HK MP7A1 Umarex/VFC

HK MP7A1 Umarex/VFC
Elektryczny boczniak, który może być podstawową repliką do CQB
W tym artykule
STRONA 1: HK MP7A1
STRONA 2: Technikalia dla zainteresowanych
Galerie

HK MP7A1

Historia pistoletu maszynowego MP7 zaczyna się w 1999 roku, kiedy to HK zaprezentowało prototypową broń na nowy nabój 4.6x30 oznaczoną jako PDW2000 (Personal Defense Weapon). Była to bodajże pierwsza konstrukcja w tej klasie broni, w której zastosowano boczny otwór w lufie  - czyli układ stosowany od lat, ale w karabinach i karabinkach szturmowych. "Herezja" była podwójna, bo zapożyczenie rozwiązań konstrukcyjnych z karabinka G36 było jednoczesną rezygnacją z zamka półswobodnego stosowanego przez HK w karabinach G3 oraz w królowej pistoletów maszynowych - kultowej MP5. Projekt PDW2000 był rozwijany przez kilka kolejnych lat i ostatecznie w roku 2001 zaprezentowano HK MP7. Broń w niewielkiej ilości trafiła wtedy (2002) w ręce komandosów z KSK (Kommando Spezialkräfte) - niemieckiej jednostki wojskowej będącej +/- odpowiednikiem naszego Gromu. W oparciu o kolejne testy i uwagi żołnierzy z KSK ostatecznie pod koniec 2003 roku pokazano publicznie MP7A1, którego elektryczną replikę właśnie testujemy.



Prezentowana replika nie jest jedyną dostępną na rynku. Są wersje gazowe (GBB), w tym także licencjonowana przez HK produkcji VFC. Są też wersje elektryczne jak produkowana przez Well-a replika AEP (z pistoletowymi osiągami - jak cymoglocki, z prędkością wylotową około 200fps). Opisywany poniżej egzemplarz repliką w pełni licencjonowaną, posiadającą oznaczenia zgodne z wersją palną. Oficjalnym producentem jest Umarex, a fizycznie repliki MP7A1 powstają w VFC na Tajwanie. W Stanach Zjednoczonych bliźniaczy model (także VFC) sprzedawany jest pod marką  Elite Force/Umarex. Jednak najważniejszą cechą testowanej repliki nie są licencje ani zgodne z oryginałem oznaczenia. Najważniejsze są parametry użytkowe dalece przewyższające AEP i GBB. Inaczej mówiąc - w rozgrywkach CQB to konkretnie MP7 doskonale nadaje się na bronią główną



Podstawowe parametry techniczne:
- długość całkowita (kolba złożona/rozłożona): 420/640mm;
- masa (bez akumulatora, z pustym magazynkiem): 1658g;
- długość lufy wewnętrznej: 200mm;
- pojemność magazynka: 120 kulek;
- prędkość wylotowa: 330fps.



Dostępne tryby prowadzenia ognia: pojedynczy i ciągły. Replika przestaje strzelać po opróżnieniu magazynka. Mechanizm nie pracuje także bez magazynka. Inaczej mówiąc - wszystko działa tylko wtedy, gdy podpięty jest magazynek z kulkami. 

Wraz z repliką otrzymujemy jedynie odłączalne składane przyrządy celownicze, magazynek mid-cap (120) oraz drukowaną instrukcję obsługi.



Z zewnątrz


Mówiąc krótko: pistolet wygląda po prostu dobrze i "wiarygodnie". Dzięki CENZIN-owi mieliśmy okazję porównać go 1 do 1 z wersją bojową. Oczywiście replika nie jest zbudowana ze zbrojonego włóknem węglowym poliamidu, ale zastosowane tworzywo bardzo go przypomina.


Po lewej wersja bojowa, po prawej stronie najnowsza replika MP7A1 produkcji VFC


Całość jest doskonale spasowana i zmontowana. Mimo polimerowej konstrukcji replika jest nadspodziewanie sztywna. Miejsca łączenia (klejenia) poszczególnych części są widoczne i wyczuwalne palcami, ale w żadnym razie nie przeszkadzają, a przede wszystkim nie kaleczą żadnymi nadlewkami.



Budowa


Jak wspomniałem z zewnątrz niemal cały pistolet wykonany jest z polimeru. Metalowa jest grzbietowa szyna Picatinny biegnąca przez całą długość broni, posadowione na niej odłączalne przyrządy celownicze, tłumik płomienia, skrzydełka manipulatorów oraz prowadnice kolby. Metalowa jest także atrapa zamka zamykająca okno wyrzutnika. Inne części metalowe, w tym gwintowane wzmocnienia otworów czy elementy konstrukcyjne są wtopione w tworzywo i w zasadzie nie widać ich na pierwszy rzut oka. Korpus jest monolityczny, czyli łoże, chwyt pistoletowy oraz komora zamkowa stanowią jeden nierozbieralny element. Można otworzyć/odłączyć jedynie płytkę zamykającą miejsce na akumulator. Ale o tym później.

