Trwa wczytywanie...

Arcturus Centaur B

07.06.2018 Autor: egzul Komentarze: 7

MOS Manufacture to firma produkująca elementy do broni palnej, ale także podwykonawca współpracujący z dużymi producentami replik ASG ze wschodu. Obecnie na nasz rynek wprowadza karabinki Arcturus Centaur A i Arcturus Centaur B. Do nas trafiła wersja B, czyli wariacja na temat karabinu AK. Sprawdźcie, jak prezentuje się w naszych testach!



Model:
Arcturus Centaur B
Prędkość wylotowa:
402.17fps
Waga:
3666g (3839g z magazynkiem)
Hop- Up:
jest, regulowany
Plusy:

+ nowoczesny, ergonomiczny design

+ 2 magazynki w zestawie: hi-cap (320bb), mid/Real-cap (130/30bb)

+ duża ilość stalowych elementów, wśród nich podstawa celownika i zaczep kolby

+ lufa 6.01 (+/- 0,01)

+ szybka wymiana sprężyny

+ mikrostyk w miejscu kostki stykowej

Minusy:

- kolba słabej jakości





Pierwsze wrażenie

Replika przychodzi do nas w kartonowym pudełku z dużym logo ARCTURUS na przedzie i dopiskiem Dedicated For Collectors. Na bocznej ściance pudełka znajduje się mała naklejka reprezentująca replikę. W środku znajduje się replika, leżąca na ochronnej piance, składane przyrządy celownicze typu flip-up, dwa magazynki i instrukcja obsługi.


Replika robi całkiem niezłe wrażenie. Nawiązania do Masady (czyli współczesnego ACR) widać już na pierwszy rzut oka. Z resztą, sam producent zaznacza, że inspiracją do powstania karabinku było połączenie niezawodności AK z ergonomią AR-15. Waga repliki to 3666g (3839g z magazynkiem), dzięki czemu mamy poczucie, że trzymamy w ręku niezły kawał metalu. Wszystko jest bardzo dobrze spasowanie, nie odnotowaliśmy większych luzów.


Korpus

Tłoczona komora zamkowa została wykonana ze stali i posiada klasyczną, znaną z karabinu AK, konstrukcję pozbawioną jaskółczego gniazda. Dużym atutem repliki jest użycie tak dużej ilości elementów stalowych. Dobrą wiadomością jest też stalowe gniazdo kolby i stalowa podstawa celownika. Ze stali wykonano także komorę gazową, przełącznik rodzaju ognia, zatrzask magazynka oraz spust. Pokrywa zamkowa ma tu niestandardowy charakter: połączona jest z osłoną rury gazowej i, tak samo jak ona, wykonana została z aluminium w technologii CNC i została zabezpieczona przez anodyzowanie. Pokrywa zamkowa nabrała bardziej agresywnych, nowoczesnych kształtów, obłe krawędzie zostały zamienione na ostre, przypominające komorę zamkową SR. W górnej części znajdziemy szynę Picatinny, która ciągnie się przez cały grzbiet repliki. Wykonana ze stali dźwignia przeładowania nie została poddana modyfikacji, posiada tradycyjny kształt i ma taką sama zasadę działania. Miejmy nadzieję, że tendencja stosowania przez producentów stalowych elementów w miejsce wątpliwej jakości znalu, na który skazani byliśmy przez długi czas, powróci na dobre.



Front

Nowoczesny, nadający kolejne wcielenie klasycznemu karabinowi AK front, wykonany został z aluminium w technologii CNC. Producent zastosował system mocowania oporządzenia w technologii M-lock po bokach, oraz tradycyjne szyny Picatinny u spodu łoża oraz na grzbiecie rury gazowej. Łoże posiada grawerowane logo Arcturus oraz numer seryjny w miejscu styku z komorą zamkową.



