Trwa wczytywanie...

Edge - nowa linia replik Specna Arms

28.02.2019 Autor: Czoper Komentarze: 7

Oglądamy i testujemy replikę z zupełnie nowej serii Edge z zapowiadanym od pół roku gearboxem Orion



Rozkładanie repliki

Aby oddzielić komorę zamkową od komory spustowej wystarczy wyjąć przedni pin i wysunąć komorę zamkową do przodu, w kierunku wylotu lufy.  Nie ma tu żadnych niespodzianek, tak rozkłada się znakomitą większość replik z rodziny AR. 

Uwaga na pin łączący - nie jest zabezpieczony  - łatwo go zgubić.

To dobry moment, żeby pokazać lufę wewnętrzną i komorę HopUp.

Replika posiada mosiężną lufę o średnicy wewnętrznej 6,03 mm zakończoną wyraźną koroną.

Długość lufy opisywanej repliki to  250 mm.

W serii Edge zastosowano wykonaną z tworzywa komorę HopUp nowego wzoru (nowego dla Specna Arms) z precyzyjnym dużym pokrętłem regulacyjnym. Ta sama komora montowana jest także w replikach serii Core.Niektórzy nazywają ten typ komory "rotary" chociaż obraca się jedynie pierścień regulacyjny, którym kręcimy  w płaszczyźnie prostopadłej do osi lufy . Rozwiązanie stare jak świat - np. AUG i G36 Tokyo Marui, a to przełom XX i XXI wieku. Od lat są też dostępne komory do AR-ów wykonane według tego pomysłu. Przykładem ProWin czy dużo młodszy Retro Arms. Nie jest to zatem żadna innowacja, ale dobrze, że Specna Arms to implementuje bo to nadzwyczaj udane i precyzyjne rozwiązanie.

Komora współpracuje z czarną gumką wykonaną najprawdopodobniej z mieszanki silikonowej Gumka sprawia wrażenie standardowej - nie wyróżnia się niczym.

Potwierdza to umiejscowienie i kształt okienka w lufie.

Kolejne etapy rozbierania repliki to opisany wcześniej demontaż prowadnicy kolby oraz chwytu pistoletowego, który jak pisałem też wcale nie jest "QD". Warte podkreślenia jest zamocowanie chwytu do gearboxa na czterech śrubach, a nie dwóch jak to ma miejsce zazwyczaj. Po odkręceniu śrub pozostaje jedynie wybicie dużego tylnego pinu oraz standardowego kołka nad spustem. W końcu możemy wyciągnąć z komory spustowej gearbox.


Gearbox Orion

Na wstępie pisałem, że Orion to nie nowa wersja szkieletu - żadne tam "v. Orion", ale tylko konkretna specyfikacja czy też konfiguracja. Sam szkielet to zwykła "dwójka" z możliwością wymiany sprężyny z zewnątrz, bez otwierania. Niemniej trzeba zauważyć, że szkielet wykonany jest czysto i starannie. Nie ma tu nadlewek ani ostrych krawędzi. O jego wytrzymałości nie sposób odpowiedzialnie powiedzieć cokolwiek, ale sprawia dobre wrażenie. Nie widać żadnych innowacyjnych wzmocnień, ale np. przednie narożniki okna na cylinder, a więc miejsca, w których rozpoczyna się większość pęknięć są zaokrąglone, co zmienia rozkład naprężeń z znacząco wydłuża żywotność.

Poza tym szkielet posiada 8-milimetrowe łożyska kulowe, co z pewnością ma korzystny wpływ na pracę całego mechanizmu. Przydatną rzeczą jest także okienko w lewej połówce szkieletu służące do zwalniania zapadki przeciwpowrotnej. Dostęp do niego uzyskujemy po zdemontowaniu chwytu pistoletowego. Czerwoną kropką oznaczono zapadkę przeciwpowrotną (anti-reversal). Strzałka wskazuje kierunek, w którym należy go poruszyć, żeby odblokować koła zębate.

Płytka selektora standardowa, bez blaszki zwierającej, bo jak zobaczycie za chwilę kostka stykowa nie posiada zewnętrznych styków.


Na kolejnej stronie: części wewnętrzne gearboxa.

Galerie

Oceń i skomentuj