Ten artykuł pochodzi ze starszej wersji portalu i jego wyświetlanie (szczególnie zdjęcia) może odbiegać od aktualnych standardów.

Karabinek M4 Tippmann

Karabinek M4 Tippmann
Marka Tippmann może wielu kojarzyć się z grami paintballowymi i jest to nader słuszne skojarzenie; model 98 uznawany jest w pewnych kręgach za niezniszczalny i legendarny, a ilość modyfikacji, które miały przybliżyć ten marker do repliki jest co najmniej imponująca. Tippmann nie mógł tego nie zauważyć i już jakiś czas temu firma zaczęła się interesować rynkiem airsoftowym.
W tym artykule
STRONA 1:Karabinek M4 Tippmann
Galerie

Tippmann M4 Carbine

Czy legenda paintballowych pól podbije serca airsoftowców?

 Karabinek M4 Tippmann

  

Wstęp


Marka Tippmann może wielu kojarzyć się z paintballem i jest to nader słuszne skojarzenie; model 98 uznawany jest w pewnych kręgach za niezniszczalny i legendarny, a ilość modyfikacji, które miały przybliżyć ten marker do repliki jest imponująca. Tippmann nie mógł tego nie zauważyć i już jakiś czas temu firma zaczęła się interesować rynkiem airsoftowym. Wynikiem tego zainteresowania, licznych obserwacji oraz „badań” (tego słowa nie mogło zabraknąć, a przedstawiciel Tippmanna używał go bardzo szczodrze w trakcie spotkania z nami) był pierwszy karabinek airsoftowy – M4 Tippmann Arms, który na rynku pokazał się już jakiś czas temu bez większego rozgłosu, zdobywając niewielką rzeszę fanów.

 

Karabinek M4 Tippmann

W nasze ręce trafił kolejny model tego producenta. Jest to osobliwa konstrukcja stworzona z równie ciekawym podejściem do tematu, co często komplikowało sprawę. Co sądzimy o rewolucyjnym produkcie zza wielkiej wody? Zapraszamy do lektury przygotowanego przez nas tekstu.

 

Karabinek M4 Tippmann

 

Opakowanie i jego zawartość

 

Karabinek M4 Tippmann

Replika trafiła w nasze ręce zapakowana w standardowy i absolutnie nie wyróżniający się karton, który mówiąc potocznie „robi robotę”. Opisy (a to, że replika posiada gwarancję, a to, że ma system hop-up w nowej, rewolucyjnej formie) pozwoliły nam przypuszczać czego można się spodziewać wewnątrz opakowania. W nim, oprócz repliki znajdowały się także dwa mniejsze, szczelnie zamknięte woreczki z kompletem akcesoriów oraz potrzebnych do obsługi M4 kluczy. Nie zabrakło oczywiście instrukcji (również jej przetłumaczonej przez dystrybutora wersji, co zdecydowanie zalicza się na plus), karty gwarancyjnej, specyficznego magazynka oraz – co ciekawe – tłumika ognia. Czarnego. W fabrycznej replice wkręcony jest pomarańczowy. Wszystkie elementy miały swoje miejsce w grubej, kartonowej wytłoczce. Wytłoczka jednak szybko się poddała i replika trafiła prosto w nasze ręce. Nasze, bowiem test prowadziliśmy we dwójkę (Trzmiel oraz DobryDobrodziej), dlatego niektóre jego elementy opisywał jeden, a inne drugi. Wszystko dla zbadania repliki w pełnym spektrum możliwości.

 

Pierwsze wrażenia

 

Replika robi mieszane, pierwsze wrażenie. Wynika to częściowo z ceny, która wynosi przeszło 2 500 zł. Co więc proponuje Tippmann? Metal i bardzo zwartą konstrukcję... no, w większej części. Od razu w oczy rzuca się plastikowy i pomarańczowy zarazem tłumik ognia. Oczywiście można go wymienić na załączony, czarny, aczkolwiek i ten wykonano z wątłego tworzywa.