Kolba

Kopia kolby, inspirowana znaną z karabinu Masada (ACR), wpasowuje się świetnie w sylwetkę karabinku, zamykając konstrukcję w jakby całkowicie nowy karabin, który na pierwszy rzut oka trudno skojarzyć z kanonem rodziny AK. Kolba posiada regulację długości w sześciu pozycjach nastawy i dwupozycyjną bakę policzkową. Aby rozsunąć kolbę wystarczy ją mocniej pociągnąć. Niestety, składanie nie jest już takie proste: przyciski służące do regulacji długości, umiejscowione są po obu stronach kolby i trzeba wcisnąć je jednocześnie podczas zsuwania kolby, a bywa to bardzo niewygodne. Całą kolbę składa się w bok, co ułatwia transport repliki i będzie pomocne w użytkowaniu w warunkach z ograniczonym polem manewru. Sztanga/pin w zawiasie ma niestety tendencję do osuwania w dół, trzeba więc czasem zwracać na nią uwagę, zanim wypadnie i zgubi się, szczególnie podczas częstego składania i rozkładania kolby. 



Selektor

Bardzo wygodny, stalowy selektor ognia posiada specjalne skrzydełko, które umożliwia szybką zmianę trybu ognia. W przeciwieństwie do klasycznej konstrukcji selektora, tryb ognia możemy zmienić za pomocą jednego palca, nie puszczając chwytu pistoletowego. Selektor niestety chodzi dosyć ciężko, więc zmiana trybu jednym palcem może być trudna. Trzeba poluzować śrubę, na której selektor jest osadzony, na tyle, żeby nie odkręcała się podczas zmiany trybu ognia. Pomocny będzie w tej operacji klej do gwintów. 



Przyrządy celownicze

Z powodu swojej nowoczesnej linii, replika posiada plastikowe, mechaniczne przyrządy celownicze typu flip-up. Można je rozłożyć, wciskając od góry lub boku małe obustronne skrzydełka. Ciekawą opcją jest możliwość używania przyrządów w pozycji złożonej.



Lufa zewnętrzna i urządzenie wylotowe

Lufa zewnętrzna została wykonana z aluminium. Od strony wylotowej posiada gwint lewoskrętny o średnicy 14 mm. Urządzenie wylotowe, inspirowane hamulcem wylotowym SLR SYNERGY BCF AK, zostało wykonane ze stali. Na lufie zewnętrznej znajduje się też stalowa atrapa komory gazowej oraz uchwyt do montażu łoża.



Chwyt pistoletowy

Polimerowy chwyt pistoletowy jest kopią MOE AK+ GRIP firmy MAGPUL. Sam chwyt jest duży i wygodny. Posiada gładkie boki oraz antypoślizgowe żebrowania z przodu i z tyłu chwytu. U spodu podobnie, jak w oryginale, znajduje się klapka umożliwiająca dojście do schowka. Tu jednak jest to tylko zaślepka do śruby łączącej chwyt z koszykiem silnika. Producent zdecydował się zastosować śrubę imbusową, co wydaje się być najsensowniejszym wyborem, znamy przecież problemy z rozkręcającymi się śrubami krzyżakowymi wątpliwej jakości. 



Magazynek

Rzadko zdarza się, żeby do repliki dostarczone były dwa magazynki, na dodatek dwa różne. A tu tak właśnie jest. Mało tego, jeden z nich ma dwa tryby: mid-cap i real-cap, co sprawia, że na wstępie mamy do dyspozycji każdy rodzaj magazynka dostępny na rynku. Oba magazynki to kopie znanych P-magów AK od firmy MAGPUL. Jeden z magazynków to tradycyjny hi-cap podkręcany od spodu, drugi zaś posiada bardzo ciekawą opcję zmiany pojemności z 130 do 30 kulek. Zmienić pojemność da się bardzo szybko: wystarczy zdemontować denko, wciskając przycisk u spodu magazynka. Zsuwamy wtedy denko do tyłu i jesteśmy w stanie wyciągnąć mechanizm podawania kulek, a tam, na bocznej ściance, znajduje się przełącznik pojemności magazynka. Na tej samej ściance znajduje się też dostęp do demontażu sprężyny, dzięki czemu szybko i łatwo możemy przeczyścić magazynek bez jego kompletnego demontażu. 



Rozkładanie

Pomimo tego, że konstrukcja repliki bazuje na standardowym AK od VFC, rozkłada się ją nieco inaczej. Aby zdemontować pokrywę zamka, wybijamy dwa piny: jeden na wysokości podstawy celownika, drugi – na wysokości zaczepu kolby (są tam dwa piny, jeden z nich służy do demontażu kolby). Po tej czynności reszta przebiega praktycznie tak samo, jak w tradycyjnym systemie, tzn. demontujemy chwyt pistoletowy, odkręcając śrubę w dolnej części chwytu (pod klapką). Następnie demontujemy selektor L dociskającą komorę hop-up do gearboxa i cofając ją do tyłu, możemy wysunąć gearbox w górę. Musimy przy tym uważać na mechanizm selektora ognia, który lubi czasem zahaczyć o body i utrudnić wyciąganie. Następnie odkręcamy dwie dociskowe śruby imbusowe, znajdujące się pod podstawą celownika, po czym wybijamy pin i wysuwamy front do przodu. Aby zdemontować komorę hop-up, należy jeszcze odkręcić ją od plastikowego wózka. 



