Firma ECHO1 USA wprowadza na rynek amerykański nową linię replik ASG high grade MP5. Nietrudno się domyslić, że są to wersje nowych replik MP5 firmy Cyma, dostosowane do wymagań ECHO1. Ale są również drobne różnice. Repliki wyjdą w dwóch seriach. Pierwsza, pod nazwą TFB [Task Force Black], to MP5 posiadające metalowy upper receiver oraz lower receiver w stylu Navy Trigger Group. Według opisu replika ma funkcjonujące: rączkę przeładowania, bolt catch i bolt cover, a także 7mm łożyskowanie gearbox'a i łożyskowaną prowadnicę sprężyny.
Druga seria, Master - MS5, obejmuje repliki z frontem wyposażonym w szyny 20mm. Ma ona zapoczątkować całą linię nowych replik AEG ECHO1, o wysokiej jakości. W tej chwili są to dwa modele full metal: MP5A4 z pojemnikiem na aku w formie puszki PEQ oraz MP5 RAS. Repliki można łatwo rozebrać po wybiciu pinów. I tu ciekawostka: seria rozpoczyna nowy system indoor/outdoor. Oznacza to, że replika posiada w komplecie dodatkowy dolny korpus z kompletnym gearbox'em. W ten sposób kupując jedną replikę mamy od razu wersję do CQB: słabszy mocowo GB indoor, oraz wersję do zielonej taktyki: mocniejszy GB outdoor.
Pojawiły się nowe informacje na temat repliki GBB firmy Marushin: shell ejecting Glock G21. Glock G21 DUALMAXI będzie dostępny na rynku japońskim od 9 grudnia 2008. Cena ma wynieść: 19,800 Yen (155.95 EUR). Zestaw dodatkowych 5 łusek będzie kosztował 2,000 Yen (15.75 EUR), natomiast dodatkowy magazynek 4,800 Yen (37.80 EUR).
Firma Tanaka ma obecnie problemy z legalnością na rynku japońskim, stosowanego w replikach rewolwerów i pistoletów, systemu gazowego Cassiopeia. Metropolitan Police Department uważa, że repliki z wymienionym systemem gazowym, są zbyt silne i nieodpowiednio użyte, mogą bez żadnych modyfikacji powodować śmiertelne rany. MPD skonfiskował podczas kontroli ponad 800 sztuk replik i planuje żądać zwrotu replik wyeksportowanych dotąd przez firmę Tanaka w ilości 1000 sztuk. System łusek ładowanych gazem uznano za zbyt zbliżony do funkcjonowania broni ostrej, a firma Tanaka oskarżona została o pogwałcenie "prawa o broni palnej i białej". Kontrola miała miejsce 7. października. Firmie Tanaka grozi odpowiedzialność karna. Oprócz 800 sztuk replik skonfiskowano również wszystkie projekty i rysunki techniczne systemu Cassiopeia. Cała sprawa zaczęła się od doniesienia złożonego na policję przez jednego z "fanów" replik, który twierdził, że używając do napełniania łusek prochu strzelniczego zamiast gazu - jest w stanie poranić albo nawet zabić osobę, do której strzeli. Po skonfiskowaniu replik Metropolitan Police Department przeprowadził testy, które wykazały, że wprawdzie byłoby konieczne wzmocnienie konstrukcji łusek, ale i tak po napełnieniu ich prochem replika może być użyta jako broń. Firma Tanaka natychmiast wstrzymała dostawy replik do odbiorców i rozpoczęła własne badania bezpieczeństwa systemu Cassiopeia . Japońskie stowarzyszenie producentów replik broni Nihon Yugiju Kyodo Kumiai, do którego należy także firma Tanaka wydało oświadczenie, według którego jakkolwiek zawsze nowe repliki poddawane są testom bezpieczeństwa według przepisów stowarzyszenia - to jednak replik systemu Cassiopeia takim testom nie poddano, gdyż ten "całkowicie nowy system działania" nie był objęty istniejącymi przepisami dotyczącymi replik.
Źródła:
Tokiem rozumowania "a co by było gdyby" można dochodzić do dowolnych, nawet absurdalnych wniosków, które jednak w większości przypadków są nieźle uargumentowane.