 

Karabinek M4 Tippmann

Paul Banks (reprezentant firmy Tippmann Arms) zapytany o taki wybór materiału zdziwiony odparł, że nie ma sensu kombinować, skoro gracz i tak zaraz daną część wymieni. Naszym zdaniem gracz powinien mieć możliwość wymiany części, ale niekoniecznie z przymusu. Sama wymiana tłumika ognia to nieco utrudniony proces, bowiem replika ma lewy, 14 mm i na pewno niestandardowej długości (za długi) gwint, który utrudnia swobodne działanie. Niestety, tłumik ognia to nie jedyny plastikowy moduł; podobnie wygląda blok gazowy z uchem zawieszenia. Blok jest skręcany z dwóch elementów śrubami imbusowymi, a na spodniej części wyraźnie widać przerwę pomiędzy tymi zaciskającymi się wokoło lufy częściami. Ucho zawieszenia wykonane z giętego drutu także nie trzyma wymiarów. Naszym zdaniem, kwalifikuje się do wymiany. A ta – znowu – może być utrudniona, bo na lufie nie ma żłobień na piny standardowych bloków gazowych rodziny AR15. W grę wchodzą więc tylko skręcane produkty. Tych na szczęście na rynku nie brakuje.

 

Karabinek M4 Tippmann

Na bloku gazowym nie kończy się niestety fala polimerowych części. Cały front wyposażony w szyny RIS wykonano z plastiku (szyny również). Oczywiście na rynku nie brak plastikowych konwersji do M–ek, niemniej w replice jest naszym zdaniem za dużo plastiku. No, ale za to front trzyma się solidnie i nie porusza się w sposób niekontrolowany, zaś szyny są odkręcane dzięki czemu z łatwością można zdecydować o ich położeniu (w zestawie jest nawet szyna ekstra).

 

Karabinek M4 Tippmann

Body repliki to metal z wyraźnie nabitym logo producenta, które prezentuje się ładnie. Górna i dolna część głównego elementu jest genialnie spasowana, a metalowe, wybijane piny świetnie spełniają swoją funkcję. Nie ma tu mowy o luzach czy niedokładnym wykonaniu. Okno wyrzutnika łusek kryje dwa okienka, które dają dostęp do regulacji systemu hop-up, która to przebiega tylko za pomocą klucza imbusowego. W górnej szynie body także mamy otwór kryjący śrubę związaną z systemem podkręcania kulki.

 

Karabinek M4 Tippmann

Selektor trybów ognia przesuwa się sprawnie, z lekkim acz odczuwalnym oporem. Selektor jest tylko po lewej stronie body. Chwyt pistoletowy wykonano z mocnego polimeru, a na jego spodniej części widać gwint pozwalający w szybki sposób zmienić źródło zasilania repliki z CO2 na HPA (o tym dalej w tekście). Chwyt jest wygodny i zdaje się być mocny, choć taka jego konstrukcja nie pozwala (na tą chwilę) na jego wymianę. Przedstawiciel marki zapytany o plany na przyszłość stwierdził, że na tą chwilę producent chce sprawdzić jak rynek przyjmie replikę; jeśli sprzeda się ona w zadowalającej ilości egzemplarzy nie wyklucza on wprowadzenia całej gamy akcesoriów dedykowanych temu konkretnemu modelowi.

 

DSC_0107_2.jpg

Prowadnica kolby wykonana jest z metalu, zaś sama kolba – prosta w każdym możliwym elemencie swojej budowy. Na kolbie widać trzy pięcioramienne gwiazdki, co ma nam przypominać o tym, że to produkt topowy. Niestety wygoda użytkowania samej kolby i jej wykonanie nie plasuje jej na górnych półkach.

 

DSC_0102.jpg

Kolbę można na szczęście wymienić bez większych problemów; dziwny (nieco powiększony) rozmiar buffer tuba sprawia, że pasują nawet niektóre kolby dedykowane broni palnej! My jednak nie mieliśmy sposobności testować w odpowiedni sposób tej informacji (mieliśmy tylko jedną kolbę dedykowaną ostrym odpowiednikom), prosimy więc byście traktowali ją jako ciekawostkę.

