Trwa wczytywanie...

LCT PKP Pieczyng (Pieczenieg)

05.03.2019 Autor: Czoper Komentarze: 7

PKP Pieczyng to opracowana pod koniec lat 90-tych XX wieku odmiana uniwersalnego karabinu maszynowego PKM. W ubiegłym roku pojawiła się airsoftowa replika PKP produkcji LCT Airsoft. Dzisiaj prezentujemy egzemplarz PKP pochodzący z bieżącej produkcji.

Pieczyngowie (łac. Bisseni, staroruskie печенѣгъ) – związek kilku plemion koczowniczych najprawdopodobniej z grupy oguzyjskiej, które wyruszyły ze swoich pierwotnych siedzib w Azji Środkowej i w VIII – IX wieku osiedliły się między dolnym biegiem Wołgi a rzeką Jaik (obecnie Ural).


PKP Pieczyng (Pieczenieg) to zmodyfikowana wersja karabinu maszynowego PKM (także na nabój 7,62 x 54R) różniąca się przede wszystkim budową lufy oraz brakiem możliwości jej szybkiej wymiany (w polu). Kolejne różnice względem PKM to urządzenie wylotowe, uchwyt transportowy oraz mocowanie dwójnogu przesunięte na sam koniec lufy.

PKP produkcji LCT Airsoft to replika o napędzie elektrycznym wykonana niemalże całkowicie ze stali. Jedyne elementy wykonane z tworzywa sztucznego to kolba oraz chwyt pistoletowy. Replika wyposażona jest w układ mosfet. Miejsce na akumulator przewidziano w magazynku - stąd przewody wychodzące z korpusu. Stalowy magazynek jest również zasilany elektrycznie, ale z odrębnego akumulatora. Ten również mieści się wewnątrz magazynka.

Jakość wykonania, powłoka i spasowanie elementów są doskonałe. Połączenia nitowane są faktycznie nitowane, a kołkowane faktycznie zabezpieczone kołkami. Znalazłem tylko trzy śruby, których nie spodziewałbym się w wersji bojowej. Dwie z nich ustalają pozycję gearboxa w komorze zamkowej, trzecia zabezpiecza tłumik płomienia (wkręt robaczkowy).




Podstawowe dane techniczne

Długość całkowita: 1155 mm;
Długość lufy wewnętrznej: 565 mm;
Pojemność magazynka: 5000 kulek (skrzynka z niezależnym napędem elektrycznym);
Masa bez magazynka: 8,7 kg;
Prędkość wylotowa (0,2 g): ok. 430 fps;
Wtyczka akumulatora zasilającego replikę: T-connect;
Wtyczka akumulatora magazynka: mini Tamiya;
Silnik: typ krótki.

Długość całkowita oraz masa bez magazynka całkowicie zgodne z palnym pierwowzorem.

Kompletacja jest bardzo skromna - poza repliką i magazynkiem otrzymujemy jedynie skróconą instrukcję obsługi, katalog produktów LCT oraz metalową zawieszkę (?) z logo LCT i rysunkiem repliki.


Budowa zewnętrzna


Karabin robi wrażenie wielkością i masą. Przypomnę: popularne M249 i pochodne w zależności od wersji mają od 800 do 1045 mm długości i ważą od  5,27 do 6,6 kg. Pieczyng: 1155 mm i 8,7 kg. Jest wielki i ciężki. "Zwykłe" PK od A&K jest co prawda dłuższe o 25 mm, ale za to lżejsze aż o 1,5 kg.


Kolba o znanym kształcie jest jednym z trzech elementów wykonanych z tworzywa. Zdaniem rekonstruktora, któremu pokazaliśmy replikę kolba PKP jest nieco cieńsza - tu jego zdaniem zastosowano kopię drewnianej kolby PKM. Pozostałe to chwyt pistoletowy i wewnętrzna wkładka w chwycie transportowym.

W górnej części stopki kolby znajduje się oś składanej opory naramiennej.

