Trwa wczytywanie...

Glock 17 Gen 3 Deluxe Edition Umarex/VFC

29.09.2018 Autor: Egzul, Regdorn, Czoper Dodał: Regdorn Komentarze: 8

Glock 17 to jeden z najpopularniejszych pistoletów na świecie. Pomimo tego, że repliki pistoletu były dostępne na rynku od dawna, to na skutek problematycznej kwestii licencji wywołanej przez firmę Cybergun, ze sklepowych półek zaczęły znikać nie tylko jego repliki, ale także te zaledwie go przypominające. Za sprawą firmy Umarex, która przejęła licencję na rynku cywilnym, w sprzedaży ponownie pojawiły się oficjalne repliki pistoletów Glock. Za produkcję odpowiadają dwie fabryki: KWC i VFC. Sprawdźcie, jak replika Glocka od firmy Umarex wypadła w naszej recenzji.

Pierwsze wrażenie

Dzięki oficjalnej licencji firmy Glock, wersja Deluxe od VFC dostarczana jest w czarnej plastikowej walizce wypełnionej gąbką, czyli dokładnie takiej samej, jak jej palny pierwowzór. Po wzięciu repliki do ręki mamy przez chwilę wrażenie, że to prawdziwy pistolet. Plastik z którego wykonany jest chwyt pistoletowy, idealnie imituje ten z wersji palnej. Metalowy zamek wykonany w technologii CNC robi nie mniejsze wrażenie: nie ma praktycznie żadnych luzów i czuć spory opór sprężyny powrotnej podczas przeładowania. Ta specjalna konstrukcja mechanizmu powrotnego świetnie imituje pracę zamka – to wrażenie które trudno opisać, trzeba po prostu spróbować. 



Wersja od KWC jest nieco uboższa, ale także – tańsza w zakupie. Replika przyszła do nas w szaro-czarnym pudełku z logiem Glock. Plastik, z którego wykonany jest korpus prezentuje się całkiem dobrze, nie różni się znacznie od wersji Deluxe. Inaczej jest w przypadku zamka: różnicę widać już w fakturze farby, ale najbardziej odczuwalną jest różnica w działaniu zamka. Należy jednak podkreślić, że obie wersje prezentują bardzo wysoki poziom wykonania, a w porównaniu z innymi replikami dostępnymi na rynku wypadają dużo lepiej.



Budowa zewnętrzna


Wszystkie repliki pistoletu od firmy Umarex posiadają pełne, licencjonowane oznaczenia firmy Glock. Znajdziemy tu zatem praktycznie wszystkie elementy obecne w palnym odpowiedniku: logo firmy na zamku wraz z oznaczeniem wersji i standardowym dopiskiem AUSTRIA, oznaczenia na oknie wyrzutowym łusek, odpowiadające temu z zamka oraz logo Glock na chwycie pistoletowym. Dodatkiem, dzięki któremu odróżnić możemy replikę od broni palnej, jest znajdujący się nad chwytem pistoletowym napis Officially Licensed Product of Glock, zastępujący oryginalny MADE IN AUSTRIA






Przyrządy celownicze


Klasycznej budowy plastikowe, demontowane, mechaniczne przyrządy celownicze zamontowane zostały na zamku. Jeśli chcemy wymienić muszkę na inną należy odkręcić śrubę krzyżakową po wewnętrznej stronie zamka. Szczerbinka natomiast jest wsuwana.  




Chwyt pistoletowy posiada antypoślizgową fakturę na ściankach bocznych, przypominającą Stippling lub papier ścierny. Z przodu i tyłu chwytu także odnajdziemy antypoślizgową fakturę, tu – w postaci małych żebrowań. Ponadto, z przodu chwyt posiada dwie ergonomiczne wypustki międzypalcowe. Należy dodać, że w przypadku generacji IV mamy możliwość wymiany tylnej ścianki chwytu, aby lepiej dostosować ją do swojej dłoni.



Magazynek


Metalowy magazynek mieści 25 kulek. Replika zasilana jest za pomocą CO2, a kapsułę z gazem umieszczamy w magazynku odkręcając śrubę dociskową, która znajduje się pod plastikowym denkiem magazynka. Nabój z gazem możemy wprowadzić na dwa sposoby. Jednym z nich jest wprowadzenie go od boku, odkręcając śrubę za pomocą klucza imbusowego przez otwór w denku magazynka. Inną metodą jest wprowadzenie naboju od spodu przez ściągnięcie plastikowego denka, odciągając do góry sprężynę podajnika kulek, a następnie odkręcając śrubę dociskową. Magazynek posiada na tylnej ściance imitacje otworów kontrolnych informujących o ilości naboi w magazynku, a pod nim małe logo Glock. Magazynek jest szczelny, nie odnotowaliśmy żadnych niepożądanych wycieków lub nieszczelności na zaworach. Jako że replika wykonana została w standardzie TM, nie będzie większych problemów z dobraniem pasującego magazynka. 



