Ten artykuł pochodzi ze starszej wersji portalu i jego wyświetlanie (szczególnie zdjęcia) może odbiegać od aktualnych standardów.

Misja Afganistan 2016

Misja Afganistan 2016
Misja Afganistan to jedna z najlepszych imprez łączących grę airsoftową, MILSIM i LARPa - nie tylko w Polsce. Jadąc na Berget w Szwecji, czy na Border War w Czechach oczekiwać można by tego co się znalazło dopiero na własnym podwórku. Zapraszamy do relacji ze strony dowódcy ISAF, Talibów i naszego podsumowania.
W tym artykule
STRONA 1: Misja Afganistan 2016
Galerie

Misja Afganistan 2016

Misja Afganistan to jedna z najlepszych imprez łączących grę airsoftową, MILSIM i LARPa - nie tylko w Polsce. Jadąc na Berget w Szwecji, czy na Border War w Czechach oczekiwać można by tego co się znalazło dopiero na własnym podwórku. 

Świetna stylizacja uczestników (a przynajmniej większości…), merytoryczne przygotowanie, gra aktorska po każdej ze stron nie wymagały wiele od wyobraźni, żeby chodząc po terenie gry poczuć się rzeczywiście jak w tytułowym Afganistanie. Co prawda w satyrycznym i wesołym wydaniu, ale jednak. Na każdym kroku dało się odczuć atmosferę świetnej zabawy, co tylko podkreśla powód popularności imprezy, na którą wejściówki rozchodzą się w trybie ekspresowym. Bywa, że wręcz rodzi to problem. Organizator jest zmuszony zamknąć „drzwi” przed nosem dla wielu świetnych ekip i postaci. Limit ustalony był tym razem na 700-750 osób. Według Daniela to maksimum, aby na przewidzianym terenie gry kamieniołomu 1,5 km na 1,5 km w okolicach wsi Szaniec zapewnić optymalną rozgrywkę.

 

15.jpg

24.jpg

Uczestnicy do imprezy przygotowują się na długo zanim jeszcze zostanie ona ogłoszona. Wydarzenie to bowiem jest nie tylko kolejną grą, ale spotkaniem towarzyskim. Przy kolejnych edycjach twarze się więc powtarzają, co z pewnością sprzyja ogólnej atmosferze, spójności gry i brakowi sytuacji spornych. Chodząc po terenie gry nie zauważyliśmy, by ktokolwiek do kogokolwiek miał pretensje.

 

18.jpg

Sami gracze też mają ogromny wpływ na przebieg spotkania. Na terenie gry poza przygotowanym przez organizatora, grupę MORT zapleczem do budowy wiosek, baz (płoty panelowe, rusztowania na wieże obserwacyjne i stróżówki, materiał na „mury”, worki z piaskiem, szlabany), można zobaczyć umocnienia i atrakcje przygotowane przez samych uczestników, którzy (podobnie jak organizatorzy) często obecni są na terenie gry na wiele dni, zanim dojdzie do oficjalnego spotkania.

 

45.jpg

Chłopaki z DevilDogs chcieli przyjechać z własną koparką. Gery (dowódca QRF) z ekipą MIWO Praszka, razem z chłopakami z Infidels oraz Dzikimi Gęsiami przyjechali całą kolumną przygotowanych na bojowo samochodów, wcześniej intensywnie ćwicząc poruszanie się w kolumnie bojowej. Zarówno samochody z obsadą, jak poruszanie się „zgodnie ze sztuką” - trzeba im przyznać – robili wrażenie. Huntersi z Myślenic przyjechali swoimi ciężarówkami. UAZ pięknie zrobiony na bojowo i Unimog Kosiny wiele razy pomogły w transporcie nie tylko Huntersów. Zmechanizowane siły ISAF swoimi samochodami wsparły też legendarne Dzikie Gęsi (pierwsza w Polsce zorganizowana i nadal aktywna grupa airsoftowa założona w 1997 roku!) i Special Operations Forces - SOF.

 

40.jpg

To oczywiście nie jedyne pojazdy, które świetnie tworzyły klimat wyjeżdżających kolumn QRF, prosimy więc resztę o ujawnienie się w komentarzach.  

Nie można też zapominać o stylizacji i aranżacji tubylczych wiosek. Nie wspominając o prasie in-game zorganizowanej m.in. przez Marca i Arcziego, których starsza gwardia powinna pamiętać z kultowej Basry. Mimo pierwotnych założeń stworzenia telewizji, póki co poprzestali na gazecie zlotowej, ale za to wydawanej kilka razy dziennie. Dziennik RTF wydawany na dwustronnej kartce A4 przedstawiał bieżące wydarzenia ze świata gry, odpowiednio przyprawione humorem i satyrą właściwą dla atmosfery panującej podczas MA. Trzeba to samemu przeczytać, by pojąć jak bardzo ubarwiali swoją aktywnością imprezę.