Tuż przed nią umieszczona jest olejarka służąca do konserwacji broni (strzałka).

Niestety w opisywanej replice jest to jedynie atrapa. Olejarki nie można otworzyć, sam element po zdemontowaniu wygląda tak:

W opisywanej dawno temu replice PKM produkcji A&K wyglądało to nieco lepiej:

Zdjęcie z recenzji: Replika AEG karabinu maszynowego PKM firmy A&K: http://wmasg.com/pl/articles/view/3845


Widok prawej strony karabinu. Dźwignią napinania można poruszać, ale nie ma ona żadnej sprężyny czy innego mechanizmu. Zatrzymuje się w dowolnym położeniu, w miejscu, w którym się ją puści. Wbrew temu czego się spodziewałem dla zachowania zgodności z pierwowzorem w opinii fachowca tak powinno być.

Dalej w kierunku wylotu lufy: magazynek pudełkowy w zaczepie, podpora taśmy nabojowej i zamknięta klapka okna, przez które podawana jest amunicja. Widoczne przewody zasilające.

Sprężyna klapki jest mocna - klapka pozostaje zamknięta i nie klekocze.

Z lewej strony korpusu umieszczone są kolejne dwie klapki. Przez górną w oryginale wysuwa się pusta taśma amunicyjna, dolną natomiast wyrzucane są łuski.

Podobnie jak klapka okna podajnika także i te mają mocne sprężyny domykające. Klapka taśmy:I klapka wyrzutnika łusek, przez którą widać fragment gearboxa.

Tuż obok dwupozycyjny bezpiecznik (zabezpieczony/odbezpieczony). Wystające skrzydełko pełni funkcję wskaźnika. Poniżej karabin zabezpieczony.

Napis: "огонь" znaczy "ogień" - karabin jest odbezpieczony. I to się zgadza. Ale uważne oko fachowca zauważyło, że napis na korpusie to nie cyrylica, ale łacińskie litery - czyli nie do końca tak, jak powinno być. No i napis powinien być wypełniony białą farbą.

Widoczny na zdjęciu chwyt pistoletowy wykonany jest z tego samego tworzywa co kolba. Warto zaznaczyć, że jest wyraźnie węższy od chwytów replik AK, w których musi się zmieścić silnik. Ponadto chwyt PK/PKP jest połączony z korpusem karabinu pod nieco innym kątem niż chwyt AK. W replice dokładnie to odwzorowano.

Tuż powyżej znajduje się uchylna szyna montażowa dla celowników optycznych czy optoelektronicznych. Strzałka wskazuje skrzydełko, które należy odciągnąć do tyłu aby uchylić szynę z zamontowanym do niej celownikiem.

Widziana od tyłu szyna w położeniu bojowym:

I odchylona:

Niektórzy prawdopodobnie spytają, po co odchylać skalibrowaną optykę. Pozwolę sobie przypomnieć: oryginalny PKP zasilany jest z taśmy. Aby włożyć taśmę z amunicją należy podnieść pokrywę komory zamkowej ... Jasne?

Na dwóch ostatnich zdjęciach widać wyraźnie zatrzask pokrywy. W replice, po naciśnięciu zatrzasku, można podnieść pokrywę, aby ustawić HopUp. Pokrętło regulacji znajduje się pod pokrywą, w miejscu oznaczonym czerwoną strzałką.

Dalej w kierunku wylotu lufy - charakterystyczny stały uchwyt transportowy i dwójnóg umieszczony z przodu. W opinii rekonstruktora uchwyt repliki ma nieco inny kształt niż oryginał. Górna i dolna część powinna być prosta.

Część pochylona w kierunku lufy, w oryginalnym karabinie, ma na celu ułatwienie celowania poprzez ograniczenie napływu gorącego powietrza unoszącego się z nad lufy na linii muszka-szczerbinka. Bezpośrednio pod tą częścią znajdują się otwory, które zasysają powietrze używane do chłodzenia lufy.

