Ten artykuł pochodzi ze starszej wersji portalu i jego wyświetlanie (szczególnie zdjęcia) może odbiegać od aktualnych standardów.

Regiony Airsoftu Polskiego - Uskrzydleni władcy przestworzy nad woj. łódzkim (cz. 2)

Pierwsza część serii artykułów poświęconych historii rozwoju airsoftu w różnych regionach Polski. Na początek woj. łódzkie (część 2)
W tym artykule
STRONA 1: Regiony Airsoftu Polskiego - Uskrzydleni władcy przestworzy nad woj. łódzkim (cz. 2)

 

Aktywność grup

 

Zarówno Dzikie Gęsi, jak i BAT są jednymi z najaktywniejszych grup województwa łódzkiego. Gęsi dwukrotnie udzielały wywiadów dla prasy (wywiady można przeczytać na stronie: http://www.dzikiegesi.com/prasa.htm), w których w przystępny sposób opisały nasze hobby, zwracając przy tym uwagę na takie formułowanie wypowiedzi, aby ograniczyć niekorzystne skojarzenia czytelników. Ponadto wielu z nas pamięta zorganizowaną przez nich imprezę z okazji 10-lecia ekipy (recenzja na WMasg) oraz pomoc przy tworzeniu innych spotkań i zlotów. Nacki opisując dokonania grupy wspomina: „W 2003 organizowaliśmy w Łodzi mini zlot ogólnopolski ok 60-70 osób. Rok później świętowaliśmy wraz z setką maniaków z całej Polski nasze 10 urodziny. Oprócz tego 2 czy 3 lokalne - wojewódzkie strzelania na 40-50 osób”.

 


 

W dzisiejszym łódzkim airsofcie dużo większą rolę w organizowaniu imprez odgrywa jednak BAT. Ich domeną są imprezy organizowane w Konewce – miejscowości położonej koło Spały. Teren jest godny pozazdroszczenia, gdyż stanowi rozległy i bardzo różnorodny obszar leśny poprzecinany drogami i zawierający również małe kompleksy budynków. To tutaj cyklicznie rozgrywają się starcia pomiędzy armiami Kubańską i Amerykańską. Godny uznania jest nie tylko dobrze zorganizowany podział stron i starannie przygotowany scenariusz, ale także pełna kontrola nad wydarzeniami i komunikacja radiową zarówno pomiędzy grupami, jak i sztabem. Jako ciekawostkę można dodać, że jednym z kluczy tak świetnej kontroli jest zastosowanie przeróżnych niekonwencjonalnych metod jak na przykład użycie magnetycznej tablicy z literkami do oznaczania pozycji grup w terenie.

 

 

W obecnym roku, 2008 odbyła się już 3-cia edycja „Operacji Mangusta”. Relację z niej można przeczytać na naszej stronie. Trzeba jednak dodać, że poprzednie edycje z racji miejscówki (przypomnijmy, że w tym roku zostaliśmy eksmitowani z terenu Konewki i przenieśliśmy się do Jelenia) były zdecydowanie ciekawsze. Ci, którzy byli na pierwszych urodzinach BAT-u za pewne pamiętają, że już w tedy na forum WMASG pojawił się pieczołowicie przygotowany opis sytuacji politycznej na Kubie, zawierający informacje nie tylko historyczne, ale też nawiązujące do ówczesnych wydarzeń. W tamtym momencie głośno na świecie było o chorobie kubańskiego dyktatora… i proszę bardzo: w scenariuszu pojawił się wątek mówiący o tym, że Fidel Castro chory czy zdrowy, tak naprawdę nie pokazuje się publicznie, ponieważ został uwięziony przez przeciwników. Zadania strony amerykańskiej skupiały się na uwolnieniu Fidela, odnalezieniu amerykańskiej korespondentki Ramony, oraz przeprowadzeniu różnych działań mających na celu wprowadzenie większej kontroli amerykańskiej w Kubie. Rosiu wspomina: „Scenariusz „Operacja Mangusta” jest bardzo luźno oparty na wydarzeniach bieżących: choroba F. Castro, niejasna sytuacja w kręgach władzy na Kubie, trochę political fiction. Chcielibyśmy, aby za każdym razem był ciekawszy i dawał więcej radości uczestnikom manewrów.” Później dodaje: „Mocno eksploatowanymi w scenariuszach dotychczasowych imprez były tematy konfliktu na Bliskim Wschodzie lub związane z zimną wojną. Postanowiliśmy trochę przybliżyć dla odmiany klimat Karaibów – w końcu Kuba też była areną wydarzeń o znaczeniu globalnym”.

