Trwa wczytywanie...

Polska proponuje USA 2 miliardy za stałą obecność ich sił w kraju

01.06.2018Autor: Felipe7Komentarze: 22

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak złożył Amerykanom ofertę, aby ci zostawili swe siły w Polsce na stałe. W zamian za to ma być zaoferowana opłata powiązania z kosztami logistycznymi wiążącymi się z całym planem.

Domniemana oferta 2 milardów dolarów, ma pokryć koszty przeniesienia rodzin żołnierzy i budowy nowej infrastruktury.

W związku z tą informacją, rzecznik prasowy Władimira Putina, Dmitrij Pieskow powiedział że Polska do takich działań ma prawo, jednak będzie to miało wpływ na ogólną atmosferę poczucia bezpieczeństwa w regionie.

Obawy Rosji są podyktowane tym, że od czasu rozpadu Związku Radzieckiego ta utraciła wiele stref wpływów i od tamtego czasu bazy amerykańskie systematycznie zbliżają się do jej granic.



ekspansja sił amerykańskich (białe okręgi wskazują bazy powstałe po 1993 roku, a czarne przed nim. Ich wielkość reprezentuje to, jak liczne siły się tam znajdują. Źródło: http://thecheesebasket.me



Dlatego też kolejna baza zbliżająca się do granic Rosji jest dla tego kraju powodem do niepokoju, systematycznie od pewnego czasu zjawisko to wzrasta na sile.


Źródło: militaryspot.com



Dotychczas najbliższe "duże" bazy USA w Europie znajdowały się w Niemczech, teraz część z tych sił wraz z ciężkim sprzętem ma zostać przesunięta do Polski, czyli bliżej strefy wpływów Rosji i z tego powodu przedstawiciele rosyjscy okazują niezadowolenie.



bazy USA w Niemczech, źródło: wikipedia.org



Powodem tego stanu rzeczy jest nie tylko fakt, że w razie hipotetycznego starcia sił zbrojnych Stany Zjednoczone i NATO będą miały więcej możliwych opcji do wyboru, ale też to, że często siły zbrojne są wykorzystywane w polityce. Gdy te znajdują w odpowiednim miejscu, mogą odegrać kluczową rolę w trakcie politycznych sporów. Posiadając taką kartę przetargową można często wywrzeć na oponenta większy nacisk.



źródło: qz.com


Porównanie ilości baz rosyjskich i byłego związku radzieckiego:


Źródło: tvn24.pl


Źródło: canconf.com


Siły amerykańskie w Polsce mają znajdować się w formie wzmocnionej Wysuniętej Obecności NATO (EFP- Enhanced Forward Presence) oraz amerykańskiej inicjatywy wzmocnienia regionu (ERI- European Reassurance Initiative).

W ramach EFP stacjonowała będzie w Polsce amerykańska batalionowa grupa bojowa, a w ramach współpracy dwustronnej – Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa (ABCT- ang. Armored Brigade Combat Team) oraz dodatkowo grupa zadaniowa Brygady Lotnictwa Bojowego. Ma ona liczyć około 4 tysięcy żołnierzy.



Źródło: fortcarsonmountaineer.com



Również w ramach współpracy w Polsce (Operation Atlantic Resolve) znajduje się Grupa Zadaniowa Brygady Lotnictwa Bojowego. Ma ona być wsparciem dla pozostałych sił stacjonujących w Polsce. W skład jej wyposażenia wchodzą między innymi śmigłowce szturmowe AH-64 Apache i CH-47 Chinook.


AH-64 Apache, źródło: wikipedia.org


CH-47 Chinook, źródło: wikipedia.org


Inną kwestią jest tzw. program Nuclear Sharing. Teoretycznie gdyby Polska zapragnęła wziąć w nim udział, to mogłaby uzyskać broń atomową. Grunt pod ich przyjęcie już istnieje, a największym przedsięwzięciem związanym z tym programem byłoby dostosowanie samolotów F16 do przenoszenia bomb B-61.



Źródło: wikipedia.org


bomba B-61, źródło: motherjones.com


B-61 na wyposażeniu Luftwaffe, źródło: thepinsta.com


Wtedy Rosja znalazłaby się w naprawdę mało ciekawym położeniu. Do jej granic zbliżyłaby się broń atomowa, a Polska nie będąca jej politycznym sprzymierzeńcem teoretycznie mogłaby dysponować ładunkami nuklearnymi. W ten sposób mogłaby wykorzystać to w trakcie sporów politycznych, co stawić by mogło Polskę na tym samym poziomie i byłoby niekoniecznie zgodne z interesem rosyjskim. Stałoby się to powodem utracenia w razie poważnego zatargu z tym krajem najważniejszej karty przetargowej, czyli braku równorzędnego “argumentu” w trakcie dyskusji.



Oceń i skomentuj

Trwa ładowanie...