Trwa ładowanie

Twoja przeglądarka jest przestarzała. Niektóre funkcjonalności mogą nie działać poprawnie. Zalecamy aktualizajcę lub zmianę przeglądarki na nowszą.

Reportaż: I Mistrzostwa Wieloboju Formacji SGO.

This article comes from an older version of the portal and its display (especially images) may deviate from current standards.

Niedawno pisaliśmy w newsach na temat zapowiedzi, organizowanych pod patronatem SPAP GdańskMistrzostw Wieloboju Formacji SGO. Impreza odbyła się zgodnie z planem - czas na relację. Zapraszamy do lektury:

 

 

 

I Mistrzostwa Wieloboju Formacji SGO – relacja.

 plakat-sgo-614x1024.jpg

plakat-sgo-614x1024.jpg

 

W dniach 22-23 czerwca w Gdańsku zorganizowane zostały I Ogólnopolskie Mistrzostwa Wieloboju Formacji SGO. Idea tych zawodów wzorowana była na identycznej inicjatywie realizowanej jeszcze kilka lat temu wśród Policyjnych jednostek SPAP – przy przeniesieniu tej koncepcji wśród pasjonatów jednostek specjalnych nieoceniony był indywidualny i drużynowy mistrz Polski wieloboju antyterrorystycznego Bogdan Bliźniak. Patronat dowódcy SPAP Gdańsk oraz zaangażowanie operatorów pododdziału dodał jednocześnie imprezie wyjątkowy charakter. Jest to z resztą pierwsza i na razie jedyna sytuacja, w której zawody pasjonatów zyskały oficjalne wsparcie SPAP.

Pomimo zaproszenia wielu (w naszej opinii odpowiedzialnych) grup oraz licznych deklaracji udziału, do rywalizacji finalnie stanęły wyłącznie zespoły reprezentujące oddziały SGO. Dla organizatorów było to jednak ułatwienie, ponieważ każdy z uczestników był już przeszkolony w zakresie obsługi broni palnej.

Dowódcy oddziałów wyłonili w swoich szeregach 10 zawodników, którzy mieli rywalizować ze sobą w konkurencjach strzeleckich, sprawnościowych i wytrzymałościowych.

STRZELECTWO

Zmagania I Ogólnopolskich Mistrzostw Wieloboju SGO rozpoczęły się od specjalnie opracowanego przez naszego instruktora toru strzeleckiego, sprawdzającego w dosyć kompleksowy sposób pracę z bronią oraz umiejętności strzeleckie. Bogdan Bliźniak – instruktor strzelectwa antyterrorystycznego z prawie 20-letnim stażem przez całe zawody pełnił rolę sędziego głównego zawodów. Do zawodów terenu użyczyło nam Gdańskie Centrum Strzeleckie.

Zawodnik po sygnale dźwiękowym rozpoczynał konkurencję od przewrotu w przód, przy jednoczesnym podjęciu rozładowanej jednostki z ziemi.

 


_DSC1135.jpg

_DSC1135.jpg

_DSC0815.jpg

_DSC0815.jpg

 

 

Po około 50 metrach zawodnik dobiegał do pierwszego stanowiska. Po samodzielnym naładowaniu 3 naboi, należało oddać 3 strzały do popperów z postawy stojącej, klęczącej i leżącej.

 

 

_DSC1142.jpg

_DSC1142.jpg

_DSC1287.jpg

_DSC1287.jpg

_DSC0896.jpg

_DSC0896.jpg

 

 

Po wyjęciu pustego magazynka i sprawdzeniu komory sędziowie pozwalali na kontynuowanie biegu. W tym miejscu należy wspomnieć, że za wszelkie błędy techniczne i naruszenie bezpieczeństwa nakładane były kary – również za nieprawidłowe poruszanie się z jednostką. Po przeczołganiu pod przeszkodą i dobiegnięciu do kolejnego stanowiska umiejętności strzeleckie sprawdzane były ponownie.

 

 

_DSC1244.jpg

_DSC1244.jpg

 

 

Na drugim stanowisku wydanych było 6 nabojów 9 mm do strzelania z za przeszkody. Zawodnik musiał oddać 2 strzały prawą ręką z za płyty, następnie kolejne strzały przez okno i na koniec dwa strzały lewą ręką z drugiej strony przeszkody. Nie miało znaczenia czy ktoś jest prawo czy leworęczny – strzelać musiał z każdej.

 

 

_DSC0910.jpg

_DSC0910.jpg

_DSC1297.jpg

_DSC1297.jpg

 

 

Ponownie kontrola bezpieczeństwa i zawodnik po krótkim sprincie trafiał do następnego punktu. Po naładowaniu 2 naboi należało oddać strzały w ruchu do dwóch celów.

 

 

_DSC0770.jpg

_DSC0770.jpg

 

 

Z powrotem należało przebiec dwie długości strzelnicy, przeczołgać się pod przeszkodą i oddać kolejne strzały techniczne: dwa z postawy niskiej z za przeszkody, oraz dwa z postawy leżącej z obrotem na plecach.

 

 

_DSC0864.jpg

_DSC0864.jpg

_DSC0998.jpg

_DSC0998.jpg

 

 

Na ostatnim stanowisku należało oddać pięć strzałów do poruszającego się celu (zwanego dalej dzikiem;) Cel przemieszczał się około 2 sekundy co stanowiło dodatkowe utrudnienie dla wybieganych już i wyczołganych zawodników.

 

 

_DSC1080.jpg

_DSC1080.jpg

 

I po konkurencji…

 

 

_DSC1197.jpg

_DSC1197.jpg

 

 

Na łącznie 5 stanowiskach, 10 metrach czołgania i około 200 metrach sprintu należało oddać 20 strzałów. Najlepszemu zawodnikowi zajęło to dwie i pół minuty. Najskuteczniejszym strzelcem okazał się reprezentujący dowództwo Formacji Mariusz. O zwycięstwie decydował nie tylko czas ale również celność i właściwie opanowany manual broni, a to ze względu na kary, które były doliczane do czasu końcowego. Instruktor na zakończenie zwrócił jeszcze uwagę na główne mankamenty i kwestie do poprawienia przy amatorskim strzelaniu.

 

 

_DSC1326.jpg

_DSC1326.jpg

 

 

Wyniki po pierwszej konkurencji prezentowały się następująco:

I miejsce i 1000 pkt: Czerstwy (SGO SEC)
II miejsce i 900 pkt: Mariusz (Zarząd SGO)
III miejsce i 800 pkt: Falkland (Zespół „B” SGO Gdańsk)

 

Kolejnym wyzwaniem dla zawodników był tor przeszkód zlokalizowany w Gdańskiej Szkole Sportów Walki GKS Champion… relacja już wkrótce.