W oryginale broń jest przystosowana do obsługi przez strzelców prawo- i leworęcznych. Oczywiście tak samo jest w replice. Główny bezpiecznik/selektor umieszczony jest obok spustu i oznaczony w prosty i czytelny sposób. 



Nieco bardziej z przodu umieszczony jest zwalniacz zamka. Na kabłąku spustowym, tuż przy połączeniu z chwytem pistoletowym znajduje się z kolei przycisk zwalniający magazynek. To rozwiązanie, które MP7 zapożyczyło z pistoletów (np. Glock czy USP).



Kolejne "zapożyczenie" od Glocka to dodatkowy bezpiecznik umieszczony w spuście. W oryginale działa nieco inaczej, ale w replice także jest funkcjonalny - spustu nie da się ściągnąć nawet po odbezpieczeniu bezpiecznikiem skrzydełkowym jeśli palec nie leży prawidłowo.



Ten sam fragment w palnym:



A skoro jesteśmy w tym miejscu - chwyt pistoletowy z logo HK i charakterystycznymi podcięciami, których zadaniem jest ułatwienie wymiany magazynka:



I palny:



Pozostałe manipulatory, czyli dźwignia napinacza oraz przycisk służący do regulacji kolby znajdują się w górnej części korpusu, z tyłu. Dolna strzałka wskazuje dźwignię i kierunek, w którym należy ją przesunąć żeby regulować kolbę. Widoczna dźwignia służy jedynie do regulacji. Z lewej strony jest dodatkowa, której jednoczesne przesunięcie pozwala całkowicie wysunąć kolbę i odłączyć ją od repliki (kolejne zdjęcie).



Pozioma strzałka to napinacz, który w replice służy do otwarcia okna wyrzutnika na czas regulacji HopUp. Po odciągnięciu dźwigni atrapa zamka pozostaje w tylnym położeniu. Sama dźwignia nie ma żadnej sprężyny - gdy atrapa się zablokuje dźwignię trzeba dopchnąć z powrotem.



Dostęp do regulacji HopUp nie jest najwygodniejszy, ale da się z tym żyć. Po wyregulowaniu systemu należy nacisnąć zwalniacz - wtedy atrapa zamka wróci w przednie położenie zamykając okno wyrzutnika. Niestety w testowanym egzemplarzu działało to tak sobie. To znaczy po wyjęciu z pudełka działało w ten sposób, że okno nigdy całkowicie się nie domykało, trzeba było lekko cofnąć napinacz i ponownie przesunąć go do przodu. Po rozłożeniu i złożeniu sytuację lekko poprawiliśmy, ale nadal nie działa to bez zarzutu. Mam wrażenie, że opisywany egzemplarz trafił do nas już po jakichś testach i demontażu, w wyniku którego lekko uszkodził się mechanizm przesuwu atrapy zamka. Ale o tym w części technicznej. 



Kolba, której regulację już wstępnie opisałem posiada 2 metalowe prowadnice, które poruszają się po korpusie pistoletu. Możliwe są 4 nastawy długości kolby - oczywiście 2 skrajne (złożona/rozłożona) i  2 pośrednie. Po obu stronach wykonanego z polimeru (nie z gumy) trzewika umieszczono dodatkowe oczka do montażu pasa nośnego (chociaż na korpusie są już 4). W trzewiku umiejscowiono także 2 otwory przeznaczone prawdopodobnie do chwilowego przechowania kołków mocujących tylną płytkę korpusu. Średnica otworów jest jednak zbyt duża i kołki z nich wypadają.





W przedniej części pm-a znajdują się zatopione w polimerze stalowe węzły (gwinty) mocowania szyn na akcesoria.



Przewidziano montaż krótkich 6-cio slotowych szyn Picatinny. W komplecie z bronią bojową szyny są. Replika ich nie ma.



Widoczny składany chwyt taktyczny wykonany jest i pracuje prawie jak ten z wersji palnej. Ma jedynie lekki luz na zatrzasku blokującym. Przednią krawędź łoża, tuż przed chwytem uformowano na kształt opory dla dłoni (hand stopera), która ma uniemożliwić niekontrolowane przesłonięcie wylotu lufy.

