Trwa ładowanie

Twoja przeglądarka jest przestarzała. Niektóre funkcjonalności mogą nie działać poprawnie. Zalecamy aktualizajcę lub zmianę przeglądarki na nowszą.

WOŚP 2011: Żagań

WOŚP 2011: Żagań

WOŚP 2011: Żagań
Ten artykuł pochodzi ze starszej wersji portalu i jego wyświetlanie (szczególnie zdjęcia) może odbiegać od aktualnych standardów.

Poniżej prezentujemy relację zairsoftowej WOŚP 2011 w Żaganiu.

 

09.01.2011 roku, w woj. lubuskim w mieście Żagań, od godziny 12:00 przy Pałacyku, odbywał się tegoroczny XIX Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który wspierała grupa Airsoftowa Alpha Company. Finał oficjalnie rozpoczynał się o godzinie 15:00, jednak zostaliśmy poproszeni aby wspomóc rozkładanie sprzętu, pilnowanie fantów na licytację, pomoc przy organizacji, oraz co było dla nas dość dużym zaskoczeniem, patrolowanie miasta i pomoc wolontariuszom w razie problemów; bo jak wiadomo, często się słyszy o napaściach na młodych wolontariuszy oraz podbieranie pieniędzy z puszek. Przyznam, że było naprawdę bezpiecznie, pytana młodzież odpowiadała z uśmiechem na twarzy, że jest fajnie, ciepło i nikt im nie dokucza. Kilkakrotnie puszczaliśmy patrole w miasto z zachowaniem militarnych specyfikacji, tradycyjny MOUT, petardy o małym natężeniu dźwięku oraz pokazy na deptaku, to wszytko wyszło niesamowicie.  Przy głównym sztabie, cieszyliśmy się dużym zainteresowaniem wśród ludzi, podchodzili, pytali, dotykali, dzieci się cieszyły, a ich mamy robiły sobie z nami zdjęcia, zresztą jak jedna Pani nam powiedziała "muszę sobie zrobić z wami zdjęcie żeby pokazać ile mąż stracił, że ze mną nie poszedł, bo za mundurem panny sznurem", każdy podchodził z ciekawością, dzieci wpatrywały się w nas oczami pełnymi zdumienia i zaskoczenia; były to naprawdę miłe chwile. Podczas licytacji, przy stole stali jedni z nas, aby dodać klimatu i wartości tych przedmiotów. Wszystko toczyło się sprawnie, nie było żadnych problemów, każdy dobrze się bawił, firma z Żar postawiła stragan z wyśmienitym bigosem; rozdawał go chłopak, który nas niesamowicie zaskoczył swoimi słowami "A wy te okulary to na wyposażeniu macie, czy sami sobie kupujecie?".

 

bilde.jpg

 Zdjęcie z organizacją i ratownikami zrobione przez fotografa Gazety Lubuskiej.


 Dziewiątego stycznia tego roku obchodziliśmy nie tylko XIX Finał i wielki sukces Jurka Owsiaka, lecz w mniejszym stopniu i urodziny członka grupy, Lopeza.Byłem niesamowicie zaskoczony tym co się stało, zostałem zaproszony na scenę i wszyscy którzy się zebrali zaśpiewali mi 100lat, z nieba posypało się konfetti a w prezencie dostałem koszulkę z XIX finału, śmiech chłopaków z grupy, i wzrok ludzi sprawił, że poczułem się dość onieśmielony. Organizatorka żartowała, że jest jej przykro, iż nie ma tortu ale możemy skosztować bigosu - mile wspomina Lopez.

 

P090111_13.53_[01].jpg Chwila rozluźnienia i sweet focie na n-k.


Impreza toczy się dalej, wracając z ostatniego już patrolu po mieście, około godziny 18:00, czujnym wzrokiem prowadząca Finał w Żaganiu zaprosiła Kebera na scenę, aby przedstawił zgromadzonym, "co to do diabła jest, bo nie jestecie wojskiem a robicie furorę", i z głośników posypały się słowa o AS, o tym co robimy, gdzie, jak się z nami kontaktować, jak bardzo WMASG pomaga nam się organizować i tworzyć środowisko, i zapowiedzieliśmy pokaz, który miał być niespodzianką. I tak się stało, zniknęliśmy na jakiś czas aby się przygotować. Jeden z nas przebrał się za terrorystę, wmieszał się w tłum pod sceną i rozpoczął tak zwane igrzyska, wykrzykiwał "co to ma być, żebym musiał płacić za litr benzyny 5PLN?! Żeby pociągi PKP nie jeździły a na głównym mam wchodzić przez okno do przedziału!?", pod sceną wybuchły petardy, tłum wpadł w lekką panikę, i zza sceny wybiegli nasi Marines, otaczając zniesmaczonego użytkownika kolei państwowych i obezwładniając go; stojąc z boku zauważyłem, że małe dzieci bardzo się przestraszyły, słychać było płacz, lecz starsza część widowni była w nas niesamowicie wpatrzona, było naprawdę zacnie.


Następnie poproszono nas abyśmy, poszli przypilnować już tradycji, mianowicie światełka do nieba. Rozstawiane fajerwerki przyciągały wiele młodzieży, dlatego też kazano nam utrzymywać wszystkich na dystans, jednak wiadomo, późna godzina, a raczej zmrok zaczynał przyciągać miłośników tanich win, co sprawiło, że musieliśmy wspomóc się patrolami Policji i Żandarmerii.  Wybiła godzina 20:00, niebo rozświetliły fajerwerki, i ludzie zaczęli wracać do domów, a nasi wolontariusze schodzić się z puszkami do sztabu WOŚPu, i ponownie, trzeba było pilnować bezpieczeństwa.

 

P090111_13.52_[01].jpg

 Postanowiliśmy umożliwić innym dotknięcie replik, zobaczenie jak to wygląda i na czym polega.


Przyznam, że co prawda byliśmy na nogach 8 godzin, to i tak nas to wymęczyło, może nie tyle fizycznie co psychicznie, ale XIX Finał był sukcesem, udał się wspaniale, bez żadnych problemów i zgrzytów, wszystko doprowadzone do końca. Co prawda kilku z nas poniosła mania i zrobili małe CQB w urzędzie miasta ale, reakcja Straży Miejskiej była dość przyjemna. 
Jest pewne, że za rok ponownie się spotkamy w takim lub i nawet większym gronie i wspomożemy ten słuszny cel, jakim jest pomoc chorym i potrzebującym dzieciom.Dziękujemy Miastu Żagań i Organizatorom Wielkiej Orkiestry za tak ciepłe przyjęcie nas,oraz pozdrawiamy wszystkich Airsoftowców którzy wspomogli tą imprezę w całej Polsce.

 


Komentarze

NAJNOWSZE

Trwa ładowanie...
  • Platynowy partner

    Złoty Partner

  • Srebrni partnerzy

  • Partnerzy taktyczni