 

 

Źródło:

www.formacjasgo.pl

Komentarze

HellMaker666
02-07-2013 @ 17:19
Czemu wszędzie, gdzie miałem okazję strzelać sprawdzenie broni odbywało się poprzez pokazanie komory nabojowej w ten sposób, żeby wylot lufy był skierowany w kierunku pola tarczowego, wału osi strzeleckiej a tu nagle "łoperator" SGO ma lufę skierowaną w niebo?

Nie wiem dlaczego, ale zawsze gdy widzę SGO to mam takie odczucie, że ktoś nie dostał się do wojska/nie chciał iść a usilnie próbuje się szkolić jak żołnierze jednostek specjalnych, aby podbudować swoje ego. Do tego użytkowanie sprzętu ogólnie uznawanego za wątpliwej jakości wzmacnia te odczucia.
HellMaker666
02-07-2013 @ 17:38
I jeszcze zapomniałem - parcie na szkło ze sprzętem. Wszędzie widzę kamizelki, które nosi się z twardą balistyką a jej samej brak, nawet jakiejkolwiek namiastki.
Center
02-07-2013 @ 18:05
Lufa w górę- To pytanie do głównego sędziego wieloboju. Nazwisko znasz, dane telefoniczne można znaleźć w necie..dzwon. pytaj.. śmiało.
Może będziesz mądrzejszy, bo na tym życie polega ;)
Jedenasty
03-07-2013 @ 08:45
A gdy ja widzę SGO, to widzę ludzi, których pasja nie ogranicza się do weekendowych scenariuszy, ale do ciężkich treningów, które poświęcone są rzeczom, o których przeciętny airsoftowiec nie ma pojęcia. To jest już coś więcej niż AS i mam pełen szacunek dla SGO, mimo że nie kręci mnie to samo, co ich. To kwestia docenienia włożonej pracy i wiedzy drugiego człowieka. No i oczywiście chęci do działania. Może dlatego, że widziałem SGO nie tylko na filmiku...
HellMaker666
02-07-2013 @ 17:38
I jeszcze zapomniałem - parcie na szkło ze sprzętem. Wszędzie widzę kamizelki, które nosi się z twardą balistyką a jej samej brak, nawet jakiejkolwiek namiastki.
luis
02-07-2013 @ 18:00
Kolego HellMaker666, bo twardą balistykę noszą twardziele, a miękkie wydmuszki... Co do lufy w niebo, zmartwię Ciebie, u mnie w robocie też lufa w niebo przy sprawdzeniu idzie i nikt za to łba nie urywa :).
Center
02-07-2013 @ 18:05
Lufa w górę- To pytanie do głównego sędziego wieloboju. Nazwisko znasz, dane telefoniczne można znaleźć w necie..dzwon. pytaj.. śmiało.
Może będziesz mądrzejszy, bo na tym życie polega ;)
koho
02-07-2013 @ 18:10
Każdy realizuje się (modny ostatnio zwrot) w sposób, który mu odpowiada - i mnie to rybka, żyjemy w wolnym kraju.
Ale jest jedno ale - za każdym razem, jak widzę zamazane twarze na zdjęciach dotyczących ASG, to z całym szacunkiem, ale mam takie nieodparte wrażenie, że to się lekko ociera o śmieszność...
Lambert
02-07-2013 @ 18:24
Bo ja wiem, czy.. lekko?! ;)
wegorz
02-07-2013 @ 18:39
Bo są tak PRO, że w razie W dostaną do łap broń i odbiorą telefon z GROMu o pomoc, więc muszą być tajni by nikt ich podczas tego W przedwcześnie nie zabił!
A tak na poważnie, kto bogatemu zabroni wydawać kasy? Z praktycznego punktu widzenia na czas W ich umiejętności są mało przydatne, lans jest, w jakiś tam sposób jakaś samorealizacja jest... a że czasem śmiesznie to inna para kaloszy :)
wegorz
02-07-2013 @ 18:39
Bo są tak PRO, że w razie W dostaną do łap broń i odbiorą telefon z GROMu o pomoc, więc muszą być tajni by nikt ich podczas tego W przedwcześnie nie zabił!
A tak na poważnie, kto bogatemu zabroni wydawać kasy? Z praktycznego punktu widzenia na czas W ich umiejętności są mało przydatne, lans jest, w jakiś tam sposób jakaś samorealizacja jest... a że czasem śmiesznie to inna para kaloszy :)
splinter
02-07-2013 @ 18:49
Pewnie z "zamazanymi twarzami" nikt nie chce się strzelać na niedzielnych jebanankach. Oczywiście nie ujmując:)
edie
02-07-2013 @ 19:04
Siemka, przeczytałem te jeszcze dostępne komentarze gdzie piszecie "lekko" o sgo. Dziwi że jeszcze są ;) Ok żartuję choć do tej pory to pierwszy raz po takim czasie "zdążyłem" przeczytać i polepszyć sobie humor szczerząc się do monitora.
Dla mnie to buractwo pierwszej wody ale jak komu się to podoba jego wola. Oczywiście to przefajnowanie, lipowanie, zakrywanie twarzy i zachowanie w tak qre!@#sko arogancki sposób odpycha jednych ale pewnie przyciąga innych. Ja mami ich gdzieś i tym którym tacy łoperatorozi nie leżą, polecam takie podejście.

Tak bajdełej… Miałem to nieszczęście (niestety) że poznałem tych członków jakieś dwa lata (albo trzy nie pamiętam a staram się zapomnieć) w Rowach na jakimś tam dniu prewencji, mam swoje lata i jak widzę gówniarza tak super że aż SUPER, który cały piekielnie gorący dzień lata w kominiarce, non top, co by go fani nie rozpoznali (chyba) to się zastanawiam z jakiego ośrodka leczniczego się urwał.

Ale to moja osobista opinia i refleksja.