Komora hop-up

Metalowa komora hop-up została wykonana w standardzie VFC. Aby dostać się do gumki hop-up, należy ściągnąć plastikowy stabilizator lufy oraz odkręcić listwę dźwigni dystansera w górnej części komory. Dystanser to standardowy, gumowy, pusty w środku wałek. W replice zainstalowana jest czarna gumka hop-up o średniej twardości i standardowym elemencie podkręcającym. Podczas wyciągania lufy z komory, w której gumka siedzi dosyć ciasno, należy uważać, żeby przypadkowo jej nie uszkodzić. 



Lufa wewnętrzna

Kolejnym zaskoczeniem jest lufa wewnętrzna PCPGrade Extreme Percision, która została wykonana ze stali. Zgodnie z informacją producenta jej średnica wynosi 6,01 mm (+/- 0,01mm), polski dystrybutor podaje, że jest to 6,02 mm. Dowiedzieliśmy się jednak, że to dokładnie ta sama lufa. Jak przekonacie się dalej, lufa daje bardzo dobre skupienie i powtarzalność strzałów. Ma długość 430 mm, została sfazowana od strony wylotowej i wykończona jest w technologii QPQ Processed.



Gearbox

W replice znajdziemy zmodyfikowany gearbox V3. Posiada wzmocnienia w miejscach, gdzie najczęściej dochodzi do pęknięć, a także sfazowania, w miejscach kątów prostych, które służyć mają równomiernemu rozkładaniu naporów na przód gearboxa oraz zmniejszeniu prawdopodobieństwa jego złamania. Gearbox posiada możliwość szybkiej wymiany sprężyny, niestety, aby z niej skorzystać, będziemy musieli wyciągnąć go z korpusu, a do tego potrzebujemy warunków warsztatowych. Szkielet, wykonany w technologii odlewu ciśnienieniowego Zinc Die-Casting, rozkładamy, ściągając plastikową osłonę zębatki tłokowej, znajdującą się nieopodal spustu, i stalową, skróconą szynę grzbietową, a następnie odkręcamy 5 śrub krzyżakowych. 



Układ pneumatyczny

W replice zastosowano mosiężny cylinder typu 0. W nim porusza się polimerowy tłok, a na nim polimerowa łożyskowana głowica. Standardowa uszczelniona jednym o-ringiem głowica cylindra także została wykonana z plastiku. Dysza natomiast jest aluminiowa, uszczelniona. Wzmocniona (zgodnie z informacją od producenta) listwa dosyłacza została wykonana z plastiku i spełnia dobrze swoją funkcję. Prowadnica sprężyny jest metalowa i posiada łożyskowanie. Sprężyna zastosowana w replice to deklarowana M120, która pozwala osiągnąć prędkość wylotową na poziomie 420 fps.



Zębatki

Wzmocnione stalowe zębatki, znane z wcześniejszych konstrukcji producenta, są dobrej jakości i bez problemu powinny poradzić sobie ze sprężyną M130. Obracają się na 7-milimetrowych łożyskach ślizgowych.



Silnik

Silnik typu krótkiego, zastosowany w replice, nie ma zbyt mocnych magnesów. Szkoda, biorąc pod uwagę fakt, że wcześniejsze modele firmy Cyma w stocku posiadały silniki z magnesami neodymowymi, które radziły sobie naprawdę dobrze z mocnymi sprężynami. Sam silnik znajduje się w metalowym koszu, a żeby się do niego dostać, najpierw musimy rozkręcić kosz.