Łoże to miejsce, w którym w replice przewidziano miejsce na akumulator. Na kilku umieszczonych powyżej zdjęciach w otworach wentylacyjnych łoża widać nawet prześwitujące kabelki. Dostęp do kieszeni uzyskuje się poprzez demontaż przedniej płytki zamykającej. Zatrzask blokujący umieszczony jest na górze (strzałka). Całą płytkę należy zsunąć z repliki w kierunku wylotu lufy. 



Miejsca na akumulator nie ma zbyt wiele, ale bez problemu zmieści się tam pakiet LiPo 11.1V o pojemności około 1200mAh. Replika wyposażona jest we wtyczkę mini Tamiya. Widoczny powyżej tłumik płomienia wykonany jest ze stali i mocowany gwintem prawoskrętnym (CW) o średnicy około 11.3mm.

Klasą dla siebie okazują się przyrządy celownicze. Po pierwsze można je łatwo zdemontować. Po drugie są dwupozycyjne, to znaczy można ich używać w stanie złożonym, jako low profile i po podniesieniu. Gdy są złożone  trapezowa muszka jest stała, a regulować można szczerbinkę w poziomie. W pozycji rozłożonej słupkową muszkę można regulować na wysokość, a pojawiający się w miejsce szczerbinki przeziernik nadal przesunąć w prawo lub lewo. Przyrządy złożone (niskie):



I poniesione:


Magazynek


Dołączony do repliki mid-cap w całości wykonany jest z polimerów. Magazynek ma wychodzący wysoko popychacz, w którym zatopiony jest magnes odpowiadający za odcięcie zasilania po wystrzelaniu ostatniej kulki. Cały magazynek siedzi w gnieździe bardzo pewnie, ale po wciśnięciu zwalniacza wypada pod własnym ciężarem. Podczas testów nie mieliśmy najmniejszych kłopotów z podawaniem kulek. W porównaniu z bojowym airsoftowy magazynek jest nieco szerszy w części ukrytej w chwycie oraz nieco krótszy (bojowy po praweJ).



Mechanizm

Zastosowany w replice mechanizm powstał specjalnie na potrzeby tego projektu. Sposób demontażu nie jest szczególnie skomplikowany, ale ciasne spasowanie elementów nie ułatwia zadania. Według mnie jest to jedna z tych replik, których nie warto/nie wolno rozbierać dopóki działa. Replikę napędza dedykowany szkielet, w którym pracuje zespół 4 kół zębatych. Do sterowania wykorzystano układ elektroniczny z mosfetem, delikatne mikrowyłączniki SMD oraz jeden czujnik Halla. Mechanizm jest zaprojektowany bardzo sprytnie, po inżyniersku. Ale jest przez to mocno skomplikowany i dość wymagający w złożeniu. Dodatkowo zastosowane części otwierają zupełnie nowy standard, w związku z tym dostępność części zamiennych jest i pewnie długo będzie ograniczona. Na zdjęciu poniżej wyjęty i częściowo rozebrany moduł wewnętrzny repliki. Gearbox, koszyk silnika i obudowa lufy wewnętrznej połączone są w całość i taki element w całości wyjmuje się z korpusu.



W sieci można spotkać informację, że MP7 jest wyposażone w system szybkiej wymiany sprężyny. Co do zasady to prawda - można wymienić sprężynę bez otwierania gearboxa. Problem polega jednak na tym, że aby to zrobić należy wyjąć moduł napędzający z korpusu repliki i nieco go rozebrać. A wtedy... patrz wyżej. Jednak jeśli ktoś bardzo chce - można:



Wnętrze gearboxa:



Zwróćcie uwagę na brak jakichkolwiek kabelków i styków. Wszystko pozostało na zewnątrz na płytkach drukowanych. Tu, do wnętrza mechanizmu wchodzą tylko sprytne dźwigienki.

Więcej szczegółów technicznych w dalszej części.


Strzelanie, pomiary i test tarczowy


Podczas strzelania zwraca uwagę wspomniana już niewiarygodnie wysoka kultura pracy repliki. Ona nie strzela, ona "cyka". Oczywiście w pewnej mierze jest to spowodowane stosunkowo niewielką prędkością wylotową (twardością sprężyny). Ale i tak dźwięk robi wrażenie. Chwilę wcześniej chwaliłem też przyrządy celownicze. Podczas prób okazało się, że jako złożone przyrządy są średnio wygodne - zmuszają do przyjęcia bardziej zwartej postawy, zejścia z okiem prowadzącym bardzo nisko. Dużo wygodniej jest gdy przyrządy są podniesione.