 

 


 

Uczestnicy od razu podchwycili pomysł. Kubańczycy na tyle wczuli się w swoje role, że przy każdym starciu ze stroną amerykańską słychać było wykrzykiwane hasła propagandowe nawołujące do walki o wolność kraju, posyłające amerykańskich żołnierzy razem z „wytworami ich kultury” (colą i hamburgerami) do piachu, oraz obraźliwe zwroty kierowane w stronę amerykańskich żołnierzy. Strona amerykańska nie pozostała dłużna… począwszy od drugiej edycji „Operacji Mangusta”, żołnierze przed rozgrywką stołowali się w McDonaldzie, a na strzelaniu spożywali zakupione wcześniej „Big Maki”. Jednym słowem – wyobraźnia airsoftowych graczy po raz kolejny pokazała co potrafi.

 

To oczywiście dodatek do rozgrywki, jednak zadania były całkiem poważne. Tu znów zacytujemy słowa organizatorów: „Do tej pory scenariusz był przygotowywany ściśle pod – skądinąd – znakomity teren rozgrywki dawnego ośrodka wypoczynkowego LOTu. Staraliśmy się więc uwzględnić różnorodne typy zadań stawiane przed drużynami – od szturmów na silnie bronione budynki wroga, przez operacje odbicia więźniów, do dalekich marszów przez gęsty las – prosto w zasadzkę wroga. Dzięki współpracy „sztabów dowodzenia” przeciwnych stron konfliktu byliśmy w stanie tak pokierować akcją, żeby każdy oddział mógł wziąć udział w jak największej ilości różnorodnych akcji.” I rzeczywiście – zwrotów akcji jest mnóstwo. To, czego nie można było zaobserwować w obecnym roku (tu znów odeślę was do relacji z „Operacji Mangusta cz.3”), było widoczne w poprzednich edycjach imprezy… każdy z oddziałów był tak pochłonięty walką, a rozkazy tak dynamicznie się zmieniały, że obie strony konfliktu miały mnóstwo do zrobienia. Wystarczyło, że dowódca oddziału zgłosił do sztabu wykonanie zadania, już pojawiało się następne. Godne uwagi jest również to, co opisał Rosiu – oddziały zmieniały się… ci, którzy bronili obiektu zmieniani byli przez oddział, który wcześniej patrolował las; a atakujący bez względu na efekt działań, w następnym zadaniu mieli utrzymać budynki. Dzięki temu przemieszaniu charakteru działań, wciąż działo się coś nowego, wszyscy mieli podobne szanse na wygraną i rzadko który uczestnik mógł przyznać, że się nudzi.

 

 

 

O samym pomyśle i realizacji współautor Mangusty – Rosiu – mówi: „Pomysł takiej imprezy padł nieskromnie powiem ;) z mojej strony. Okazją do tak dużej imprezy były pierwsze urodziny BAT`u. Na miejsce imprezy wybraliśmy duży i zróżnicowany pod względem taktyki teren w Konewce koło Spały. Postanowiliśmy na tą imprezę zaprosić obok ekip z województwa łódzkiego, również maniaków z Warszawy i okolic. Nie chcieliśmy robić imprezy ogólnopolskiej, gdyż uważam, że powoduje to więcej zamieszania, więcej nieporozumień niż faktycznie dobrej zabawy.” Te jednak plany, ograniczenia zabawy to strzelania regionalnego niekoniecznie się ziściły – i bardzo dobrze! W obecnym roku zachęceni opiniami uczestników, do Konewki (Jelenia) przyjechali gracze z całej Polski. I trzeba przyznać, że się nie zawiedli. Po oficjalnej części strzelania zawsze imprezy BAT-u kończą się ogniskiem, które przyprawia o łezkę w oku zarówno byłych harcerzy, jak i żeglarzy. Ognisko nie kończy się na kiełbasie z chlebem i na rozmowach, ale też wzbogacone jest graniem na gitarze i śpiewach. Z edycji na edycję coraz więcej pojawia się głosów, podających pomysł przygotowania przed imprezą oficjalnego śpiewnika, dzięki któremu więcej uczestników będzie mogło dotrwać do końca piosenki bez smutnej świadomości, że gdzieś w odmętach pamięci uleciały mu z głowy słowa…

