Trwa ładowanie

Twoja przeglądarka jest przestarzała. Niektóre funkcjonalności mogą nie działać poprawnie. Zalecamy aktualizajcę lub zmianę przeglądarki na nowszą.

Raport NIK o pracy WPA
Raport NIK o pracy WPA

Raport NIK o pracy WPA

Raport NIK o pracy WPA
Raport NIK o pracy WPA

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kompleksowej weryfikacji systemu reglamentacji dostępu do broni palnej w Polsce, przeprowadzonej w latach 2022–2025. Głównym impulsem dla kontrolerów stał się bezprecedensowy skok statystyczny: liczba wydawanych rocznie pozwoleń wzrosła z 15 330 w 2020 roku do blisko 46 tysięcy w roku 2024. Ten niemal 200-procentowy przyrost, napędzany m.in. niepokojem geopolitycznym po agresji Rosji na Ukrainę, wystawił na próbę wydolność Wydziałów Postępowań Administracyjnych oraz szczelność nadzoru MSWiA.

Liczba pozwoleń na broń palną wydanych osobom fizycznym w latach 2022-2024

Kontrola NIKŹródło: Raport NIK


Dla środowiska strzeleckiego raport ten może mieć ogromne znaczenie. Według jego twórców nadzór nad reglamentacją ma stanowić gwarancję stabilności prawnej posiadaczy broni. Sprawne procedury eliminują urzędniczą uznaniowość i chronią praworządnych obywateli przed negatywnymi skutkami incydentów z udziałem osób, które uprawnień mieć nie powinny. Choć Izba punktuje liczne patologie systemowe, obraz pracy organów Policji nie jest jednoznaczny – w wielu kluczowych obszarach system wykazuje pożądaną staranność. W świecie strzeleckim rzetelna procedura administracyjna to jedyna ochrona posiadaczy broni przed arbitralnymi decyzjami WPA. NIK potwierdziła, że w większości skontrolowanych jednostek postępowania prowadzono zgodnie z literą prawa, a organy Policji sprawnie identyfikowały ryzyka w ramach posiadanych kompetencji.

Kluczowe pozytywy zidentyfikowane przez Izbę:
– Policja skutecznie korzystała z prawa do kwestionowania orzeczeń lekarskich w przypadku podejrzeń o uzależnienia lub przemoc domową. Skuteczność tych odwołań w II instancji wyniosła od 31,7% do 100%, co realnie blokowało dostęp do broni osobom dysfunkcyjnym.
– Polska wzorowo i terminowo wdrożyła przepisy ustawy koncesyjnej z 2019 r., co zapewnia pełną kontrolę nad handlem bronią i amunicją przez przedsiębiorców.
– Komendant Główny Policji aktywnie diagnozował nowe zagrożenia, tworząc m.in. punkty kontaktowe do analizy nielegalnego handlu oraz zwracając uwagę na rosnącą rolę broni czarnoprochowej w statystykach przestępczości.
– Mimo ogromnego obciążenia, komendy powiatowe i miejskie na ogół sprawnie dostarczały wywiady środowiskowe niezbędne do wydawania i rozszerzania pozwoleń.

Dla uczciwego wnioskodawcy wysoka jakość postępowań oznacza przewidywalność procedur. Skuteczna eliminacja jednostek stwarzających zagrożenie chroni reputację całego środowiska. System, który „odsiewa” z rynku osoby niebezpieczne, paradoksalnie wzmacnia argumenty za utrzymaniem dostępności broni dla praworządnych obywateli. Największe ryzyko wskazane przez Izbę wynika z faktu, że organy nadzoru operują na niepełnych danych i nie monitorują w sposób ciągły raz przyznanych uprawnień. NIK sformułowała w tym zakresie szereg miażdżących diagnoz.

– Przez lata Policja stosowała błędny mechanizm „liczenia pozwoleń zamiast osób”. Przykładowy Jan Nowak posiadający uprawnienia do celów łowieckich, sportowych i kolekcjonerskich figurował w statystykach jako trzy osoby. Uniemożliwia to realną ocenę stopnia uzbrojenia społeczeństwa. Dopiero kontrola NIK wymusiła korektę nazewnictwa na stronie KGP.