Popierz materiały udostępnione przez RTF Dziennik

 

W bazach i wioskach obecne były drewniane kozy (na kółkach), kantyna z piłkarzykami, na przedpolu bazy ISAF CAMP Charikar zorganizowano mecz rugby z tubylcami. Integracja na całego. Obok świetnie przygotowanego check-pointu obsadzonego przez rewelacyjnie odtworzoną przez LOK Milsim policję afgańską był targ, na którym można było wykorzystując walutę in-game dokonać różnych zakupów.

 

46.jpg

Każdy w każdej chwili mógł zejść na off-game, co szczególnie w przypadku dającego się mocno we znaki upału mogło być zbawienne. Na off-game poza głównym namiotem organizatora obecny był punkt ratowników medycznych (swoją drogą Daniel i Badzik z MORT nimi również są). W pierwszy dzień, niestety tylko, obecni byli przedstawiciele lokalnego WKU, JWK,

 

2.jpg

a także Fundacji Szturman, sprzedającej cegiełki na rzecz Bruno. O akcji pisaliśmy m.in.:

Dwie dychy dla Bruna – bieg charytatywny SGO, Bieg charytatywny DDDB, Charytatywne wychowanie fizyczne, Bruno Challange, Pomoc dla Bruna

 4.jpg

6.jpg

Zaraz obok rozbiliśmy również nasz skromny kramik.

 

3.jpg

Organizator zadbał również o catering w bardzo dobrych cenach ze smacznym jedzeniem (co w tym przypadku warto podkreślić). Punkt cieszył się sporym powodzeniem.

To wszystko na imprezie o charakterze non-profit. Można polemizować, czy organizatorzy imprezy na takim poziomie powinni z tego mieć więcej ponad niewątpliwy szacunek i wdzięczność kilkuset osób, bo w końcu sam zapał i pasja w pewnym momencie nie wystarczają. W ten sposób na przestrzeni kilkunastu lat niestety, umarły śmiercią naturalną świetne imprezy. Zwłaszcza, gdy przy imprezie robionej z pasji dla pasjonatów i przyjaciół pojawia się fala hejtu jak i niewytłumaczalne kręcenie nosem.

MA tworzy jednak nie tylko organizator odpowiedzialny za świetny scenariusz, oprawę wizualną, grywalną mechanikę, przebieg i bezpieczeństwo gry (organizatorzy obecni byli ciągle na terenie gry), zaplecze (woda, toy-toye również w terenie!) i kwestie logistyczne, ale też mocno zaangażowani w nią uczestnicy. Komercjalizacja MA niestety prawdopodobnie zabiła by tego specyficznego ducha wyczuwalnego na każdym kroku. Pozostaje więc trzymać kciuki, by chłopaki z MORT z Danielem na czele utrzymali się w tym co robią jak najdłużej. A wiadomo już, że do pomocy przy kolejnej edycji zaproszą, kilka ekip uczestniczących w dotychczasowych edycjach. Jedną z nich będą na pewno Ryjówki. Może to jest sposób. Trzymamy kciuki i do zobaczenia!

Z naszego punktu widzenia, trudno podczas MA2016 było znaleźć coś co by nie zadziałało. Jeśli macie uwagi zachęcamy do podzielenia się nimi. 

Tymczasem zapraszamy do sprawozdania z punktu widzenia Talibów i dowódcy jednej z baz ISAF.

 

Dowódca ISAF
(relacja + GALERIA)
Talibowie
(relacja + GALERIA)

 

Przydatne linki

Film/Klip WMASG z Misji Afganistan 2016

Galeria Hall of Fame Misja Afganistan 2016 (nowy projekt WMASG)

Zapowiedź Misja Afganistan Nightfall III

IMPREZY - aktualne imprezy

W tym artykule
STRONA 1: Misja Afganistan 2016
Galerie
Oceń i skomentuj artykuł
Platynowy partner
Złoty Partner
Srebrni partnerzy
Partnerzy taktyczni
Dołącz do współpracy
Wspierają nas sklepy
Dołącz do współpracy

Nagrody i wyróżnienia WMASG

Popular AirSoft Hall of Fame - 2017
2011 Best Non-English Language Airsoft News Website
2012 Best Non-English Language Airsoft News Website
2012 Best Non-English Language Airsoft Magazine
2013 Best Non-English Language Airsoft News Website
2014 Best Non-English Language Airsoft News Website
2016 Best Online Airsoft Community/Forum
2017 Best Non-English Language Airsoft News Website
2018 Best Non-English Language Airsoft News Website