna na stałe fabrycznie zespolona z tłokiem.



W tylnej części u góry zaczep dla wspomnianego wcześniej popychacza. Rozwiązanie trochę podobne jak w niektórych replikach z EBB. Tu jednak zaczep wykonany jest z metalu, osadzony ma osi i posiada sprężynkę, dzięki której wraca do górnego położenia (jak na zdjęciu).

Cuda zaczynają się jednak, gdy popatrzymy na tłok z przodu:



Tak, lufa przechodzi przez głowicę tłoka. Tak po raz drugi, oś lufy nie pokrywa się z osią cylindra/tłoka (co akurat nie jest już szokujące - patrz P90, M14).

Część czołowa tłoka wyklejona jest gumą. która pełni rolę zderzaka. To znowu odwrócona konstrukcja - najczęściej zderzak jest na głowicy cylindra. Nie ma tu żadnych otworów mających poprawić szczelność. Za utrzymanie szczelności odpowiada zwykły o-ring.



W otworze, przez który przechodzi lufa jest za to dodatkowe uszczelnienie.



Jak porusza się tłok?

Tłok w skrajnym przednim położeniu (to znaczy opiera się o dno cylindra):



W komplecie z popychaczem i jego sprężyną powrotną. Zwróćcie uwagę na zazębienie popychacza z ruchomym uchylnym zaczepem na grzbiecie tłoka.



Drugi koniec popychacza:



Tu lepiej widoczna listwa zębata współpracująca z kołem tłokowym:



Tu z kolei dokładnie widać sposób współpracy listwy i koła tłokowego. Koło środkowe zdemontowane dla większej przejrzystości obrazu. Pokazany też kierunek obrotów koła tłokowego i kierunek wymuszonego kołem ruchu popychacza:



Obrót koła powoduje zazębienie zębów sektorowych z listwą i w dalszej części ruchu przesunięcie popychacza. Ten pcha tłok ku przodowi, w kierunku wylotu lufy aż do chwili, w której zaczep na tłoku zostanie wepchnięty pod stalowy kołek osadzony w gearboxie (żółta strzałka).



W tym momencie popychacz i tłok zostają rozpięte. Tłok pchany sprężyną główną rusza w przeciwną stronę. Pada strzał. Równocześnie listwa zębata rozłącza się z zębami sektorowymi koła tłokowego - popychacz pchany swoją sprężyną powrotną wraca w położenie początkowe. Można rozpocząć kolejny cykl. Oczywiście obracające się koło tłokowe synchronizuje z ruchem tłoka ruch dyszy i podawanie kulek.

Silnik i kostka stykowa

Replikę napędza standardowy krótki silnik.



Silnik w gnieździe w gearboxie.



Element mocujący silnik to tylna ścianka korpusu repliki. Tu montuje się podkładkę dystansującą. W środku elementu umieszczony jest wkręt imbusowy służący do regulacji silnika. 



Dopiero po zamontowaniu tej części wolno próbować uruchomić mechanizm. Oczywiście można także spróbować nie składając repliki i trzymając silnik ręką. Tyle tylko, że części zamienne do Uzi, w tym także koła zębate są praktycznie niedostępne.

Kostka stykowa i przewody

Kostka stykowa umieszczona jest na zewnątrz mechanizmu, po lewej stronie.  Śrubokręt wskazuje miejsce, w którym powinna być jeszcze jedna śruba mocująca w prowadnicach dźwignię przenoszącą ruch języka spustowego na stycznik. Poprzedni właściciel zgubił ją.



Kształt kostki stykowej i współpracujących z nią elementów jest niestandardowy.



Zaznaczyłem miejsce, w którym wspiera się sprężyna powrotna popychacza stycznika.



Widok zamontowanej kostki i sprężyny powrotnej popychacza.



I sprężyna na właściwym miejscu, obok lejka, którym podawane są kulki.



Widoczne na powyższych zdjęciach przewody nie są oryginalne. Fabrycznie replika posiadała cienkie, sztywne przewody w twardej izolacji oraz zabezpieczenie w formie szklanego bezpiecznika rurkowego. W opisywanym egzemplarzu ktoś kiedyś wymienił przewody na grubsze oraz usunął bezpiecznik. W praktyce zastosowane przewody są zbyt grube. Poprowadzenie ich w przewidziany przez fabrykę sposób jest w zasadzie niemożliwe i rodzi ryzyko mechanicznego uszkodzenia izolacji. Składając replikę z powrotem wrócimy do cienkich przewodów.


Podsumowanie

To tyle jeśli chodzi o unikalną mechanikę Uzi. Pod tym względem pomysłowości konstruktorów pistolet chyba nie ma sobie równych. Konstrukcja ma jednak ograniczenia, stąd ewentualny tuning repliki jest praktycznie niemożliwy. Tym bardziej, że dostępność części zamiennych (fabrycznych i wzmocnionych) jest żadna. Zatem do ostrego CQB Uzi nadaje się średnio. Za to do kolekcji - wyśmienicie! I po to je mamy! 

Galerie

Oceń i skomentuj