Trwa wczytywanie...
Ten artykuł pochodzi ze starej wersji portalu WMASG, dlatego jego wyświetlanie może odbiegać od standardów obecnego systemu.

Ciekawostka: Trening jazdy konnej w 17 BZ

14.12.2017Autor: J.K.Komentarze: 5

Wydawać by się mogło, że koniec II Wojny Światowej i upowszechnienie się pojazdów mechanicznych skutecznie pozbawił konie miejsca w służbie liniowej i logistycznej, pozostawiając im wyłącznie rolę "dekoracji" w oddziałach reprezentacyjnych. Tymczasem okazuje się, że prawda wygląda zgoła inaczej.

Konie wróciły do łask między innymi za sprawą amerykańskich oddziałów specjalnych działających w Afganistanie.

"Nagle" okazało się, że podczas długich patroli w trudnym, górzystym terenie koń spisuje się lepiej niż inne środki transportu - jest cichy, nie potrzebuje paliwa ani części zamiennych, zapewnia bardzo dobrą widoczność we wszystkich kierunkach, a poza tym potrafi funkcjonować w "trybie autonomicznym", omijając przeszkody bez ingerencji jeźdźca, który może poświęcić uwagę czemuś zupełnie innemu.

Po prostu koń wybornie wpisuje się w lukę pomiędzy patrolem pieszym, a patrolem prowadzonym z pojazdów.

Współcześnie z koni korzystali też włoscy zwiadowcy kilka lat temu podczas misji w Kosowie.

56367.jpg

Inspirując się prawdopodobnie tymi doświadczeniami oraz - a jakże - bogatą tradycją kawaleryjską Wojska Polskiego, dowództwo 17 Brygady Zmechanizowanej postanowiło podszkolić pododdziały rozpoznawcze tej jednostki z umiejętności jazdy konnej.

Koń rzecz jasna posiada szereg wad i na wielu polach nigdy nie dorówna pojazdom mechanicznym, ale w dość wąskim zakresie zastosowań i w sytuacjach awaryjnych nie ma sobie równych. Rzecz jasna Polska to nie Afganistan, ale i w środkowoeuropejskich warunkach da się go zaadaptować do pewnych zadań, uzupełniając etatowe środki transportu.

56368.jpg

Niemal 70 zwiadowców 17 BZ przez cztery miesiące uczestniczyło w ośmiu, czterogodzinnych spotkaniach, gdzie poza samą jazdą poznawali też teorię oraz podstawy "obsługi technicznej" tych zwierząt.

Źródło

Fot.: szer. Patryk Szymaniec

Oceń i skomentuj

Trwa ładowanie...