A no i tak przy okazji, poza chinolami aeg co ich łączy z ASG ??
HellMaker666
02-07-2013 @ 20:27
Ciuchy Helikona xD
Center
02-07-2013 @ 20:41
Tak czytam na razie sama żółć się wylewa..zazdrość, czy nie? Sam nie wiem
Tak sobie jednak myślę...zerknijcie jakie szkolenia i z jakimi ludźmi przechodzi SGO i pokażcie inne grupy w PL z takim doświadczeniem, warsztatem.
Nie jeden zawodowy..ehhh jakich my mamy teraz zawodowych wojaków, może im magazynki czyścić.
IMO są bardziej wartościowi w razie W niżli nie jedna drużyna, pluton zawodowego WP

Co do zamazywania twarzy- ich cyrk ich małpy, co mnie tam do tego. Moze sobie nie życzą, nie chcą rozgłosu, sławy :P Jak inni łażą w mundurze niemieckim.. tez tak spamujecie???
Dla mnie to chańba, dla innych już nie koniecznie
HellMaker666
02-07-2013 @ 22:14
Kropki, przecinki i ortografia czyli pojęcia pewnie Tobie nieznane? Tak tak, magazynki czyścić zawodowym żołnierzom, gdzie spora część była na misjach i jeździła w bojówce - no zaiste uśmiałem się jak podczas dobrego kabaretu. I tak jak napisałem - SGO rżnie specjalsów, w razie W to wolałbym współpracować z zawodowymi żołnierzami co potrafią współpracować jako drużyna z drużyną czy pluton z plutonem. I co najważniejsze w tym wszystkim - Hańba
koho
02-07-2013 @ 22:26
Tak, tak...
W razie "W" jakieś grupy "paramilitarne" używające sprzętu ASG jako rekwizytu w swoich działaniach hobbystycznych, uratują nas od katastrofy... Z pewnością.
A7 x
03-07-2013 @ 07:11
@HellMaker666
Hańbą jest to, że zwracasz uwagę innym użytkownikom w tak ironiczny sposób, nie mając pojęcia o interpunkcji- to jest dopiero cyrk.

Swoją drogą ciężko mi zrozumieć, jako osobie obiektywnej (nie znam Was, nie znam SGO) dlaczego w taki sposób tworzycie podziały na "lepszych i gorszych". Naprawdę takie znaczenie ma metka na ubraniu, żeby publicznie kogoś za to linczować ?
Ręce opadają...
Center
03-07-2013 @ 07:34
Hellmaker- nie jest to przewrót w przód.Co widać wyraźnie. Raczej przewrót przez ramię. Czy kontuzjogenny ? dla niektórych 10 pompek może być kontuzjogenne :)
wegorz
03-07-2013 @ 16:25
Kto płaci ten może sobie zapewniać rozrywkę w postaci szkoleń w prywatnych firmach. Wszak żadne wojsko czy służby ich nie zapraszają, płacą to mają.
Co do wartości w razie W - można się spierać. Pewne jest jedno, że bawią się całkiem nieźle i na starość mniej lub bardziej z uśmiechem będą wspominać.
Alles.
sgo-ramirez
02-07-2013 @ 20:45
Odpowiadając na powtarzające się kwestie:
- nie wiem jaki problem stanowi to, że nie chcemy ujawniać publicznie naszego wizerunku. Nie widzimy ku temu najmniejszego powodu. Nie mają znaczenia osoby, tylko ich aktywność.
- może przyjęło się, że to sprzęt stanowi o byciu wyższym od innych. Nam ACM nie przeszkadza i nie mamy z tego powodu żadnych kompleksów.
- na zarzut nieużywania płyt w plate carrierach odsyłamy do innych materiałów.
- nie uważamy siebie za będących PRO. Chciałbym prosić o przytoczenie takiego zdania, tekstu, sytuacji. Natomiast czytając komentarze odnosimy wrażenie, że musimy robić coś bardzo negatywnego angażując w swoją działalność ludzi, za których ktoś inny się jedynie przebiera. D
- Edie z całym szacunkiem, nie miałeś z nami żadnego kontaktu. Jeśli faktycznie miałeś takie wrażenia zastanawia mnie czemu Kolicja Północ, którą chyba jeszcze reprezentujesz co roku wysyłała do nas zaproszenia na ten event.

Cóż, żałujemy że jakiekolwiek próby aktywności wychodzące poza piknikowanie z replikami stanowią tak kontrowersyjne zdarzenie w środowisku. Chcieliśmy pokazać, że poza udawaniem można chociaż próbować robić coś więcej (bo więcej niż próbą tego nie będziemy nazywać) - coś co zyskuje aprobatę byłych komandosów czy operatorów SPAP. Ja na przykład, chciałbym żeby nie traktowano środowiska ASG jako (...) - tu sobie dopiszcie bo sami wiecie jakie opinie chodzą wśród mundurowych, czy innych osób nie rozumiejących waszej i naszej pasji. Ale żeby zbierać baty za zaangażowanie od potencjalnie podobnych osób. Chyba faktycznie zaczyna nas łączy tylko chińska, biedna replika...
14100715
02-07-2013 @ 21:08
Mnie łączy z Wami nie tylko chińska replika, ale też chiński szpej- na bogato, a jakże!
Połowa "hejterów" nie potrafiłaby zrobić poprawnego przewrotu w przód, a co dopiero zebrać przy tym replikę (ta jednostka razi mnie po oczach...)

Jedyna moja prośba do Was- w swoich tekstach używajcie bardziej powszechnego i nie udziwnionego słownictwa. ;)
HellMaker666
02-07-2013 @ 22:17
14.... , jaki przewrót w przód masz na myśli. Bo to nie wygląda wg mnie na efektowny przewrót ale kontuzjogenny co w dokładnie jego wykonanie). Pewnie nawet nie wiesz jak wykonać, łatwiejszy, stabilniejszy a przede wszystkim mniej kontuzjogenny przewrót gimnastyczny. Tylko co ja tam moge wiedzieć.
14100715
02-07-2013 @ 23:34
HellMaker poczułeś się dotknięty? Napisałem "połowa", chcesz to bądź w tej drugiej.
Przewroty nie są moją mocną stroną, nie wiem jak je najlepiej wykonywać, więc nie ciągnę tematu. Rozumiem, że denerwuje Was, użytkowników tego portalu "promowanie" grupy SGO przez redakcję i np. Gunfire? Dlaczego?
Jeśli chcą niech się szkolą, jeśli chcą niech się pokazują (z zakrytymi twarzami :D)- czym tu się przejmować? Że pokazują się szerszemu gronu ludzi? Jeśli zrobią to w sposób profesjonalny to tylko się cieszyć (wydaje mi się, że właśnie tak to robią).
Mnie osobiście tekst o czyszczeniu magazynków też się nie spodobał. Zaleciało od niego pychą i to mocno.


I edyta: jeszcze nie spotkałem osobiście nikogo z SGO, a relacje internetowe mnie nie wystarczają (niewiele ich czytam o tej grupie). Jak ich spotkam to dopiero wtedy ocenię, czy są warci swojej reklamy. ;)
Lambert
02-07-2013 @ 23:59
Ocena i komentarze dotyczą właśnie tej relacji, jak sądzę. Jakimi są bez "autokreacji" i tej śmiesznej pozy to jakby nie patrzeć zupełnie poza tematem dyskusji.
OFF
03-07-2013 @ 13:33
14.. jak coś to był to prawdziwy Glock, a nie replika. Dlatego "jednostka" ;)
Obi-Wan
04-07-2013 @ 18:51
Asgeje kłócący się o przewroty w przód. Tego jeszcze nie było
14100715
02-07-2013 @ 21:08
Mnie łączy z Wami nie tylko chińska replika, ale też chiński szpej- na bogato, a jakże!
Połowa "hejterów" nie potrafiłaby zrobić poprawnego przewrotu w przód, a co dopiero zebrać przy tym replikę (ta jednostka razi mnie po oczach...)