  

Karabinek M4 Tippmann

Tippmann dołącza do repliki także zestaw przyrządów celowniczych typu flip-up wzorowanych na magpulowskim produkcie. Przyrządy te są wykonane solidnie, a sprężyny w nich zamontowane są diabelnie mocne.

 

Karabinek M4 TippmannKarabinek M4 Tippmann

Magazynek wykonano z plastiku; mocnego i dobrze spasowanego, także nie ma mowy o skrzypieniu czy trzeszczeniu nawet podczas ściskania w spoconej dłoni. Magazynek posiada chropowatą i przyjemną fakturę, która ułatwia jego użytkowanie. W górnej części magazynka jest duża dziura – otwarty port na nabój CO2 (tak, otwarty; oznacza to, że jeden nabój równa się jednemu wbiciu magazynka w gniazdo).

 

Karabinek M4 Tippmann

Oczywiście na lepiej wykonanym elemencie nie zabrakło logo producenta. Gdyby dane mi było oceniać replikę jako całość powiedziałbym, że w oczy rzuca się kontrast pomiędzy świetnym spasowaniem części, wygodą operowania, nieco lżejszym od elektrycznych odpowiedników i lepiej wyważonym produktem, a słabo wykonanymi plastikami, które w produkcie z tej półki cenowej nie powinny się znaleźć.

 

pierwsze wraenia 2.jpg

Wróćmy teraz do body, by nieco lepiej przyjrzeć się aspektom technicznym budowy mocno niestandardowej i dwoiście zasilanej repliki.

 

Karabinek M4 Tippmann

  

Wnętrze repliki i zastosowane systemy zasilania


Replika produkcji Tippmanna przystosowana jest do zasilania zarówno z CO2 jak i HPA, zmiany sposobu zasilania dokonuje się poprzez bardzo proste modyfikacje. W fabrycznej konfiguracji replika dostosowana jest do zasilania z jednorazowych kapsuł CO2 montowanych w magazynkach. Dodatkowo każdy, dedykowany do tej repliki magazynek posiada dodatkowy przycisk do zwalniania nabojów CO2.

 

DSC_0123.jpg

Trzeba przyznać, że Tippmann ożywa dopiero po przeróbce na HPA. Sama operacja jest bardzo prosta, polega na odcięciu zaworu, który doprowadza CO2 z magazynka i wkręceniu złączki w gniazdo w chwycie pistoletowym. Do szybkozłączki można podłączyć wszystkie standardowe mamby paintballowe.

 

DSC_0160.jpg

Wnętrze repliki jest bardzo proste w konstrukcji. W upper reciverze znajdziemy zespół gazowy, który odpowiada za wystrzeliwanie kulki bb oraz zintegrowaną komorę HU.

 

DSC_0143.jpg

W lower reciverze z kolei jest zespół spustowy oraz dwa zawory dostarczające gaz. Cały układ jest bardzo prosty w konstrukcji, podobny do tych stosowanych w markerach paintballowych.

 

Karabinek M4 Tippmann

Cały układ zasilający jest prosty i skuteczny, jestem przekonany, że przeglądany od czasu do czasu zapewni bezawaryjną zabawę przez naprawdę długi czas. Jedyną wadą konstrukcji tej repliki jest fakt, że poprawna regulacja zarówno ROFa, prędkości wylotowej jak i HU zajmuje naprawdę wiele czasu. Wszystko możemy wyregulować dokładnie za pomocą kluczy imbusowych, ale trwa to odpowiednie długo.

 

Karabinek M4 Tippmann

Elementem, który w konstrukcji tej repliki zawiódł mnie najbardziej jest lufa z komorą HU. Komora jest właściwie niewymienna, niestandardowa i regulowana imbusem, a więc szybka korekta nastawu siły podkręcania kulki właściwie jest niemożliwa. Zastosowana gumka HU w standardzie AEG przywodzi na myśl produkt G&G; jest miękka i kręci przyzwoicie.

 

DSC_0185.jpg

Trudna do wytłumaczenia jest jakość lufy, która wykonana została z aluminium! Przywodzi na myśl wspomnienia pierwszych chińskich replik AEG.

