Trwa ładowanie

Twoja przeglądarka jest przestarzała. Niektóre funkcjonalności mogą nie działać poprawnie. Zalecamy aktualizajcę lub zmianę przeglądarki na nowszą.

Nowy precyzyjny "Kałach"
Nowy precyzyjny "Kałach"

Nowy precyzyjny "Kałach"

Nowy precyzyjny "Kałach"
Nowy precyzyjny "Kałach"

Koncern Kałasznikow zaprezentował 1 września 2026 roku we Władywostoku AK-12+, czyli zmodyfikowany karabinek na nabój 5,45x39 mm przeznaczony dla jednostek specjalnych. Broń pokazano w pawilonie centrum WOIN podczas XI Wschodniego Forum Ekonomicznego. Projekt ma umożliwić precyzyjne strzelanie na średnich dystansach, w dzień i w nocy. Producent informuje już o przygotowaniach do produkcji seryjnej.

Publiczna historia modelu zaczęła się jednak wcześniej. Już 15 kwietnia kanał Sołowjow LIVE opublikował materiał opisujący strzelanie z AK-12+, a 30 kwietnia konstrukcję omówił magazyn „Kałasznikow”. Wrześniowa ekspozycja, na której według TASS prezentowano makietę, była więc kolejną odsłoną projektu znanego od wiosny.

Inicjatorem przedsięwzięcia jest rosyjski wicepremier Jurij Trutniew. W kwietniowym wywiadzie wskazywał on, że żołnierze muszą dokupować celowniki za własne pieniądze, z tego też powodu założeniem projektu stało się dostarczenie broni od razu z potrzebnym wyposażeniem. Trutniew opowiadał również, że zainteresował się modernizacją krajowej broni po treningu z Colt AR-15, podczas którego miał doświadczyć trzech zacięć. Sytuację skomentował, mówiąc, że nigdy więcej nie weźmie tego do ręki, wpisując się w narrację o niezawodności platformy AK. 

Najważniejszą zmianą mechaniczną nowej konstrukcji jest grubsza lufa. Takie rozwiązanie ma korzystnie wpływać na jej drgania i przegrzanie, co może ograniczyć przesuwanie się punktu trafienia podczas intensywnego strzelania.

Magazyn „Kałasznikow” podaje dodatkowo, że w opisanym egzemplarzu zastosowano lufę wyselekcjonowaną pod względem geometrii przewodu. W materiałach prezentujących projekt nie przedstawiono pomiarów temperatury ani zmian średniego punktu trafienia podczas dłuższego strzelania. Nowy profil lufy pociągnął za sobą powiększenie obrysu komory gazowej. Usunięto również znajdujące się na lufie elementy mocujące antabkę pasa, granatnik podwieszany i bagnet. Zastosowano wydłużone łoże, które w kwietniowym opisie zidentyfikowano jako element pochodzący z AK-308.

AK-12+ otrzymał ponadto gwintowany wylot lufy umożliwiający stosowanie wymiennych urządzeń, w tym szczelinowego tłumika płomienia oraz hamulca wylotowego-kompensatora. NEWS.ru, powołując się na informacje ze stoiska, wymienia urządzenie Alfa Arms, bez wskazania modelu. W kwietniowym zestawie opisywano także niestandardowe urządzenie ograniczające odgłos wystrzału oraz nową szczerbinę w kształcie litery U. Duże znaczenie dla całej koncepcji ma również optyka. W relacjach z wrześniowej ekspozycji wymieniono celownik Dedal oraz termowizor Grań-2, jednak bez dokładnego oznaczenia ich odmian.

Najwięcej uwagi przykuwają deklaracje rosyjskiego wicepremiera dotyczące skupienia. Trutniew mówił o uzyskaniu 1,5 MOA, a przy zastosowaniu „dobrej amunicji” nawet 0,7-0,9 MOA. W tym samym wywiadzie przypisywał standardowemu AK-12 rozrzut bliski 5 MOA. Wszystkie liczby pochodzą z jego porównania. Jednym z założeń projektu miało być trafianie celu o średnicy 30 cm na dystansie 500 m. Nie opublikowano jednak danych pozwalających potraktować tę odległość jako potwierdzony skuteczny zasięg.

Wiceminister obrony Aleksandr Sanczik zainteresował się konstrukcją i poprosił o pierwszą partię do przekazania wojsku. Do pełnej oceny AK-12+ nadal brakuje podstawowych danych, żadne publikacje nie zawierają kompletnej specyfikacji, masy, wymiarów, długości lufy, wyników prób trwałości czy harmonogramu dostaw.

Zdjęcia: Kalashnikov

Komentarze

NAJNOWSZE

Trwa ładowanie...
  • Platynowy partner

    Złoty Partner

  • Srebrni partnerzy

  • Partnerzy taktyczni