Jedyna moja prośba do Was- w swoich tekstach używajcie bardziej powszechnego i nie udziwnionego słownictwa. ;)
Kinito
02-07-2013 @ 21:36
Bez, urazy... nie chcę nikomu podpaść. Ale ja tam podziwiam SGO... Fajnie, że robią coś więcej niz tylko "niedzielne strzelanki". Starają się być jak najbardziej profesjonalni nie w lansowaniu się. Tylko pokazują swoję ogromne umiejętności.
edie
02-07-2013 @ 21:46
Nie wiem co to hejter i nie obchodzi mnie to, za stary na to jestem mimo że po necie latam od lat 90tych. Wywołano mnie po napisaniu opinii do tablicy więc odpowiem ogólnie.
Jako że poniekąd reprezentuję mon nie uważam by jakaś banda lajtmanów mogła komukolwiek z zawodowych czyścić magazynki, napisać to może tylko gówniarz. Co do tego całego sgo, jak wspomniałem mam to i ich gdzieś, ale przyklejanie im etykiety asg jest niepoprawne. Środowisko do jakiego się wciągnąłem lata temu charakteryzowało się przede wszystkim transparentnością i nastawieniem na zajebistą zabawę a nie na zajebisty lans i zajebistość ogólnie, co mogę powiedzieć o kimś kto robi fikołki, ma świetną postawę i strzela tylko do pustych pomieszczeń i autobusów? nic, owszem to też fajna zabawa ale nie ma to nic wspólnego z asg i promowanie poprzez tą nalepkę zwyczajnie mnie wnerwia.

spotkaliśmy się ramirez w rowach na dniu prewencji jak pisałem i co? i nic owszem nie znam was ale po całym dniu widząc was na bieżąco mogę tylko powtórzyć to co napisałem wcześniej, zlansowana i zmarketingowana grupa z przyklejoną agencją reklamową w tle.
Nie chodzi mi o to czy jesteście dobrzy czy źli w tym co robicie tylko czy macie coś wspólnego ze mną i już dawno doszedłem do wniosku że nie. Ja istnieję w środowisku asg a Wy w środowisku twórców pokazów a do tego potrzebujecie głównego elementu z mojej bajki czyli repliki.Nie wiem czy ogarniacie ten punkt widzenia, nic do tej całej grupy nie mam oprócz tego że, oni to nie asg i tak reasumując "łączy nas tylko chińska replika"

teraz personalnie, ramirez, nie jestem z koalicji północ, owszem swego czasu krótko byłem ale opuściłem tą szmirę właśnie z tego powodu że to lans, szmira i fajans, co okazała na konfrontacji w boju z KZT, czyli grupami z okolic nastawionymi na walkę asg a nie na trenowanie i pisanie o walce asg.

aha i jeszcze jedno, podczas tegorocznego Combat Alert, rozmawialiśmy także o promowaniu asg i takim tam.. pamiętam że jeden z kolegów rzucił że im mniej o nas słychać tym dłużej będziemy się cieszyć swobodą i zaczynam dochodzić do wniosku że chyba miał rację..
14100715
02-07-2013 @ 23:42
Kurcze, ciężko teraz znaleźć zwykłą strzelankę bez fotografa. :D Co się dziwić, że takie grupy się promują.
jurrrus
02-07-2013 @ 22:12
Pod czołgającym się zawodnikiem i jeszcze kawałek dalej "ZZA" zamiast "Z ZA". Do wykasowania po poprawce.
koho
02-07-2013 @ 22:14
@Ramirez

Postaram się wyjaśnić, czemu Wasza... ekhm... „anonimowość” może stanowić problem, chociaż nie wiem czy to do końca dobre słowo :).
Do innych kwestii nie będę się w ogóle odnosić, bo np. wątek „ACM” chyba nie wart jest w ogóle dyskusji...

Oczywiście, że nieujawnianie Waszych twarzy to żadne przestępstwo i możecie sobie takie robić wg własnego widzimisię, ale wywołuje to pewne oczywiste skojarzenia z rzeczywistością. Tyle, że w Waszym przypadku (lub tzw. przeciętnego miłośnika airsoftu) nie wiadomo za bardzo czemu to ma służyć.

"Nie mają znaczenia osoby, tylko ich aktywność".
Ładny slogan, ale wydaje mi się, że błędny i przez tą usilną walkę o bycie do jakiegoś stopnia nierozpoznawalnymi możecie uzyskiwać efekt odwrotny do (chyba) zamierzonego. Dlaczego? Bo nie ma to żadnej wartości praktycznej i jest pewnego rodzaju pozą. Niczym więcej. W konsekwencji spora część osób nie popatrzy na to jak na fajne "coś więcej", tylko zwyczajny lans, ubrany w szaty wyjątkowości, a na Was, jako niedostępną kastę. Co część reakcji na artykuły na Wasz temat, wydaje się to potwierdzać. I tak zgadza się, wielu mundurowych drwi z airsoftu okrutnie, między innymi z powodu częstego zwyczaju robienia słit foci typu "anonimowy operator na pustyni".

Tymczasem to taka sama formuła spędzania wolnego czasu, jak każda inna.
Przy tym wszystkim redakcja WMASG skrupulatnie informuje nas o wszystkim, co robicie, stawiając – moim zdaniem – nieco nachalnie, za wzór do naśladowania...

Trudno naprawdę traktować to poważnie, skoro nawet prawdziwi, byli lub aktywni żołnierze jednostek specjalnych coraz częściej opowiadają mediom o swojej pracy w sposób całkowicie jawny i ujawniając swój wizerunek, co niejako automatycznie czyni ich bardziej „ludzkimi”, bliższymi nam, czyli ludziom nie mającym z tym zawodowo nic wspólnego.
I nawet jeśli kłóci się z pewnymi oczywistymi potrzebami operacyjnymi (w środowisku „specjalsów” pojawiają się przecież takie głosy), to jest równocześnie pewnego rodzaju elementem marketingowym i ma przyciągać chętnych do służby w jednostkach specjalnych.