Prędkość wylotowa

Poniżej umieszczamy zanotowane przez nas szczegółowe wartości prędkości wylotowej repliki na chronografie XCORTECH X3500 (test został przeprowadzony zaraz po wyciągnięciu repliki z pudełka), : 

Arcturus Centaur B AEG

Rof 12.7 (nimh 9.6v 1100mAh)

404,3 fps

405,6 fps

404 fps

403,4 fps

400 fps

399,7 fps

401,4 fps

402 fps

401,4 fps

399,9 fps

Średnio: 402.17fps

Producent deklaruje +/-2fps różnicy pomiędzy kolejnymi strzałami, co w przypadku naszego egzemplarza niewiele mija się z prawdą.



Skupienie

Poniżej znajdziecie test skupienia replik na odległości 15m. Hop-up był ustawiony w pozycji 0, a strzały oddawaliśmy z pozycji podpartej w zamkniętym pomieszczeniu.



Ogień pojedynczy

Replika charakteryzuje się bardzo dobrym skupieniem, trafienia usytuowały się w prawo i dół od środka tarczy z rozrzutem na poziomie 5 cm horyzontalnie i 9 cm wertykalnie.


Ogień ciągły

Tu podobnie, jak w przypadku ognia pojedynczego, poszło bardzo dobrze: rozrzut wertykalny wypada lepiej, nieco gorzej jest z horyzontalnym. Trafienia usytuowały się w prawo i w dół od środka tarczy, z tym że żadna z kulek nie zrównała się ze środkiem tarczy. Mimo to, jak widać na zdjęciu, trafienia są w zwartej grupie z rozrzutem na poziomie 7 cm horyzontalnie i 5,5 cm wertykalnie.


Strzelanie w rozgrywce

Nie mogę powiedzieć, że replika mnie zaskoczyła, raczej udowodniła, że to co ma w środku przekłada się na świetne osiągi. Już podczas strzelania do tarczy widać było dobre skupienie i powtarzalność na wysokim poziomie, a podczas rozgrywki przekonałem się, że kulki lecą bardzo stabilnym, dalekim i płaskim lotem dokładnie w miejsce, w które chcemy je posłać. Stosując terminologię świata broni palnej, mam wrażenie, że mamy tu do czynienia ze świetnym kandydatem na DMR. Kolejną kwestią jest wygoda: replikę bardzo dobrze trzyma się w rękach, co jeszcze bardziej przekłada się na precyzję oddawanych strzałów. Liniowy układ lufy z kolbą może nie wnosi tak wiele jak w przypadku broni palnej, ale po przyłożeniu karabinka do ramienia, czuć ergonomię charakterystyczną dla standardu AR-15. Jestem zwolennikiem lekkich frontów, szczególnie w ASG i tu zastosowanie aluminiowej lufy jest, dla mnie, jak najbardziej na plus. W redakcji ktoś trafnie zauważył, że gdyby zastosować stalową lufę zewnętrzną, środek ciężkości przesunąłby się do przodu, przez co karabinek nabrałby większej realistyki i w teorii miałby mniejszy „odrzut” (o ile przy elektryku o takowym można w ogóle mówić). 



Podsumowanie

Arcturus to kolejny przykład na to, że system AK wciąż się rozwija i można pójść jeszcze dalej niż nasz rodzimy Beryl, odświeżając, unowocześniając, a przede wszystkim, ulepszając funkcjonalność legendarnej już konstrukcji. Konstrukcja czerpie garściami z rozwiązań nowoczesnych karabinów, podnosząc swoją ergonomię i funkcjonalność. Sama replika prezentuje się świetnie, producent zadbał tu praktycznie o każdy element: lufa jest precyzyjna już w wersji stockowej, możliwość szybkiej wymiany sprężyny, stalowa szczęka na tłoku, mikrostyk, anodyzowane, odporne na ścieranie elementy zewnętrzne, dwa magazynki w zestawie, z czego jeden z opcją mid/real-cap – wszystko to składa się na obraz świetnej repliki. Żeby nie było za kolorowo można się przyczepić do topornie działającej regulacji kolby i jej pinu zawiasowego, który lubi się samoistnie wysuwać. Brakuje też sanek uniemożliwiających nieprawidłowy zaczep magazynka, ale szybko zapominamy o tych szczegółach, kiedy widzimy jak celnie strzela się z niej. Podsumowując, Arcturus Centaur B to świetne rozwiązanie dla tych, którzy wielbią system AK i nowoczesny, ergonomiczny styl, znany z konstrukcji AR-15. 



Dziękujemy firmie Taiwangun.com za umożliwienie przeprowadzenia testu

Galerie

Oceń i skomentuj