Raport NIKŹródło: Raport NIK


– Systemowa weryfikacja zgonów praktycznie nie istniała. W rejestrach figurowały osoby urodzone w 1915 roku. NIK ujawniła, że broń po zmarłych pozostawała niezabezpieczona przez lata, co drastycznie zwiększa ryzyko jej wejścia do „czarny rynek”.
– Polska nie wdrożyła w pełni dyrektywy unijnej 2021/555. Myśliwi, sportowcy i kolekcjonerzy przechodzą badania tylko raz – przy ubieganiu się o pozwolenie. W efekcie w systemie pozostają osoby w wieku 100 lat z bezterminowym prawem do posiadania broni. Izba wskazała też na skrajne przeterminowanie badań u osób z pozwoleniami do celów ochrony osobistej.
– W trzech KWP broń przyjmowano w miejscach ogólnodostępnych (korytarze, biura), nieposiadających urządzeń do bezpiecznego rozładowywania (chwytaczy pocisków). To dowód na systemową hipokryzję: organy wymagające restrykcyjnego bezpieczeństwa od strzelców, same stwarzały zagrożenie życia na własnych korytarzach (choć uchybienia te usunięto w toku kontroli).

Najbardziej drastyczne przypadki błędów i niekompetencji WPA wskazane w raporcie przez kontrolerów NIK:
– Niezabezpieczenie broni po osobach zmarłych przez dziesięciolecia – WPA Gorzów Wielkopolski (zwłoka 30 i 19 lat), WPA Katowice (19 przypadków, z czego 12 ze zwłoką od 19 do 30 lat), WPA Łódź (14 i 6 lat), WPA Gdańsk (powyżej 10 lat), WPA Bydgoszcz (ok. 4 lata) oraz WPA Poznań (ok. 5 lat).
– Przyjmowanie broni do depozytu w sposób zagrażający bezpieczeństwu – Czynności rozładowywania broni dokonywano w miejscach ogólnodostępnych (korytarze, pokoje biurowe), które nie posiadały urządzeń do przechwytywania pocisków (tzw. piaskownic). Sytuacje takie miały miejsce w: WPA Łódź, WPA Gdańsk oraz WPA Katowice.
– Skrajne przeterminowanie okresowych badań lekarskich i psychologicznych – Rekordowe opóźnienie w przedłożeniu nowych orzeczeń wyniosło 1194 dni (ponad trzy lata). Najgorsza sytuacja wystąpiła w: WPA Gorzów Wielkopolski (przeterminowanie do 1194 dni), WPA Katowice i WPA Poznań (100% badanych osób miało nieważne badania), WPA Bydgoszcz (92,9% osób), WPA Łódź (91,7% osób) oraz WPA Olsztyn (75% osób).
– Wydawanie pozwoleń bez spełnienia ustawowych wymogów – Brak realnego zagrożenia: Wydawano pozwolenia na broń do ochrony osobistej mimo braku dowodów na istnienie ponadprzeciętnego zagrożenia życia w WPA Łódź, WPA Opole oraz WPA Katowice. Brak egzaminu: Wydawano dokumenty osobom, które nie zostały poddane wymaganemu egzaminowi ze znajomości przepisów i umiejętności posługiwania się bronią w WPA Łódź oraz WPA Gorzów Wielkopolski. Nierzetelna weryfikacja niekaralności: W WPA Łódź zaniechano sprawdzania niekaralności funkcjonariuszy, a w WPA Gorzów Wielkopolski nie zweryfikowano w systemie ECRIS przeszłości kryminalnej obywatela Belgii.
– Drastyczna zwłoka w cofaniu uprawnień – Wszczynanie postępowań o cofnięcie pozwolenia następowało ze zwłoką sięgającą nawet 894 dni (ponad dwa lata) od powzięcia informacji o utracie przesłanek do posiadania broni (np. ustanie członkostwa w stowarzyszeniu). Taką opieszałość stwierdzono w: WPA Olsztyn (do 894 dni) oraz WPA Gdańsk (do 281 dni).
– Skrajne zaniedbania w dozorze nad sprawcami przemocy domowej – W WPA Bydgoszcz zobowiązano sprawców przemocy do badań lekarskich dopiero po upływie odpowiednio 143, 226 i 440 dni od incydentu. W WPA Gdańsk odebrano broń sprawcy przemocy dopiero po dwóch miesiącach od wszczęcia procedury „Niebieskiej karty”.
– Błędy w rejestrach dotyczące prawa do noszenia broni – Wprowadzano do systemu informacje o prawie do noszenia broni dla kolekcjonerów i pamiątkarzy, mimo że prawo to im nie przysługiwało i nie wydano stosownych zgód. Błędy te wystąpiły masowo w WPA Katowice, WPA Kraków, WPA Lublin, WPA Kielce oraz WPA (KSP) Warszawa.