ASG w ogóle jest tu absolutnym ewenementem, bo konia z rzędem temu, kto mi wskaże inną dziedzinę hobbystyczną, której entuzjaści ukrywają swoją tożsamość z taką skrupulatnością w imię... no właśnie nie wiadomo czego. Nie widziałem jak dotąd rozmazanych twarzy na zdjęciach z eventów modelarskich, maratonów, zawodów MTB dla amatorów i bóg wie co tu sobie jeszcze wstawimy.
A tam też każdy mógłby powiedzieć, że nie liczy się człowiek, nie liczy się lans, tylko to co się robi...

”Rili” ? No Chłopaki, bądźmy poważni - czy aby na pewno tylko o to chodzi? ;)
koho
02-07-2013 @ 22:53
Wybaczta ;) parę błędów składniowych - pisałem na szybko...
14100715
02-07-2013 @ 23:44
"”Rili” ? No Chłopaki, bądźmy poważni - czy aby na pewno tylko o to chodzi? ;)"
Daj im spokój. Może nie grzeszą urodą i tyle. ;)
Promant
03-07-2013 @ 00:31
@koho
Nikogo nikomu nie stawiamy za wzór do naśladownictwa i nigdzie nie zachęcamy do naśladowania. Zakładamy, że ludzie mają własny rozum i sami sobie wybierają wzory do naśladowania.
Piszemy o tym, co uważamy za ciekawe. Kiedy inne grupy przysyłają nam ciekawe materiały - zawsze są one publikowane. Nie promujemy SGO, bo nie mamy w tym żadnego interesu, a już w ogóle nic nam do współpracy SGO z Gunfire.

Zdaję sobie sprawę, że materiały o SGO pojawiają się częściej niż inne. Dlaczego? Może po prostu coś robią, a inni ograniczają się do strzelanek. Może inni robią coś o niebo lepszego, ale nie chcą o tym publikować? Może komuś nie chce się nawiązywać współpracy z takimi nośnikami jak ten portal i dlatego nie przysyłają relacji. Albo zwyczajnie ludzie są leniwi. Istnieje też możliwość, że nikt inny akurat nie ma się czym pochwalić, albo nie umie tego zaprezentować.
Nie wiem.
Wiem natomiast, że redakcja WMasg wielokrotnie zwracała się do użytkowników z propozycją współtworzenia informacyjnej części portalu - przysyłaniu info do newsów i sprawozdań ze swojej aktywności. Tak jak to ludzie robią na zagranicznych portalach.
Cisza.
Czasem raz od wielkiego dzwonu ktoś przyśle "cynk". Zwykle już po czasie, gdy info już pojawiło się w newsach. Sprawozdań i relacji ze swoich treningów czy ciekawych gier / imprez nie dostajemy od użytkowników prawie w ogóle.
Dlaczego się tak dzieje? Może ludzie są ponad to. po co się wysilać, krytykować łatwo.

Tak jak już kiedyś napisałem - nie widzimy powodu nie publikowania ciekawych relacji, tylko dlatego, że nikt inny nie ma ochoty uczestniczyć w tworzeniu informacji portalu.

A lans? Może. Ale wtedy chciałbym zobaczyć tych wszystkich internetowych krzykaczy lansujących się identycznie np. robiąc zjazd linowy z dachu, głową w dół i wejście przez okno do pomieszczenia, żeby je "wyczyścić".

Ja widzę tony lansu. Prawdziwego. Pustego lansu. Wystarczy poczytać forum i wątki z fotkami ze strzelanek, o airsofyphotos nie wspominając. Tony fotek z jebanek, pt. udało mi się złożyć do strzału, a mój plate wygląda bosko, nieprawdaż?
Frontal
03-07-2013 @ 06:12
Prawy górny róg strony, link do profilu wmasg.pl na fejsiku okraszony napisem "Lansuj się z nami". Just sayin.
Promant
03-07-2013 @ 11:54
No i? Jedynie świadczy to podejściu bez uprzedzeń. Portal jako taki nie krytykuje lansu. A mnie osobiście to wisi, że ktoś się lansuje; w myśl zasady "żyj i pozwól żyć innym".
Innymi słowy: nigdzie nie napisałem, że lans jest "be", bo guzik mnie to w sumie obchodzi, a jedynie o tym, że można to różnie rozumieć. Mam prawo do prywatnego zdania.
Frontal
03-07-2013 @ 12:45
Podejście bez uprzedzeń trochę kłóci się z Twoją mową nienawiści na temat lansu w poprzednim poście. Ale rozumiem, że to jest Twoje osobiste zdanie a nie polityka portalu, więc nie ma problemu. Szanuję Twoją robotę którą robisz przy newsach bo to naprawdę świetna sprawa i ogrom pracy, respekt. Ale z drugiej strony, uwierz mi, wiem co czujesz, nie warto ładować się w komentarze i próbować odpisywać na każdy negatywny. Nie ogarniesz wszystkich, a głową muru nie przebijesz, bo w końcu ludzie to ludzie. Zwłaszcza w internetach są odporni na dyskusję i argumenty. Jedyne co niektórych tutaj trzyma w ryzach to częściowy brak anonimowości, jak sądzę.

Abstrahując, to naprawdę smutne, że nasze środowisko przegniło do cna. Za niedługo zaczną organizować publiczne rozstrzelanie lanserów przez komunistów w ACMach. Serio, czy nikt już nie potrafi czerpać z tego funu? Nic tylko hejt i flame. Nie rozumiem tego do końca i pewnie prędko nie zrozumiem. A co do tematu; jakie SGO jest każdy widzi i każdy sobie wyrobi własne zdanie. Mnie osobiście ta formacja jest równie obojętna co opady śniegu w zimie, ale trochę irytuje mnie jej forsowanie na fanpejdżach różnych firm i na tym portalu. No ale co kto lubi, ja na przykład lubię proste strzelanie. Tyle, nic odkrywczego.