Pomiary prędkości wylotowej przeprowadziliśmy na redakcyjnej strzelnicy zamkniętej, w temperaturze 17 stopni Celsjusza, Hop-Up ustawiony na zero. Pomiar wykonany urządzeniem XCORTECH X3500, na kulkach Open Blaster o wadze 0.2g. Replika zasilana akumulatorem LiPo 11.1V 1100mAh.

Zmierzona szybkostrzelność: 22rps

Wyniki pomiarów:
1. 306.1
2. 309.4
3. 306.9
4. 306.4
5. 306.6
6. 306.4
7. 298.3
8. 299.3
9. 297.9
10. 298.8

Średnia: 303.6fps
Rozstęp: 11.5fps

Wyniki pomiarów nieco nas zdziwiły. Bazując na informacjach z sieci spodziewaliśmy się wartości około 330fps. Ale... testowany przez nas egzemplarz nie pochodzi z europejskiej dystrybucji. Ponadto wydaje nam się, że jest to egzemplarz testowy, udostępniany komuś już wcześniej. To mogłoby tłumaczyć niższą od oczekiwanej prędkość wylotową oraz nieco zbyt duży rozstęp. Według danych z polskich sklepów europejska wersja MP7A1 generuje 330fps (np. Militaria.pl). Z kolei bliźniacza replika Elite Force/Umarex dostępna w Stanach Zjednoczonych posiada prędkość wylotową 370fps. To wynik potwierdzony wideorecenzjami.


Test tarczowy (Hop-Up wyregulowany, kulki G&G 0.25g)

Ogień pojedynczy (skupienie 5cm)



Ogień ciągły (skupienie 8cm):



I jeszcze jedna informacja dotycząca testów tarczowych. Na naszej standardowej osi długości 25 metrów wszystkie kulki wchodziły w tarczę, ale jej nie dziurawiły. Przedstawione powyżej wyniki uzyskaliśmy zmniejszając odległość od celu do 15 metrów.


Podsumowanie


Od strony wizualnej nie sposób mieć jakiekolwiek uwagi krytyczne. Kolor, faktura, oznaczenia - wszystko doskonałe i znakomicie odwzorowuje wersję bojową. Sami z resztą ocenicie to najlepiej porównując oba egzemplarze w dołączonej do tekstu galerii (UWAGA: REPLIKA TO TEN PISTOLET BEZ SZYN MONTAŻOWYCH NA FRONCIE).

Funkcjonalnie również bomba, chociaż osoby które pierwszy raz będą miały do czynienia z repliką, która odcina zasilanie po opróżnieniu magazynka będą musiały się do tego przyzwyczaić. W pierwszej chwili zwyczajnie się głupieje. Nawet wtedy, gdy zwykle gra się na real- czy low-capach. A potem jest już coraz lepiej.

Czy zatem kupiłbym sobie takie MP7A1? Dla wielu z nas jednym z kluczowych elementów przy wyborze repliki cały czas pozostaje cena. A ta wersja MP7 do tanich nie należy. W dodatku zupełne wyjście poza standard bardzo utrudnia ewentualny tuning. Ale gdybym potrzebował repliki sticte do CQB lub po prostu do gry w warunkach określonych i egzekwowanych limitów prędkości wylotowej? Mógłbym się skusić. I byłaby to pierwsza replika, w której nie mialbym zamiaru w ogóle grzebać.



Na kolejnej stronie: technikalia dla zainteresowanych.

Linki do galerii zdjęć znajdują się po prawej, na górze strony.

Informacje o palnej wersji MP7A1 za: HK MP7 Ireneusz Chloupek  /  SPECIAL OPS 6/2016  /  30-01-2017 link: http://www.special-ops.pl/artykul/id784,hk-mp7?p=1


Artykuł powstał dzięki Vega Force Company


Dziękujemy firmie Cenzin sp. z o.o. za umożliwienie porównania z palnym pierwowzorem HK MP7

W tym artykule
STRONA 1: HK MP7A1
STRONA 2: Technikalia dla zainteresowanych
Galerie
Oceń i skomentuj artykuł
Platynowy partner
Złoty Partner
Srebrni partnerzy
Partnerzy taktyczni
Dołącz do współpracy
Wspierają nas sklepy
Dołącz do współpracy

Nagrody i wyróżnienia WMASG

Popular AirSoft Hall of Fame - 2017
2011 Best Non-English Language Airsoft News Website
2012 Best Non-English Language Airsoft News Website
2012 Best Non-English Language Airsoft Magazine
2013 Best Non-English Language Airsoft News Website
2014 Best Non-English Language Airsoft News Website
2016 Best Online Airsoft Community/Forum
2017 Best Non-English Language Airsoft News Website
2018 Best Non-English Language Airsoft News Website
Trwa ładowanie komentarzy...