 

 

 

W internecie możemy obejrzeć film nakręcony podczas pierwszych urodzin BAT-u, a zarazem pierwszej części „Operacji Mangusta”. Zajrzyjcie na strony:

- Część pierwsza: http://www.youtube.com/watch?v=5ab0iNgnMsw

- Część druga: http://www.youtube.com/watch?v=UUb1CmNCiuw

- Film z ataku na wille: http://www.youtube.com/watch?v=ZT-kUknOYHw


Czego możemy spodziewać się w przyszłości…

 

Dobra wiadomością jest to, ze również w przyszłości BAT zamierza kontynuować organizację imprez. Nawet nie dlatego, że po imprezach można było zaobserwować rzesze maniaków, którzy żegnając się z organizatorem pytali „To jak? Kiedy następnym razem coś zrobicie?”, ale pewnie dlatego, że członkowie BAT sami widzą jak świetna atmosfera panuje podczas imprezy i mają niezwykłą umiejętność jednoczesnego nadzorowania przebiegu zdarzeń oraz bawienia się razem z uczestnikami. O obecnej działalności i planach na przyszłość Rosiu mówi: „Do tej pory BAT Łódź to przede wszystkim strzelanki jednodniowe, najczęściej z ciągłymi scenariuszami. Od 2008 mamy zamiar większy nacisk położyć na organizacje oraz udział w strzelankach milsimowych. Jesteśmy zainteresowani każdym rodzajem taktyki. Pojawiają się także (wewnątrz oddziałów) głosy by iść w rekonstrukcję niektórych jednostek (Delta, 10 górska). BAT to nie tylko ASG, więc poza strzelankami i tym co jest oczywiste dla AS udzielamy się też na innych płaszczyznach naszego życia. Tak dla przykładu – zorganizowaliśmy już dwukrotnie (październik 2006 oraz 2007) wspólnie z grupą Deepdiver pokaz filmowy w kinie Cytryna w Łodzi. Jako grupa BAT zaprezentowaliśmy ok. 25 minutowy film, który był montażem z kilku strzelanek w 2006 roku, natomiast w tym roku pokazaliśmy film o naszej grupie. Jednocześnie na obu tych imprezach rozdaliśmy dyplomy – „NIETOPERZE” w kilku kategoriach, dla osób najbardziej wyróżniających się w ASG okręgu łódzkiego. Po częściach nazwijmy to oficjalnych, bawiliśmy się do białego rana przy dobrej muzyce… 13 stycznia 2008 roku BAT czynnie uczestniczył w finale WOŚP gdzie prezentując wiele atrakcji (np. HUMVEE) zbieraliśmy pieniądze na leczenie dzieciaków w bodaj największym w Polsce centrum handlowo rozrywkowym - Manufaktura.” Możemy więc spać spokojnie – przy takiej aktywności i ilości energii i tylu różnorodnych pomysłach, za sprawą BAT-u jeszcze wiele będzie się w airsofcie działo!

 

 

 

Podobnie możemy w najbliższej przyszłości liczyć na Gęsi. Nacki zapewnia, że „grupa non stop się rozwija. (…) W ramach grupy, często przy współpracy z innymi grupami ASG organizujemy szkolenia z zakresu CQB, taktyki zielonej, paramedyczne, łączności, wspinaczki itp. Każdy może wybrać coś dla siebie, ale przymusu nie ma. W ostatnim czasie razem z dwoma innymi łódzkimi grupami KOMBINAT-em i RMC zaczynamy odkrywać uroki zabawy w Mil-Simy. Jak na razie jesteśmy na etapie poznawania, ale jest szansa, że ten typ zabawy zagości u nas na stałe, a na pewno wprowadzimy wiele elementów Mil-Simowych do naszych strzelanek.” Może więc jest również szansa na airsoftowe większe spotkanie zorganizowane również przez Dzikie Gąski?