Ogólnie system chłodzenia lufy jest odtworzony w replice raczej średnio. Lufa ma żebra chłodzące i jest umieszczona w dodatkowej stalowej osłonie w której przepływa powietrze chłodzące lufę a zasysane przez otwory pokazane powyżej (oczywiście tylko w oryginale). Żebra na lufie repliki mają jednak kwadratowy przekrój, a ekspert stwierdził, że powinny one mieć przekrój stożka.

Gorące powietrze wylatuje z "osłony" przez specjalne otwory w tłumiku płomienia.

Element pod lufą to atrapa rury gazowej.

Pomiędzy rurą a kolankiem gazowym znajduje się atrapa zaworu gazowego.

Zaworem można sobie kręcić - ma trzy ustawienia. W oryginalne napisy są wypełnione białą farbą.

Uważne oko zauważy jeszcze jedną znajomo wyglądającą część.

Nie jest to punkt mocowania typu QD ("kropka") dla pasa nośnego, ale punkt montażowy pochodzący z PKM i służący do zamontowania karabinu na podstawie trójnożnej lub zamocowania go na przeznaczonym do tego celu miejscu w pojeździe. Mocowanie jest symetryczne i znajduje się po obu stronach repliki. Standardowy pas nośny można przymocować, na przykład, do miejsca oznaczonego czerwoną strzałką.

Jedną z części odróżniających Pieczyng od PKM jest zintegrowany niezdejmowalny dwójnóg. Umieszczony jest on na samym końcu lufy między mocowaniami podstawy muszki.

Cały element wykonany jest ze stali. Klamra łącząca znajduje się na lewej nodze. W prawej znajduje się trzyczęściowa atrapa wyciora. Zdjęcie pokazuje zatrzask trzymający części wyciora wewnątrz znajdującego się w prawej nodze "schowka".

Atrapa wyciora:

Zbliżenie jednego końca.

I widok z drugiej strony. Niestety - czegoś tu brakuje.

Dwójnóg składa się do tyłu. W tej pozycji mam niewielki, lecz wyczuwalny luz.

Do spodniej ścianki korpusu przynitowany jest wykonany ze stali zaczep skrzynki amunicyjnej (magazynka). Widoczne po lewej stronie dwie śruby na klucz imbusowy to wspomniane na wstępie śruby mocujące gearbox. Pośrodku zaczepu widoczny otwór, którym podawane są kulki. Nie robiące najlepszego wrażenia przewody elektryczne są wyprowadzone z korpusu przez otwór w bocznej ściance tuż pod prowadnikiem taśmy amunicyjnej. Przewody są cienkie, a przede wszystkim sztywne. Za to izolacja sprawia wrażenie odpornej na przypadkowe skaleczenia. Ze względu na zastosowanie prostego układu elektronicznego przewody są cztery - dwa czerwone sterujące i dwa (czarny i czerwony) zasilające silnik. Wielkość układu sterującego wymusiła zastosowanie dodatkowych konektorów i możliwość odłączania końcowego odcinka instalacji - obwód drukowany nie zmieściłby się w otworze w korpusie. W związku z tym jest chowany wraz z akumulatorem zasilającym replikę w skrzynce amunicyjnej.  

Nieco bardziej z przodu laserowo naniesiono numer seryjny repliki.


Przyrządy celownicze

Szczerbinka regulowana w dwóch płaszczyznach znajduje się na pokrywie komory zamkowej. Oznaczenia nastaw wypełnione są kolorem pomarańczowym, a powinny być białe.

Muszka osadzona jest na kołkowanej do lufy podstawie o konstrukcji zgodnej z oryginałem. 

Regulacja w obu płaszczyznach odbywa się za pomocą dedykowanych dla rodziny AK narzędzi.


Na kolejnej stronie: komora HopUp i elementy wewnętrzne.

Galerie

Oceń i skomentuj