Jako pasjonat Fallouta zawsze zastanawiałem się, czym jest to sławne działo Gaussa. Jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem informacje o tym, że coilgun nie jest wymysłem Black Isle Studios, a istniejącą już od dosyć długiego czasu prototypową bronią dystansową. Działko Gaussa powoli przestaje być jednak czymś eksperymentalnym — według doniesień, już w 2023 roku PLA Naval University of Engineering w Chinach ujawniło przeprowadzanie testów najmocniejszego coilgun'a na świecie. W 2026 roku Chińczycy prezentują kolejny prototyp działa Gaussa w rozmiarach zbliżonych do pistoletu.

Nowo zaprezentowany model ma wyższą energię kinetyczną niż wcześniejsze prototypy, co wiadomo dzięki informacjom pochodzącym z CCTV (chińskiej telewizji państwowej). To, co go wyróżnia, to jego przeznaczenie. Urządzenie w założeniu ma być wprowadzone jako wyposażenie porządkowych służb mundurowych. Ze względu na małą moc, broń ma mieć zastosowanie między innymi w tłumieniu zamieszek, kontroli tłumu oraz w scenariuszach, w których nie wymaga się zabijania. Nowe działko Gaussa nie jest karabinem, ponieważ nie korzysta z technologii prochowej — nie dochodzi tu do zapłonu ani klasycznego wystrzału. Wyrzutnia działa jako wyrzutnik „kapsli” za pomocą elektromagnesu i według doniesień CCTV jest w stanie wystrzelić około 1000 do 2000 takich pocisków na minutę.
Centralna część konstrukcyjna nowej broni elektromagnetycznej to cewka powietrzna z drutu miedzianego, inaczej nazywana solenoidem. Cała konstrukcja zasilana jest energią pochodzącą z baterii. Przepływający przez cewkę prąd wytwarza pole elektromagnetyczne, które powoduje rozpędzenie i wystrzelenie naboju stworzonego z ferromagnetyka. Wyprodukowana przez Chińczyków broń posiada 12-calową lufę (30 cm) wzdłuż której sekwencyjnie umieszczono około 20 miedzianych cewek, które dzięki prądowi tworzą pole elektromagnetyczne i wyrzucają pocisk z lufy. Broń jest na tyle lekka, że można trzymać ją w jednej ręce. Chiński model posiada też celownik laserowy. Uchwyt umieszczony jest w środkowej części, a magazynek z tyłu broni. Broń jest wyposażona w elektroniczny ekran informujący strzelca o poziomie naładowania baterii, liczbie amunicji oraz o aktualnym trybie strzelania. Dzięki temu strzelec może regulować wartość napięcia elektrycznego, co wpływa na szybkość wystrzeliwanego pocisku i zarazem jego moc obalającą.

W ten sposób działo może być potencjalnie w przyszłości używane zarówno jako broń podczas konfliktu zbrojnego, jak i w sytuacjach nie wymagających zabicia celu. Taka broń jest również bardzo cicha w porównaniu do tradycyjnej broni palnej - przy wystrzale nie generuje dymu ani błysku światła i nie pozostawia po sobie śladów w postaci łusek na ziemi, co czyni ją potencjalnie przydatną w określonych scenariuszach specjalnych.
Coilgun nadal pozostaje technologią testową, jednak ten przykład pokazuje, że rozwój broni elektromagnetycznej i technologii pokrewnych stopniowo zbliża się do rozwiązań znanych z wizji cyberpunkowych. Jego największym problemem jest prędkość wylotowa pocisku wynosząca 86 m/s. Taka prędkość jest bardziej zbliżona do pocisku wystrzeliwywanego ze słabej repliki ASG niż z broni palnej — dla przykładu, prędkość wylotowa pocisku wystrzelonego z AK47 to 715 m/s. Energia pocisku wystrzelonego z opisanego działka Gaussa jest w stanie przedziurawić deski z kilku metrów, jednak na dłuższych dystansach wypada słabo. Technologia jednak jak widać jest rozwijana i w tym kontekście przyszłość rysuje się ciekawie.
Źródła:
Global Times
CCTV News
South China Morning Post

