 

 

Charakteryzując obecną sytuację Gęsi mówią: „Dzisiaj możemy mówić o prawdziwym boomie AS w Polsce, ale i na świecie. Jeszcze kilka lat temu jedynym liczącym się na świecie producentem AEG było TM. Dzisiaj Chińczycy zalewają nas coraz tańszymi ale jednocześnie coraz lepszymi replikami. Tak samo z ilością maniaków. Dzięki internetowi łatwiej cokolwiek zorganizować. Jedyne czego brakuje z tamtych lat to ta pierwotna pasja. Wtedy kupno munduru czy wyposażenia nie było takie proste jak teraz. Może dzięki temu człowiek bardziej doceniał to, co udało mu się zdobyć czy samemu uszyć. Na szczęście dzisiaj mamy wybór zarówno wśród broni, jak i szpeju. Można kupować co się chce a jak wiadomo lans jest najważniejszy :)” W dalszych słowach Gęsi porównują sytuację obecną zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami: „Na pewno zmiany nastąpią, a właściwie wciąż trwają. Kilka lat temu przewidywaliśmy, że środowisko będzie się stopniowo dzieliło na tych co wolą tzw. ‘strzelanki-jebanki’ oraz na zwolenników Airsoftu Realnego i to się obecnie dzieje. Coraz więcej osób ze środowiska AS skłania się też ku MilSimom. Co do innych zmian to zależą one tylko od nas - maniaków i róbmy wszystko, aby były to zmiany na lepsze.” O własnej chęci wpłynięcia na airsoft mówią: „Przede wszystkim należałoby uporządkować sprawy z nieletnimi. Musimy poświęcić im więcej czasu. W końcu to nasi przyszli przeciwnicy i towarzysze broni. Starajmy się ich uczyć co to jest AS. Nie pozostawiajmy ich samych sobie, bo nic z tego dobrego nie wynika. Uważamy też że należałoby wprowadzić trochę większy rygor na forum. Za dużo bicia piany przez osoby, które występują tam incognito. Takie dane jak wiek czy miejsce zamieszkania powinny być obowiązkowe i widoczne w profilu maniaka. Wielu z nas zniechęciło się do pisania postów i swoją twórczość przeniosło do lokalnych portali. Zachęcamy też do formalizowania wszelkich istniejących grup, ułatwi to życie zarówno samym grupom, jak i organizatorom większych imprez.”


Region a podejście do różnych kwestii – nieletni, kobiety, sporne sprawy


Istnieją w airsofcie sprawy sporne, lub budzące wątpliwości. Wg. stworzonego kilka lat temu umownego prawa airsoftu (PASG), w zabawie mogą brać udział wyłącznie osoby pełnoletnie, a warunkowo osoby od 16 roku życia. Ciekawa kwestię stanowi również udział kobiet w rozgrywce, gdyż mimo szeroko rozprzestrzenionego równouprawnienia, wiele osób nadal uważa „zabawę w wojnę” za sprawę typowo męską. Dlatego zapytaliśmy naszych rozmówców o to, w jaki sposób zapatrują się na takie sprawy.

 

Rosiu i jego koledzy nie są przeciwni propagowaniu airsoftu wśród młodzieży. Jak powiedzieli: „W naszej grupie też nie wszyscy mamy jednoznaczne zdanie na ten temat. Mogę tylko powiedzieć, że większość z nas (zaznaczam, że nie wszyscy) ma stosunek bardzo pozytywny. Na nasze strzelanki zapraszamy również nieletnich, oczywiście za pisemną zgodą prawnych opiekunów. Każdy uczestnik naszych strzelanek podpisuje odpowiednie oświadczenie, a za niepełnoletniego oświadczenie to podpisują jego opiekunowie. Nie raz, nie dwa zdarzało nam się widzieć wyjątkowo dojrzałego 15 latka i kompletnie idiotycznego i niedojrzałego osobnika po dwudziestce. Dlatego takie, a nie inne nasze podejście w tej kwestii.” Podobnie do kwestii nieletnich podchodzą Dzikie Gęsi: „Uważamy że każdy powinien mieć możliwość zabawy w ASG. Oczywiście na pewnych określonych zasadach, czyli np. dla nieletnich wymagana jest zgoda rodziców.” Co więcej, podobnie jak przedstawiciele BAT-u, oni również przyjmują na siebie niejaką misję indoktrynacji młodzieży. Jak twierdzą: „nie powinniśmy zbytnio ograniczać młodym ludziom dostępu do zabawy poprzez np. ograniczenie wieku na zlotach itp. Naszym zdaniem grupy takie jak TWG powinny przyjmować młodzież, uczyć ją pewnych postaw i zachowań związanych z ASG. Tacy młodzi maniacy są pod stałą kontrolą środowiska i można mieć do nich zaufanie. Dzisiaj, kiedy napływ tanich replik spowodował wzrost popularności ASG także wśród młodzieży, a nawet dzieci. My starsi stażem maniacy mamy do spełnienia ważne zadanie, nie pozwólmy, aby nasze hobby kojarzyło się przeciętnemu Polakowi z bandą rozbrykanych małolatów straszących ludzi na ulicach jakiegoś osiedla. Musimy wziąć odpowiedzialność za ich wychowanie w duchu ASG. Część osób z naszej grupy próbowało podjąć próbę zorganizowania strzelanek dla młodych maniaków z Łodzi i okolic, niestety w środowisku ASG spotkało się to ze sporą krytyk, a to była naprawdę fajna inicjatywa. Dzięki takim przedsięwzięciom możemy mieć wpływ na to jak ci młodzi ludzie będą traktować ASG.”