Rozkładanie


Pierwszy etap rozkładania repliki przebiega podobnie, jak w broni palnej: wyciągamy magazynek i odciągamy w dół blokadę zamka. Dzięki temu uzyskujemy dostęp do regulacji hop-up, której pokrętło znajduje się u spodu zamka. Tu też od razu w oczy rzuca nam się sprężyna mechanizmu powrotnego, a właściwie dwie sprężyny na jednej prowadnicy, czyli coś, co znajdziemy również w palnych wersjach, ale innych modeli glock. Co prawda, podobne rozwiązanie znajdziemy także w replikach glock CO2 od KWC, ale to tu w wersji Deluxe, działanie mechanizmu jest dużo bliższe realistyce.



Komora hop-up


Aby dostać się do komory hop-up, należy najpierw zdemontować sprężynę mechanizmu powrotnego oraz jej prowadnicę. Po wyciągnięciu mechanizmu powrotnego, możemy wyciągnąć także lufę zewnętrzną razem z komorą. Z kolei z lufy zewnętrznej możemy wysunąć komorę wraz z lufą wewnętrzną. Dwudzielna komora skręcona jest na dwóch śrubach krzyżakowych. Po jej rozłożeniu mamy dostęp do gumki hop-up wraz z lufą wewnętrzną. Czarna gumka średniej twardości o standardowym elemencie podkręcającym zastosowana w replice, to gumka typu GBB.



Lufa wewnętrzna


Mosiężna lufa wewnętrzna o długości 971 mm posiada fazowanie od strony wylotowej.



Układ pneumatyczny


Dysza wraz z prowadnicą i systemem blow-back zostały wykonane z plastiku i metalu. Aby się do nich dostać, należy odkręcić jedną śrubę znajdującą się u spodu zamka, a następnie wysunąć w dół układ.



Zespół spustowy


Cały system spustowy został wykonany z metalowych elementów. Aby zdemontować spust, wykręcamy jedną śrubę krzyżakową, a następnie wybijamy pin znajdujący się zaraz nad pinem spustowym. Dzięki temu możemy wyciągnąć cześć systemu spustowego w górę, wcześniej wysuwając zatrzask zamka.



Aby w pełni zdemontować system mechanizmu spustowego, należy także zdemontować system kurka, w którym zblokowana jest stalowa szyna spustowa. Możemy to zrobić wybijając pin tylny i wypychając cały zespół lekko do góry. Wszystko wygląda bardzo solidnie, więc nie należy obawiać się awaryjności. W przypadku zacięć, można podejrzewać zabrudzenie któregoś z układów, co przy wprawnych rękach serwisanta nie powinno stanowić żadnego problemu. Wszystko da się rozłożyć na części pierwsze, wyczyścić, przesmarować i złożyć z powrotem. Sugerujemy jednak oddać pistolet do profesjonalnego serwisu, bo możecie mieć problem z powrotnym złożeniem repliki.



Strzelanie

Strzelanie z pistoletu w wersji Deluxe, napędzanego CO2, daje niesamowitą frajdę. Kopnięcie jest bardzo mocne, a zwarta praca zamka niweluje znaną z replik glocka przypadłość luźnego zamka. Wszystko to przekłada się też na bardzo dobrą celność: to chyba najcelniejsza replika jaką mieliśmy okazję testować. Kulka leci prosto i rzadko zdarzają się jakiekolwiek odchyły, przez co skupienie jest na bardzo wysokim poziomie. Warto spojrzeć na wyniki naszego testu fps, żeby zauważyć, że podczas strzelania nie występuje efekt słabnięcia mocy przy wystrzeliwaniu kolejnych kulek. Oczywiście, z czasem, wraz z utratą gazu w naboju CO2 moc będzie słabła, ale przy pierwszym naładowaniu magazynka w ogóle tego nie odczujemy.



Poniżej umieszczamy zanotowane przez nas szczegółowe wartości prędkości wylotowej repliki na chronografie XCORTECH X3500 (test został przeprowadzony zaraz po wyciągnięciu repliki z pudełka): 

305,1

304,4

302,7

308,1

306,2

307,8

304,2

303,1

305,1

302,2

 Średnia: 304,9


Test Skupienia

Poniżej znajdziecie test skupienia replik na odległości 15 metrów. Tu możemy zobaczyć, na czym polega różnica pomiędzy kolejnymi wersjami replik pistoletów Glock od firmy Umarex, wyprodukowanych przez VFC i KWC. Do każdego testu regulacja hop-up była ustawiona na 0, a strzelaliśmy z pozycji podpartej w zamkniętym pomieszczeniu, nie dokonując korekty kolejnych strzałów.


Glock 17 Gen 3 Deluxe edition CO2

Replika charakteryzuje się bardzo dobrym skupieniem, strzały rozłożone są poniżej środka tarczy z rozrzutem na poziomie 13 cm horyzontalnie i 8 cm wertykalnie.