Pozdrawiam.
Promant
03-07-2013 @ 12:55
@Frontal
Narzekanie i brak tolerancji to już chyba norma. Nie znam innego kraju, gdzie ludzie traktują kwestie hobby tak zajadle i zapomnieli, że to tylko zabawa.
A z "mową nienawiści" to nie przesadzajmy ;) Przy niektórych komentarzach, to jestem mały pikuś jeśli chodzi o "krytykę".
HellMaker666
02-07-2013 @ 22:14
Kropki, przecinki i ortografia czyli pojęcia pewnie Tobie nieznane? Tak tak, magazynki czyścić zawodowym żołnierzom, gdzie spora część była na misjach i jeździła w bojówce - no zaiste uśmiałem się jak podczas dobrego kabaretu. I tak jak napisałem - SGO rżnie specjalsów, w razie W to wolałbym współpracować z zawodowymi żołnierzami co potrafią współpracować jako drużyna z drużyną czy pluton z plutonem. I co najważniejsze w tym wszystkim - Hańba
HellMaker666
02-07-2013 @ 22:17
14.... , jaki przewrót w przód masz na myśli. Bo to nie wygląda wg mnie na efektowny przewrót ale kontuzjogenny co w dokładnie jego wykonanie). Pewnie nawet nie wiesz jak wykonać, łatwiejszy, stabilniejszy a przede wszystkim mniej kontuzjogenny przewrót gimnastyczny. Tylko co ja tam moge wiedzieć.
koho
02-07-2013 @ 22:19
Tak na marginesie - zauważyłem pewną powszechną tendencję, to bezmyślnego stawiania znaku równości, między "hejterstwem", a jakąkolwiek formą krytyki...
Nie tylko tu, żeby było jasne.
koho
02-07-2013 @ 22:26
Tak, tak...
W razie "W" jakieś grupy "paramilitarne" używające sprzętu ASG jako rekwizytu w swoich działaniach hobbystycznych, uratują nas od katastrofy... Z pewnością.
koho
02-07-2013 @ 22:53
Wybaczta ;) parę błędów składniowych - pisałem na szybko...
14100715
02-07-2013 @ 23:34
HellMaker poczułeś się dotknięty? Napisałem "połowa", chcesz to bądź w tej drugiej.
Przewroty nie są moją mocną stroną, nie wiem jak je najlepiej wykonywać, więc nie ciągnę tematu. Rozumiem, że denerwuje Was, użytkowników tego portalu "promowanie" grupy SGO przez redakcję i np. Gunfire? Dlaczego?
Jeśli chcą niech się szkolą, jeśli chcą niech się pokazują (z zakrytymi twarzami :D)- czym tu się przejmować? Że pokazują się szerszemu gronu ludzi? Jeśli zrobią to w sposób profesjonalny to tylko się cieszyć (wydaje mi się, że właśnie tak to robią).
Mnie osobiście tekst o czyszczeniu magazynków też się nie spodobał. Zaleciało od niego pychą i to mocno.


I edyta: jeszcze nie spotkałem osobiście nikogo z SGO, a relacje internetowe mnie nie wystarczają (niewiele ich czytam o tej grupie). Jak ich spotkam to dopiero wtedy ocenię, czy są warci swojej reklamy. ;)
14100715
02-07-2013 @ 23:42
Kurcze, ciężko teraz znaleźć zwykłą strzelankę bez fotografa. :D Co się dziwić, że takie grupy się promują.
14100715
02-07-2013 @ 23:44
"”Rili” ? No Chłopaki, bądźmy poważni - czy aby na pewno tylko o to chodzi? ;)"
Daj im spokój. Może nie grzeszą urodą i tyle. ;)
Lambert
02-07-2013 @ 23:59
Ocena i komentarze dotyczą właśnie tej relacji, jak sądzę. Jakimi są bez "autokreacji" i tej śmiesznej pozy to jakby nie patrzeć zupełnie poza tematem dyskusji.
Maza94
03-07-2013 @ 00:00
Powtórzę pytanie zadane kiedyś przez kogoś na tym portalu. SGO, wy się "strzelacie", to znaczy czy jeździcie na zloty, spotkania asg, żeby postrzelać do siebie kompozytem. Czy replik używacie jako rekwizytów do treningów itp.?
Promant
03-07-2013 @ 00:12
Wielokrotnie było to pisane i podawane, że SGO używa replik do treningów. Z SGO trenuje lub nawiązuje współpracę coraz więcej airsoftowców. Podobnie piszemy o szkoleniach jednostek Strzelca choć nie mają nic wspólnego z niedzielnymi jebankami.
Na tym portalu jest miejsce dla wielu dziedzin tylko związanych pobocznie z ASG, jak choćby rekonstrukcja.
Piszemy też o broni palnej, choć poza byciem pierwowzorem (lub potencjalnym pierwowzorem) replik, z samym ASG nie ma nic wspólnego.
Maza94
03-07-2013 @ 00:33
Nie wiedziałem, nigdzie odpowiedzi nie widziałem. Pozatym, broń Boże nie chce, żadnego flamu wywołać. Moje pytanie dotyczyło tylko i wyłącznie SGO i ich podejścia do replik, nie tematyki portalu itd.
Promant
03-07-2013 @ 00:52
Spokojnie. Zapytałeś, więc odpowiedziałem, chciałem to zrobić możliwie wyczerpująco. To wszystko. Może się za bardzo rozpędziłem, sorry. :)
Promant
03-07-2013 @ 00:12
Wielokrotnie było to pisane i podawane, że SGO używa replik do treningów. Z SGO trenuje lub nawiązuje współpracę coraz więcej airsoftowców. Podobnie piszemy o szkoleniach jednostek Strzelca choć nie mają nic wspólnego z niedzielnymi jebankami.
Na tym portalu jest miejsce dla wielu dziedzin tylko związanych pobocznie z ASG, jak choćby rekonstrukcja.
Piszemy też o broni palnej, choć poza byciem pierwowzorem (lub potencjalnym pierwowzorem) replik, z samym ASG nie ma nic wspólnego.
Promant
03-07-2013 @ 00:31
@koho
Nikogo nikomu nie stawiamy za wzór do naśladownictwa i nigdzie nie zachęcamy do naśladowania. Zakładamy, że ludzie mają własny rozum i sami sobie wybierają wzory do naśladowania.
Piszemy o tym, co uważamy za ciekawe. Kiedy inne grupy przysyłają nam ciekawe materiały - zawsze są one publikowane. Nie promujemy SGO, bo nie mamy w tym żadnego interesu, a już w ogóle nic nam do współpracy SGO z Gunfire.

Zdaję sobie sprawę, że materiały o SGO pojawiają się częściej niż inne. Dlaczego? Może po prostu coś robią, a inni ograniczają się do strzelanek. Może inni robią coś o niebo lepszego, ale nie chcą o tym publikować? Może komuś nie chce się nawiązywać współpracy z takimi nośnikami jak ten portal i dlatego nie przysyłają relacji. Albo zwyczajnie ludzie są leniwi. Istnieje też możliwość, że nikt inny akurat nie ma się czym pochwalić, albo nie umie tego zaprezentować.
Nie wiem.
Wiem natomiast, że redakcja WMasg wielokrotnie zwracała się do użytkowników z propozycją współtworzenia informacyjnej części portalu - przysyłaniu info do newsów i sprawozdań ze swojej aktywności. Tak jak to ludzie robią na zagranicznych portalach.
Cisza.
Czasem raz od wielkiego dzwonu ktoś przyśle "cynk". Zwykle już po czasie, gdy info już pojawiło się w newsach. Sprawozdań i relacji ze swoich treningów czy ciekawych gier / imprez nie dostajemy od użytkowników prawie w ogóle.
Dlaczego się tak dzieje? Może ludzie są ponad to. po co się wysilać, krytykować łatwo.