 

 


 

 

W kwestii obecności kobiet w airsofcie Dzikie Gęsi mogą się pochwalić, że w swoich szeregach mają ok. 5 czy 6 dziewczyn, w BAT w chwili obecnej są 3. Obie, więc grupy nie tylko nie są przeciwne współpracy z płcią piękną, ale też ubolewają nad tym, że jest ich w airsofcie tak mało. Jak powiedział przedstawiciel Gęsi: „Nie wiem dlaczego ale zainteresowanie ASG wśród dziewczyn w naszym kraju jest znikome. My jak najbardziej jesteśmy za. W końcu kobiety łagodzą obyczaje :)” Pewnie panie – nie tylko te w airsofcie – znalazłyby kilka powodów, dla których płeć piękna nie pali się do biegania po lesie. Jednak tęsknota za towarzystwem kobiet jest jak najbardziej zrozumiała. Na szczęście w airsofcie chyba nie znajdzie się wielu nadętych macho, tęskniących za wypadem na piwo wyłącznie w męskim gronie ;)


Dla kogo jest airsoft…

 

Oprócz podzielenia się z nami opinią na temat kobiet i małolatów; przedstawiciele Gęsi i BAT-u odpowiedzieli również na pytanie komu polecają airsoft, a kogo nie chcieliby widzieć w szeregach airsoftowych braci. Rosiu podchodzi bardzo rozsądnie, choć w jego wypowiedzi można wyczuć nutkę subtelnej złośliwości: „Jak już wspomniałem, jestem za dopuszczaniem nieletnich do tej zabawy. Dlatego ze swojej strony polecam ją wszystkim, którzy są w stanie dostosować się do zachowywania wszelkich zasad bezpieczeństwa. Dlatego dziewczyny i chłopaki, zamiast siedzieć przy komputerach, zamiast leżeć na kanapach i rozmyślać o wszystkim i o niczym, poczytajcie zasady AS i spróbujcie tej zabawy, a może i Wam się spodoba… Nie polecam tej zabawy osobom, które za wszelką cenę muszą wygrywać. Jak sama powiedziałaś w pytaniu, jest to zabawa i mimo naszego dążenia do realizmu, dążenia do wygranej przy minimalnych stratach, nadal powinna zostać zabawą. Nienawidzę kłótni na strzelankach, nienawidzę świadomej nieuczciwości… bo przez takich, zabawa przestaje być zabawna.” Wypowiedź tę podziela Nacki, dla którego głównym kryterium ‘być albo nie być w airsofcie’ również nie jest ilość trafień, czy wygrana, ale uczciwość, bezpieczeństwo i dobra zabawa. Jak twierdzi: „Zabawa w ASG, jak już wcześniej powiedziałem, jest dla ludzi z wyobraźnią bez względu na wiek, czy zawód... Dla tych wszystkich, którzy czują potrzebę spędzania czasu z osobami o podobnych zainteresowaniach. Dla wszystkich, którzy chcą odreagować i przeżyć coś wyjątkowego, innego od większości rozrywek ASG jak każde hobby wymaga poświęcenia czasu i mnóstwa wyrzeczeń, ale daje w zamian dużo radości. To nie jest zabawa dla każdego. Trzeba czuć ten klimat i specyfikę działań. Czasami jak się słyszy od innego maniaka, że się dostało, chociaż jesteś pewny, że nic cię nie trafiło to po prostu zaciskasz zęby i schodzisz i nie masz do nikogo pretensji, bo na tym polega ta zabawa – na uczciwości i zaufaniu do pozostałych jej uczestników. Tutaj nie ma miejsca dla ludzi nieuczciwych, ani dla pseudobohaterów z amerykańskich filmów akcji. Jeśli chcesz być maniakiem, to musisz przestrzegać pewnych reguł. Jak nie - to baw się w Paintball… tam kulka zostawia ślad.”