 

DSC_0188.jpg

Dodatkowo po dokładnych oględzinach widać, że koniec lufy nie został nawet wyposażony w koronę. Producenta usprawiedliwia zastosowanie standardu AEG, bo jak dowiedzieliśmy się od przedstawicieli amerykańskiego Tippmanna, każdy użytkownik i tak wymieni tą część. Ciężko polemizować z taką interpretacją.

 

DSC_0190.jpg

 

Użytkowanie

 uzytkowanie 3 (11).jpg

Wspominałem już, że M4 dobrze leży w dłoniach i jest dobrze wyważone? Lepiej niż te elektryczne, ma się rozumieć... a i większość gazowych, które do tej pory miałem okazję przestrzelać. Zbita konstrukcja repliki świetnie się sprawdza: nic nie "lata" i nie trzeszczy, a zwisający na zawieszeniu Tippmann sprawia solidne wrażenie. Nim zabrałem się za właściwe strzelanie, musiałem uregulować HU. Jako, że pierwsze strzały oddawałem z magazynka zasilanego CO2, było to nieco utrudnione.

 

Karabinek M4 Tippmann

Magazynek ma otwarty port gazowy, co niejako eliminuje problem „cieknących magazynków” konkurencji; tutaj po prostu wbijamy mag z kapsułą, która przebijana jest w body (nie odnotowałem przypadku wycieków gazu), przeładowujemy i wkraczamy do akcji. Niestety, to rozwiązanie narzuca nam obowiązek wystrzelenia jedynie takiej ilości kulek, jaką wcześniej załadowaliśmy w mieszczący 82 kulki magazynek. Jeśli bowiem przypadkowo wbijemy pustego maga do body i zechcemy go wyciągnąć w celu doładowania, tryśnie w nas cała zawartość przebitej kapsuły i będziemy musieli ją wymienić.

 

Karabinek M4 Tippmann

Nie jest to najlepszy pomysł na świecie, ale cieknące magazynki konkurencji także nie stoją w kolejce do podium, więc można z tym żyć, o ile w ogóle chcemy używać repliki z magazynkami producenta (cena jednej sztuki to przeszło 30 EUR). Ja wybrałem to rozwiązanie, bo po pierwsze wymagały tego testy, a po drugie nie jestem zwolennikiem systemów z niezintegrowanym źródłem zasilania.

Po oddaniu kilkudziesięciu strzałów związanych z ustawieniem HU, mogłem naprawdę się pobawić. Strzelanie z M4 Tippmann to całkiem dobra sprawa. Nawet na CO2 M4 mocno kopie w ramię, dźwięk strzału także deklasuje elektryczne repliki (co do innych gazowych nie byłbym tego taki pewny).

 

uzytkowanie 3 (13).jpg

Zasięg przy maksymalnej mocy repliki na CO2 (430 fps) to 45 metrów (mowa o maksymalnym zasięgu przy użyciu kulek o wadze 0.25 grama i trafieniach w tarczę o średnicy kartki A2), które niestety zmienia się dosyć gwałtownie, wraz ze spadkiem ilości gazu w naboju. Gwałtownie, bo mowa tu o spadku zasięgu o około 30%! CO2 nie było chyba celem projektantów systemów zasilania dla repliki Tippmanna. Co ciekawe, podczas strzelania, w końcowej fazie opróżniania kapsuły CO2... replika traciła tryb ognia automatycznego! Niestety, mało gazu to brak auto. M4 strzela z prędkością nie przekraczającą 15 strzałów na minutę. Szybciej strzela się po prostu sprawnie naciskając spust na singlu.

 

uzytkowanie 3 (14).jpg

Na HPA replika zmienia się. Odrzut jest mocniejszy (zbliżony do odrzutu broni kal. 0,22), a brak przymusu używania magazynka dołączonego do zestawu otwiera wiele możliwości. Do gniazda pasuje większość dostępnych na rynku magazynków (zarówno te imitujące produkty Magpula jak i hi–capy od Boiya czy Aresa). Osobiście nie zauważyłem problemu z żadnym typem magazynków, choć w kilku przypadkach replika oddała pusty strzał. Mocniejszy kop i dodatkowa energia wystrzału to naprawdę fajna sprawa. Replika strzela celnie i powtarzalnie jedynie w trybie single. Po przełączeniu w tryb auto widać że rozrzut jest dość duży. Winna jest duża rozbieżność fps pomiędzy kolejnymi strzałami, która sięga na HPS prawie 40 fps. Podobne zjawisko daje się zaobserwować przy bardzo szybkim strzelaniu na singlu, a ta replika na to pozwala. 