Skoro do tanaki można nasypać prochu (ja bym miał jednak obawy przed wytrzymałością takiej "broni", bo dostać iglicą w zęby bym nie chciał - widać mam słabe nerwy), to czemu by nie zakazać produkcji srajtaśmy ? Z rolek powszechnie robi się pirotechnikę i są potencjalnie niebezpieczne.
Według mnie, to Tanaka zamiast obrywać PRZED badaniami tego systemu powinna raczej oberwać dopiero PO badaniach - odważył się ktoś z "Metropolitan Police Department" (kurczaki - fajna nazwa) nabić łuskę prochem i strzelić ? Skąd więc pewność, że wytrzyma ?
Nawet w naszym polskim prawie, mimo że jest ogromnie nieścisłe można bronić się przed takimi zarzutami oddając "broń" do badań. Jeśli elementy są niewytrzymałe i nie nadają się do oddania strzału, to nie można tego nazwać bronią.
W przeciwnym wypadku każda wiatrówka byłaby potencjalną bronią.
Może niech się jeszcze przyczepią do "łuskowych" replik mausera DBoya? Bo jeszcze jakiś gów... kochany synek załaduje znaleziony na strychu nabój do mausera, załaduje i postrzeli... się zamkiem w głowę.
A pomysł z dwoma ("in" i "out") GB do jednej repliki jest niezły.
"...że użyłem broni białej - nie wolno jej nosić na codzień..."
Wolno, zanim napiszesz głupotę zerknij do ustawy.
ciężarówka załadowania azotanem amonu zamiast towarami - jest w stanie uszkodzić albo nawet zdewastować rządowy budynek pod którym się ją zdetonuje.
Wniosek? Zabronić ciężarówek i wycofać wszystkie z obiegu.
Jeżeli to jest full-metal z tych samych przetopionych puszek co w markowych AEGach to bałbym się bardziej o półgłówka który będzie tym strzelał niż o kogokolwiek w kogo by celował.
Tak, proch można zrobić samemu. Pomijam jego jakość, ale można. Tylko ciekaw jestem, czy spłonki w łuskach też zrobisz samemu?
Co za kretyn wpadł na ten pomysł?!?! Do oddania strzału nie wystarczy wsypać prochu do airsoftowej łuski! Trzeba jeszcze jakoś zainisjować spalanie prochu! Po prostu jestem w szoku, nie wiem czy się śmiać czy płakać. Jedyna opcja jaka pozostajke, to użyć prawdziwej amunicji w tej replice. Ale do cholery - to na bank rozerwie ją na strzępy. A nawet jeśli nie - tożeby posiadać amunicję trzeba miec pozwolenie. Jeśli ją masz bez pozwolenia - jestes przestepcą. Jeśli jesteś przestępcą, to prościej kupić nielegalnie prawdziwa broń. I koło idiotyzmu się zamyka...
Irwin - ta replika M40 na pompowane łuski została wycofana dlatego, ze zbyt łatwo można ją było przerobić na amunicję .22. A strzelanie takim ammo replika zapewne już by zniosła bez problemu
wzmocnić łuskę,
zrobić samodzielnie proch,
zastąpić czymś spłonkę,
być może wzmocnic całą replikę.
Na tej zasadzie można zabronić sprzedaży rowerów - kiedyś w "Strzale" (chyba w "Strzale") był artykuł opisujący samopał zrobiony... z siodełka od roweru...
Moim zdanie w dupach się poprzewracało Japońcom i tyle
Jest to możliwe, więc przeciwdziałają, mają swoje prawo i go przestrzegają.
promant: spłonkę można zrobić z kapiszonu a zamiast nitrocelulozy zasypać źle wyważonym czarnym prochem - zamiast pocisku wsadzić łożysko.. ale nie myślisz że skuteczność takiego ustrojstwa będzie leżała razem z bezpieczeństwem obsługi (i ślicznym ryzykiem przedwczesnego zapłonu)? Amunicja jest najtrudniejszym do prawidłowego wytworzenia w domowych warunkach elementem. Jeżeli poszukasz na internecie znajdziesz sporo poradników konstrukcji samopałów a nawet wersji samopowtarzalnych, ale żeby działały potrzebna jest amunicja.
Cała sytuacja dotyczy potencjalnego zagrożenia. Z punktu widzenia Japończyków ich działania mają sens, możemy je oceniać jak chcemy, a i tak nie ma to znaczenia.