 


Jak trafić do grupy


Znane grupy często są owiane swego rodzaju legendą. Przez to wydają się nie tylko wyjątkowe, ale czasem stanowią marzenie innych, początkujących graczy. Czasem uzyskanie statusu członka takiej grupy wydaje się niemożliwe. Jak już wspomnieliśmy, dla wielu osób grupa airsoftowa oznacza nie tylko „osoby, z którymi strzelam do wroga” lecz również „osoby, które są mi bliskie i z którymi chętnie spędzam wolny czas”. Często sympatia ta przenoszona jest również na wysoki poziom zaufania, jakim obdarzamy naszych towarzyszy broni. Stąd też niektóre grupy niechętnie werbują nowych członków, lub okres wstępny trwa dosyć długo.

 

Nasi rozmówcy, jak się jednak okazało, podchodzą do kwestii nowych członków w dość racjonalny sposób. Świetnie oddają to słowa przedstawicieli Dzikich Gęsi: „Jesteśmy otwarci na nowe pomysły i na nowych ludzi, którzy chcieliby do nas dołączyć, ale nic na siłę. Nie organizujemy naborów czy castingów. Chcesz być Gęsią to postrzelaj się z nami, a jak się Ci to spodoba i grupa uzna, że pasujesz do nas to jesteś nasz.” Podobnie, choć trochę bardziej formalnie podchodzi to tego zagadnienie BAT: „BAT jest otwarty na nowych ludzi. Raczej powinni się sami do nas zgłosić i starać się pokazać, że będą wartościową częścią grupy no chyba, że widzimy kogoś zdolnego, pasującego do nas, wtedy taką osobę sami zaprosimy.

 

Na początek osoba taka trafia do grupy kadetów, byśmy przez kilka strzelanek poznali się wzajemnie i byśmy sprawdzili jak zachowuje się ‘w walce’. Jeżeli dana osoba pozytywnie przebrnie przez okres próbny i wyrazi chęć dalszej zabawy w naszych szeregach, trafia do wybranego przez siebie oddziału w porozumieniu z jego dowódcą i akceptacją z jego strony i ze strony członków danego oddziału.”


Podziękowania


Dziękujemy za pomoc i cierpliwe odpowiadanie na pytania… Szczepowi oraz Nackiemu z Dzikich Gęsi, a także Rosiowi, Unnamed-owi i dMon-owi z BAT. Ja osobiście dziękuję również wspomnianym wyżej osobom za wyrozumiałość i za to, że mimo wielu okazji i powodów, nie pozbawili mnie mimo wszystko mojej „arystokratycznej” głowy. Dziękuję również za solidnego kopa, który zmobilizował mnie do działania ;) kajam się srogo i powiem tyle, że mam szczerą nadzieję, że na następny artykuł airsoftowo-historyczny nie będzie wam dane czekać tak długo, jak za tym razem…


Strona internetowa Dzikich Gęsi:www.dzikiegesi.com

Strona internetowa BAT:www.batlodz.pl

 

KONIEC CZĘŚCI II (I OSTATNIEJ)

 

Zobacz także: Regiony Airsoftu Polskiego - Uskrzydleni władcy przestworzy nad woj. łódzkim (cz. 1)


W tym artykule
STRONA 1: Regiony Airsoftu Polskiego - Uskrzydleni władcy przestworzy nad woj. łódzkim (cz. 2)
Oceń i skomentuj artykuł
Platynowy partner
Złoty Partner
Srebrni partnerzy
Partnerzy taktyczni
Dołącz do współpracy
Wspierają nas sklepy
Dołącz do współpracy

Nagrody i wyróżnienia WMASG

Popular AirSoft Hall of Fame - 2017
2011 Best Non-English Language Airsoft News Website
2012 Best Non-English Language Airsoft News Website
2012 Best Non-English Language Airsoft Magazine
2013 Best Non-English Language Airsoft News Website
2014 Best Non-English Language Airsoft News Website
2016 Best Online Airsoft Community/Forum
2017 Best Non-English Language Airsoft News Website
2018 Best Non-English Language Airsoft News Website
Trwa ładowanie komentarzy...