 

Karabinek M4 Tippmann

Paul zaznaczył na spotkaniu, że ich produkt jest w stanie wytrzymać prawie każdy rodzaj złego traktowania: błoto, wodę i kurz. Mówił i namówił! Postanowiliśmy zanurkować z Tippmannem, a potem sprawdzić go w pozostałych warunkach skrajnego stresu. „Próba wody” z magiem CO2 nie powiodła się. Replika oddała kilka strzałów... po czym zamarzła. Podłączyliśmy HPA. Replika strzelała po wyjęciu z wody (pod wodą nie, gdyby ktoś pytał), jednak utraciła tryb ognia automatycznego.

 

Karabinek M4 Tippmann

Podsumowując strzelało się fajnie. Szkoda tylko, że nie zastosowano systemu z działającym zwalniaczem zamka. Rączka przeładowania działa i używa się jej przy wsadzeniu pierwszego magazynka, zaś zwalniacz to zwykła atrapa znana z elektrycznych odpowiedników, co trochę uwstecznia testowany produkt amerykańskiej marki względem już istniejących replik zasilanych gazem. Sama budowa okna wyrzutnika łusek (dwa mniejsze okienka pod osłoną) nieco psuje cały efekt, ale taka jest specyfika tego systemu. Szyny RIS były dobrze zwymiarowane, a system HU po ustawieniu trzymał nastawę. Wszystko było OK. Bez fajerwerków, ale OK. Szkoda mi tylko nieudanej próby zanurzeniowej...

  

Możliwości tuningu

 

Na tą chwilę nie ma ich za wiele, ale już teraz producent oferuje zawór zwiększający moc repliki do 490 fpsów. W ofercie polskiego dystrybutora (Dr Gampol) są też tuleje dystansowe zwiększające moc. Nastraja to pozytywnie i zdaje się, że można liczyć na kolejne części do naszego Tippmanna w przyszłości. Ciekawe jest jednak to, czy takie zmiany nie wpłyną na awaryjność repliki; niestety nie mieliśmy możliwości ich wprowadzenia i przetestowania. Lufy i gumki HU możemy wymienić na dowolny dostępny na rynku model zgodny ze standardem AEG, co także jest dobrą wiadomością dla airsoftowych tunerów. Niestety opisana wcześniej komora HU, na którą niejako jesteśmy skazani przeszkadza trochę w snuciu dalekosiężnych planów potężnego tuningu. Zewnętrzne elementy nie powodują kłopotów, a większość z nich da się zastąpić lepszymi od innych producentów (nie licząc oczywiście specyficznych części repliki takich jak body, chwyt pistoletowy czy prowadnica kolby).

 

uzytkowanie 3 (7).jpg

Jak łatwo wywnioskować, M4 od Tippmanna daje podobne możliwości tuningu jak większość replik gazowych. Należy używać części dedykowanych tej konkretnej konstrukcji, jednak producent obiecuje, że z czasem ich liczba wzrośnie. Pytanie jednak, jak długo będziemy musieli czekać na ten moment?

 

Czy warto i jak nie Tippmann to co?

 

Karabinek M4 Tippmann
Tippmann M4 Carbine w wersji rozwojowej to ciekawa propozycja dla osób, którym znudziły się kolejne repliki elektryczne lub dla tych, którzy nie chcą szukać odpowiedniej konwersji i przerabiać już posiadanej repliki w tak znaczący sposób. Zainteresuje on na pewno także miłośników nowinek rynku airsoftowego i fanów marki. Czy jest to jednak rewolucja? Niestety nie. Replika kosztująca tyle powinna, naszym zdaniem, oferować nieco więcej swoim użytkownikom. Tryb auto, który pozostawił wiele do życzenia, plastikowe elementy słabej jakości i autorskie rozwiązania, które w kilku wypadkach utrudniają życie to jednak dosyć poważne mankamenty.