Ewolucja prawa w kierunku uszczelnienia systemu wydaje się nieuchronna. NIK postuluje zmiany, które mają dostosować Polskę do wymogów unijnych i odpowiedzieć na oczekiwania społeczne – sondaż IBRiS z września 2025 r. pokazuje, że aż 92,7% Polaków popiera wprowadzenie okresowych badań psychologicznych.

Stosunek Polaków do przepisów dotyczących dostępu do broni palnej

Raport NIK
Źródło: PAP (badanie IRBIS przeprowadzone 19-20 września 2025 r.)


Postulowane przez Izbę kierunki zmian:
– Objęcie wszystkich kategorii pozwoleń cyklicznymi testami medycznymi (co 5 lat).
– Objęcie broni rozdzielnego ładowania nadzorem (rejestracją) z uwagi na 73 przestępstwa, w tym 28 zabójstw lub ich usiłowań w ostatnich latach.
– Pełna integracja Systemu Rejestracji Broni (SRB) z bazą PESEL (automatyczna informacja o zgonach) oraz migracja danych historycznych z policyjnego rejestru „Broń” i wojskowego „Hefajstos”.
– Przyznanie ŻW prawa do odwołań od orzeczeń lekarskich, którego obecnie te organy są pozbawione.

Realizacja zaleceń NIK oznacza koniec ery „bezterminowego przywileju” na rzecz „stale monitorowanego uprawnienia”. Szczególną uwagę warto zwrócić na rok 2023, w którym zmiana art. 10 ust. 3 pkt 1 UoBiA (ułatwienie dostępu dla funkcjonariuszy w celu „wzmocnienia potencjału obronnego”) stała się kolejnym impulsem do wzrostu statystyk.

Jeśli zalecenia NIK zostaną wprowadzone w życie, dla strzelców cywilnych to będzie oznaczało:
– Sportowcy i kolekcjonerzy będą musieli pilnować terminów badań oraz aktywności w klubach. Utrata członkostwa może skutkować obligatoryjnym cofnięciem pozwolenia, co dotychczas było egzekwowane ze zmienną skutecznością (brak sankcji dla klubów za brak wykazów).
– Powrót do okresowych badań dla myśliwych ma wyeliminować osoby starsze (NIK wskazuje na posiadaczy 100-letnich), których kondycja psychofizyczna nie gwarantuje już bezpiecznego posługiwania się bronią.
– Koniec anonimowości posiadaczy broni czarnoprochowej. Broń ta, często dysponująca energią większą niż nowoczesne modele na amunicję scaloną, trafi pod nadzór administracyjny.

Raport NIK to surowa, ale obiektywna diagnoza systemu, który przestał nadążać za dynamiką wzrostu liczby uzbrojonych obywateli. Ważąc racje między prawami nabytymi strzelców a bezpieczeństwem całego społeczeństwa, Izba jednoznacznie opowiada się za uszczelnieniem nadzoru. Pamiętajmy, że 92,7% Polaków popiera badania psychologiczne, widząc w nich kluczowy mechanizm ochrony, niezależnie od tego, czy w rzeczywistości wnoszą one jakąś ochronę. Transparentny i zinformatyzowany system WPA, oparty na rzetelnych danych SRB i integracji z PESEL, powinien ucieszyć strzelców, po wprowadzeniu tych zmian powinna się pojawić możliwość zintegrowania całości systemu z aplikacją mObywatel, która w tym momencie jest technicznie i prawnie niemożliwa.

 

Źródło: Raport NIKlink, link

 

 

Komentarze

NAJNOWSZE

Trwa ładowanie...
  • Platynowy partner

    Złoty Partner

  • Srebrni partnerzy

  • Partnerzy taktyczni