Glock 17 Gen 4 CO2

Replika podczas naszego testu miała tendencję do znoszenia na lewą stronę i dół tarczy, tylko jedna kulka zrównała się ze środkiem celowania. Zanotowaliśmy horyzontalny rozrzut na poziomie 16,5 cm, a wertykalny – 11cm.



Glock 17 Gen III GBB

Replika miała tendencję do odchyleń w lewo i dół, dwie kulki zrównały się ze środkiem celowania, w tym jedna trafiła w sam środek. Horyzontalny rozrzut na poziomie 13 cm, a wertykalny – 18cm.



Glock 19 GBB

Kulki raczej trzymają się swojego toru lotu, podczas testu leciały w centrum tarczy z minimalnymi odchyłami. Horyzontalny rozrzut wyniósł 11 cm, a wertykalny – 14 cm.



Glock 42 GBB

Ten niepozorny maluch wypadł nie najgorzej w naszym teście, ale niestety miał tendencję do odchyłów w prawą stronę i to na tyle dużą, że ani jedna kulka nie zrównała się ze środkiem tarczy. Horyzontalny rozrzut wyniósł 14 cm, a wertykalny – 15cm.



Porównanie

Dzięki uprzejmości firmy gunshelp.com porównaliśmy replikę pistoletu Glock 17 generacji III w wersji Deluxe, ze swoim palnym pierwowzorem. Poniżej prezentujemy rezultaty.

Plastikowe walizki transportowe to dokładnie ten sam produkt, różnią się tylko naklejką informacyjną na chwycie transportowym.



Na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, który pistolet jest prawdziwy, a który to replika: różnica koloru jest niewielka, wręcz niezauważalna gołym okiem. Jednak jak widać na załączonych zdjęciach, powłoka odbija trochę inaczej światło lampy błyskowej, przez co replika zdaje się mieć ciemniejszy odcień.



Widoczny jest także brak oznaczeń w górnej części okna wyrzutowego łusek.



Co ciekawe, chwyt pistoletowy wraz z zespołem spustowym jest cięższy w replice niż w palnym odpowiedniku. Inaczej sprawa ma się w przypadku zamka, który w wersji palnej jest ponad dwa razy cięższy niż w replice, a co za tym idzie i wyważenie pistoletów jest nieco inne.



Kolejną ciekawostką jest fakt, że replika z pustym magazynkiem i opróżnionym nabojem CO2 waży dokładnie tyle samo, co swój palny odpowiednik z pustym magazynkiem.



Jak widać na zdjęciach, różnica rozmiarów jest bardzo niewielka.



Glocki w Szkole Ognia


Ponieważ Glocki Umarex są bardzo wiernie wykonanymi replikami, postanowiliśmy zrobić jeszcze jeden test i wybrać się z nimi do kogoś, kto spędził prawie 20 lat swojego życia na bojowym stanowisku w JWK. Jaco to prawdziwy ekspert od posługiwania się bronią. Spotkaliśmy się z nim w jego Szkole Ognia. Zobaczcie jak wypadły w jego oczach Glocki. Co poszło dobrze, a co nie wytrzymało próby jego bojowych nawyków.



Podsumowanie


Pustka na rynku powstała w wyniku uzyskaniu licencji przez firmę Cybergun, została w końcu zażegnana dzięki firmie Umarex, która zamiast skupić się na ściganiu nielicencjonowanych replik, postanowiła wprowadzić najpopularniejszy pistolet na świecie z powrotem na pola rozgrywek airsoftowych. Dziś możemy przebierać w szerokiej gamie modeli replik glocka i ich generacji. Póki co brakuje wciąż wersji full auto, ale miejmy nadzieję że już wkrótce to się zmieni. Należy przyznać, że wybór fabryki, a mowa tu o VFC, był strzałem w dziesiątkę. Wykonali kawał dobrej roboty, tworząc replikę, która dzięki swoim osiągom oraz starannemu wykonaniu, zostawia w tyle nie tylko tańsze repliki pistoletu, ale również większość dostępnych na rynku replik gazowych. Należy przyznać, że replika KWC także trzyma poziom, a kiedy w trakcie targów IWA 2018 trzymałem obie w ręce po raz pierwszy, miałem wrażenie, że różnią się tylko pracą i wykonaniem zamka. Obawiałem się zatem, że prestiż i cena produktu od VFC będą wiązać się jedynie z oryginalną walizką od firmy Glock. Na szczęście tak nie jest i zapowiada się, że Glock od Umarex w wersji Deluxe będzie długo królować na airsoftowych polach.



Plusy:
+ oznaczenia zgodne z palnym odpowiednikiem

+ zamek wykonany w technologii CNC

+ świetna praca zamka 

+ bardzo dobra celność i skupienie

+ mocny odrzut


Minusy:

- wysoka cena




Za umożliwienie testu dziękujemy firmie Militaria.pl

Oceń i skomentuj