Z drugiej strony mamy całkiem fajnie działający system blow back, możliwość pracy na dwóch źródłach zasilania i używania magazynków od AEG oraz w ogólnym zarysie, całkiem nieźle wykonaną replikę, która na pewno jest wyważona i zwymiarowana lepiej niż inne, dostępne na rynku produkty. Czy w takim razie warto dać szansę Tippmannowi? Jeśli wierzyć zapewnieniom producenta, który zarzeka się, że to jedynie rozwojowa platforma i kolejny z wielu kroków w stronę ewolucji replik airsoftowych, warto. Pamiętając jednak o wszystkim zaletach i wymienionych wadach repliki.

 

Karabinek M4 Tippmann

 

Dane repliki

  • Waga repliki (z pustym magazynkiem): 2630 gram;
  • Zasilanie: HPA / CO2;
  • Moc repliki (HPA / CO2): 340 – 440 / 430 fps*;
  • Szybkostrzelność (ROF) : 8 – 17 kulek na sekundę (regulowany);
  • System blow back: Tak
  • Cena: 2592 PLN (u polskiego dystrybutora), 499,95 EUR (na stronie Tippmann EU);
  • Zastosowane magazynki: dowolne w standardzie AEG / dedykowane magazynki producenta mieszczący 82 kulki;
  • Materiał wykonania: metal oraz polimer;
  • Kompatybilność z częściami zewnętrznymi innych producentów: częściowa;
  • Kompatybilność z częściami wewnętrznymi innych producentów: częściowa.

 

Zalety repliki

  • odrzut;
  • możliwość stosowania dwojakiego systemu zasilania;
  • możliwość stosowania magazynków oraz luf wewnętrznych i gumek HU w standardzie AEG;
  • działanie repliki na HPA;
  • zwarta konstrukcja.

 

Główne wady repliki

  • kiepskiej jakości elementy plastikowe;
  • działanie repliki na CO2;
  • dedykowane magazynki z „otwartym” systemem ładowania naboju CO2;
  • stosunkowo duże wahania mocy repliki (szczególnie odczuwalne przy stosowaniu CO2).

 

*moc repliki przy stosowaniu CO2 wynosi początkowo około 430 fpsów, jednak wraz ze spadkiem ciśnienia gazu spada nawet do 310 fpsów. W wypadku HPA moc utrzymuje stałe ustalone wartości, jednak przy dłuższym strzelaniu w trybie automatycznym także spada o około 10%

**nie bierzemy pod uwagę części, które nie pasują ze względu na wady w wykonaniu czy też na ich niestandardowe rozmiary; to bolączka wszystkich replik airsoftowych

 

Dziękujemy za umożliwienie testu firmie

Dr Gampol

Przydatne linki

M4 Carabine Tippmann - Replika dostępna na stronie DrGampol

Repliki gazowe WMASG Dział na forum WMASG poświęcony replikom gazowym

Karabinek KWA M4 KeyMod 9 caliRecenzja repliki KWA M4 KeyMod na łamach WMASG.pl

 

 

 

W tym artykule
STRONA 1:Karabinek M4 Tippmann
Galerie
Oceń i skomentuj artykuł
Platynowy partner
Złoty Partner
Srebrni partnerzy
Partnerzy taktyczni
Dołącz do współpracy
Wspierają nas sklepy
Dołącz do współpracy

Nagrody i wyróżnienia WMASG

Popular AirSoft Hall of Fame - 2017
2011 Best Non-English Language Airsoft News Website
2012 Best Non-English Language Airsoft News Website
2012 Best Non-English Language Airsoft Magazine
2013 Best Non-English Language Airsoft News Website
2014 Best Non-English Language Airsoft News Website
2016 Best Online Airsoft Community/Forum
2017 Best Non-English Language Airsoft News Website
2018 Best Non-English Language Airsoft News Website