Tak jak już kiedyś napisałem - nie widzimy powodu nie publikowania ciekawych relacji, tylko dlatego, że nikt inny nie ma ochoty uczestniczyć w tworzeniu informacji portalu.

A lans? Może. Ale wtedy chciałbym zobaczyć tych wszystkich internetowych krzykaczy lansujących się identycznie np. robiąc zjazd linowy z dachu, głową w dół i wejście przez okno do pomieszczenia, żeby je "wyczyścić".

Ja widzę tony lansu. Prawdziwego. Pustego lansu. Wystarczy poczytać forum i wątki z fotkami ze strzelanek, o airsofyphotos nie wspominając. Tony fotek z jebanek, pt. udało mi się złożyć do strzału, a mój plate wygląda bosko, nieprawdaż?
Maza94
03-07-2013 @ 00:33
Nie wiedziałem, nigdzie odpowiedzi nie widziałem. Pozatym, broń Boże nie chce, żadnego flamu wywołać. Moje pytanie dotyczyło tylko i wyłącznie SGO i ich podejścia do replik, nie tematyki portalu itd.
Promant
03-07-2013 @ 00:52
Spokojnie. Zapytałeś, więc odpowiedziałem, chciałem to zrobić możliwie wyczerpująco. To wszystko. Może się za bardzo rozpędziłem, sorry. :)
Frontal
03-07-2013 @ 06:12
Prawy górny róg strony, link do profilu wmasg.pl na fejsiku okraszony napisem "Lansuj się z nami". Just sayin.
A7 x
03-07-2013 @ 07:11
@HellMaker666
Hańbą jest to, że zwracasz uwagę innym użytkownikom w tak ironiczny sposób, nie mając pojęcia o interpunkcji- to jest dopiero cyrk.

Swoją drogą ciężko mi zrozumieć, jako osobie obiektywnej (nie znam Was, nie znam SGO) dlaczego w taki sposób tworzycie podziały na "lepszych i gorszych". Naprawdę takie znaczenie ma metka na ubraniu, żeby publicznie kogoś za to linczować ?
Ręce opadają...
edie
03-07-2013 @ 07:18
kolega @koho opisał dokładnie to co ja chciałem przekazać :) gratuluję i podłączam się. Zgadzam się również z tym iż za często, w zależności od typowego "widzi mi się" opinie lub wypowiedzi traktowane są jako "hejtowanie" lub "trollowanie" (sprawdziłem znacznie w encyklopedii :) )@Promantmam wrażenie, takie odnoszę sorry, czytając Twoje niejednokrotne odpowiedzi na wmasg, na pytania użytkowników , że jak ktoś o coś zapyta to na nich sorry za wyrażenie "warczysz", nastepnie kolo pyta czemu sobie zasłużył na takie traktowanie a następnie kolejna Twoja odp. już łagodząca sytuację. Wskazuje mi to na zbyt emocjonalne podejście do tematów i no wybacz ale tak to odbieram, brak obiektywizmu.To co robisz ciągnąc aktualności na wmasg warte jest złotego pucharu za wytrwałość i chęci ale moim zdaniem zbyt często angażujesz się w komentarze. Ot takie moje off-topiczne spostrzeżenie. PromantNikogo nikomu nie stawiamy za wzór do naśladownictwa i nigdzie nie zachęcamy do naśladowania. Zakładamy, że ludzie mają własny rozum i sami sobie wybierają wzory do naśladowania.Piszemy o tym, co uważamy za ciekawe. Kiedy inne grupy przysyłają nam ciekawe materiały - zawsze są one publikowane. Nie promujemy SGO, bo nie mamy w tym żadnego interesu, a już w ogóle nic nam do współpracy SGO z Gunfire.Myślę że @koho wyjaśnił dobitnie iż nie chodzi o artykułu same w sobie, jak dla mnie może być ich jeszcze więcej, cóż każdego wola przeczyta albo nie, nie chodzi nam (tym powiedzmy czepialskim - pewnie tak o nas pomyślano) o artykuły, promowanie czy kto z kim współpracuje, skoro jako redakcja wmasg możecie jeszcze coś zyskać na reklamie helikona poprzez artykuły o sgo (który jak cholera promuje tą nie ujmując bardzo średnią firmę) to nawet codziennie o nich wstawiajcie newsy, nic mi do tego a jeszcze przyklasnę. Tu chodzi o pozerowanie i niechcący przyklejanie im łatki asg, tylko i wyłącznie o to. Poza jednym wpisem nikt nie wyjaśnił po jaką cholerę te młodziki zamazują sobie twarze robiąc się na no właśnie kogo? no chyba że jak przeczytałem są tak odrażający że osczedzają tego widoku czytelnikowi.
Promant
A lans? Może. Ale wtedy chciałbym zobaczyć tych wszystkich internetowych krzykaczy lansujących się identycznie np. robiąc zjazd linowy z dachu, głową w dół i wejście przez okno do pomieszczenia, żeby je "wyczyścić".
a ja chciałbym zobaczyć bohaterów tego art. robiąc to co napisałeś gdy w budynku i wokoło niego trwa normalna asgejowa akcja, nie piszę tego złośliwie tylko ogromną ilośc razy miałem konieczność uczestniczenia w tzw. pozorowanych akcjach, to jest "jakieś tam" ale dopóki nie sprawdzisz tego w boju nic nie wnosi. jak mawiali w "krwawym sporcie" - ".. cegła nie oddaje"pozdrawiam serdecznie
Lambert
03-07-2013 @ 09:17
Dokładnie i bez dwóch zdań - zgadzam się!
Promant
03-07-2013 @ 12:12
@edie
Na przyszłość taka prośba - rób spacje bo nie da się tego słowotoku normalnie czytać.
Co do wnikliwej psychoanalizy - dziękuję bardzo, widać taki już jestem uszkodzony, że przejawiam jakieś tam emocje. Oczywiście większość wypowiadających się tutaj nie przejawia żadnych emocji, pełen obiektywizm. Koń by się uśmiał.

Nie wiem jak jeszcze można jasno napisać, żeby dotarło. Kiedy od początku pisaliśmy, że SGO nie jest grupą asg od niedzielnych jebanek, jakoś to umknęło, bo wciąż powraca kwestia "co łączy SGO z asg".
Gdyby nawet były to tylko repliki, to i tak warto napisać, bo ich relacje są zwyczajnie ciekawe. Tak samo jak piszemy o strzelcach, broni palnej, rekonstrukcji i innych ciekawych dziedzinach pobocznie związanych z naszym hobby.

