Trwa wczytywanie...
Ten artykuł pochodzi ze starej wersji portalu WMASG, dlatego jego wyświetlanie może odbiegać od standardów obecnego systemu.

Ciekawostki: fani SW - blastery zostawcie w domu!

28.11.2015Autor: PromantKomentarze: 27

Czy Lucasfilm żąda, żeby fani Gwiezdnych Wojen rozbroili się i pozostawili swoje blastery w domu?   

Ciekawostka z pogranicza realiów i SF.
Wszyscy wiemy jak wygląda sytuacja po zamachach terrorystycznych w Paryżu - KE zareagowała w typowy dla urzędników bezmyślny i powierzchowny sposób - forsując dyrektywę ograniczającą nie tylko dostęp do broni, ale mającą również uderzyć w repliki, a tym samym także w ASG.
Czy jednak ktokolwiek mógłby przypuszczać, że paranoja i strach przed terroryzmem dotknie również replik broni z Gwiezdnych Wojen?


Kilka dni temu pojawiły się informacje, że firma Lucasfilm zażądała (lub nakazała), żeby fani Gwiezdnych Wojen z the Rebel Legion, Mandalorian Mercs oraz 501st Legion rozbroili się i pozostawili swoje blastery w domu. Repliki blasterów ze Star Wars nie mogłyby być przynoszone na oficjalne wydarzenia i na projekcje w kinach.

 

 aa.png

 

 

"Nie ma mowy", stwierdził Albin Johnson, założyciel 501st Legion, wyjaśniając, że jest to oficjalna prośba, ale na pewno nie żądanie, którego fani musieliby przestrzegać.
Okazuje się, że oświadczenie Lucasfilm wynika z ostatnich wydarzeń paryskich i niepokoju społecznego, który po nich pozostał. Innymi słowy - wszystko co przypomina broń zaczyna teraz być na cenzurowanym i, jak widać, staje się potencjalnym źródłem paniki. Obawy dotyczą szczególnie kin i przyszłych pokazów filmowych “The Force Awakens”. Choć fancluby bagatelizują sytuację, twierdząc, że nie wynika ona ze strachu, a jedynie troski o bezpieczeństwo w tym "delikatnym okresie", a Lucasfilm, jak twierdzi Albin Johnson, nie będzie nikogo kontrolował - czy do tej prośby się stosuje, czy nie.

 

 

bb.png

 

 

Ostatecznie w oficjalnym oświadczeniu Lucasfilm, na dzień dzisiejszy, prosi się fanów o pozostawienie w domu replik prop, zwłaszcza tych przypominających broń, także replik przenoszonych w kaburach - zwłaszcza w przypadku imprez nie organizowanych przez "Lucasfilm, Disney'a i partnerów". Jednak zastosowanie się do tej prośby Lucasfilm pozostawia w gestii fanów.

 

 xcc.jpg

 

 

Oczywiste jest, że zagrożenie terrorystyczne istnieje i wywołuje niezmiennie niepokój społeczny. Czy jednak robienie zamieszania wokół replik broni z filmu SF jest zasadne? W końcu uniwersum Star Wars znane jest praktycznie na całym świecie. I czy faktycznie można z prawdziwą, współczesną bronią palną pomylić miotacz z Gwiezdnych Wojen? Zwłaszcza, gdy trzyma go osoba w stroju szturmowca lub rebelianckiego pilota X-winga.

A co Wy sądzicie o takiej sytuacji?

 

 

Źródła:

FB 

mygeeksnews.com

Oceń i skomentuj

Trwa ładowanie...