Co do "pozerowania" czy innych tego typu określeń, to właśnie to jest typowa "łatka", którą łatwo innym przyczepiać. Natomiast "bój" ma niewiele wspólnego z asg, nawet jeśli nam się wydaje, że na strzelankach "walczymy".
Każdy ma prawo do swoich ocen i swobodnej wypowiedzi, dopóki ta wypowiedź prezentuje określony poziom kultury osobistej i merytoryczności tak jak to ma miejsce w przypadku wypowiedzi @koho.
Niestety większość komentujących nie bierze z Niego przykładu.
Center
03-07-2013 @ 07:34
Hellmaker- nie jest to przewrót w przód.Co widać wyraźnie. Raczej przewrót przez ramię. Czy kontuzjogenny ? dla niektórych 10 pompek może być kontuzjogenne :)
kirs
03-07-2013 @ 07:36
tak, tak, też to przeżyłem, hejterzy wytykają palcami, niektórzy się śmieją, słychać teksty "w wojsku się nie było..." a w razie czego wy będziecie wiedzieć jak pozbyć się zacięcia broni, jak wyczyścić broń itd itp. Tak trzymać, rozwijać się i ćwiczyć.

i to nie jest tylko moja opinia ale wielu aktywnych wojskowych.

Niektórzy żyją tyko ASG, dla innych ASG to jedno z możliwych narzędzi do ćwiczeń.
Lee
05-07-2013 @ 08:38
Ciekawe jakiej broni, skoro rezerwy już praktycznie nie ma? Prywatnej strzelby lub pistoletu, które zostaną skonfiskowane po wybuchu wojny?

Niektórzy to wyobrażają sobie, że wybucha wojna, przyjeżdża wojskowa ciężarówka i żołnierze rozrzucają broń i magazynki lokalnym mieszkańcom. Dzielni maniacy ASG wkładają oryginalne wkłady zamiast styropianu i zmieniają losy wojny masakrując najeźdźców. Niestety to tak nie zadziała.
marko_gdn
03-07-2013 @ 08:36
@koho Sam sobie zaprzeczasz :) Z jednej strony piszesz o lansie, a z drugiej o anonimowości. W życiu nie widziałem lansera, który nie chce się pokazać. Wszak o pokazanie się chodzi w "lansie".

Dla mnie to wygląda tak, że SGO robi ciekawe szkolenia na bardzo wysokim poziomie z ciekawymi ludźmi. Jeśli chcą się tym pochwalić, to jestem jak najbardziej za, tym bardziej, że do wielu inicjatyw zapraszają ludzi spoza formacji.

A że nie chcą pokazywać swoich twarzy? Cóż, widząc taką falę bezpodstawnej i nieuzasadnionej krytyki trochę się nie dziwię :)

Pozdrawiam serdecznie
koho
03-07-2013 @ 09:08
W niczym sobie nie zaprzeczam.
Ta cała anonimowość, może być elementem lansu.
Lambert
03-07-2013 @ 09:15
A skąd wiesz, że na bardzo wysokim poziomie i z bardzo ciekawymi ludzmi? Odwracając to co napiosałeś, mógłbym skomentować, że SGO robi wszystko by zrobić takie wrażenie - vide określenia typu "rozładowana jednostka" lub zamazane twarze.
Promant
03-07-2013 @ 12:14
@Lambert
Identycznie można zapytać: skąd Ty wiesz, że tak nie działają? Byłeś świadkiem ich szkoleń, sprawdzałeś kto ich szkoli, masz podstawy do negowania, czy tylko jak większość - oceniasz negatywnie, bo "lans"?


To nie jest atak na Ciebie, wziąłem tabletkę i jestem spokojny, pytam z czystej ciekawości.
Lambert
03-07-2013 @ 13:28
@Promant: Ale zauważyłeś, że ja tego nie twierdzę i że to ja zadałem właśnie takie pytanie? Pytanie to jeszcze nie twierdzenie, że jst inaczej, prawda? Abstrachując od psychoanalizy można przecież czytać WPROST wypowiedzi bez interpretacji.
OFF
03-07-2013 @ 13:37
"A skąd wiesz, że na bardzo wysokim poziomie i z bardzo ciekawymi ludzmi? Odwracając to co napiosałeś, mógłbym skomentować, że SGO robi wszystko by zrobić takie wrażenie - vide określenia typu "rozładowana jednostka" lub zamazane twarze."

Wystarczy prześledzić zdjęcia jakie dodają na FB i newsy. Oczywiście trzeba też znać osoby, z którymi zdjęcia dodają, chociaż czasem wystarczy użyć google. Co do słownictwa jakiego używają to chyba nie ma się co czepiać. Szkolą się z profesjonalistami to używają odpowiedniego słownictwa.
OFF
03-07-2013 @ 13:37
"A skąd wiesz, że na bardzo wysokim poziomie i z bardzo ciekawymi ludzmi? Odwracając to co napiosałeś, mógłbym skomentować, że SGO robi wszystko by zrobić takie wrażenie - vide określenia typu "rozładowana jednostka" lub zamazane twarze."

Wystarczy prześledzić zdjęcia jakie dodają na FB i newsy. Oczywiście trzeba też znać osoby, z którymi zdjęcia dodają, chociaż czasem wystarczy użyć google. Co do słownictwa jakiego używają to chyba nie ma się co czepiać. Szkolą się z profesjonalistami to używają odpowiedniego słownictwa.
wegorz
03-07-2013 @ 16:43
Płacą to mają, jakbyś zrobił w swojej ekipie zrzutę to mógłbyś się nawet szkolić w desancie ze śmigła. Jak na razie nie widzę informacji by jakakolwiek mundurówka ich zapraszała nie mówiąc już o nawiązaniu współpracy. SGO płaci więc ma, krytykować nie będę, miałbym hajs to sam bym popływał RIBem.

Przy okazji wyrazy uznania dla reko WP z Gorzowa - dogadali się z wojem i jeżdżą jako pozoranci. Dla mnie w razie W mają znacznie większą wartość od SGO, bo nie ukrywajmy że jeśli patrząc na umiejętności przez ten pryzmat to żadna cywilbanda nie będzie odbijać zakładników wchodząc przez okna i ewakuować się śmigłowcem.
Jedenasty
03-07-2013 @ 08:45
A gdy ja widzę SGO, to widzę ludzi, których pasja nie ogranicza się do weekendowych scenariuszy, ale do ciężkich treningów, które poświęcone są rzeczom, o których przeciętny airsoftowiec nie ma pojęcia. To jest już coś więcej niż AS i mam pełen szacunek dla SGO, mimo że nie kręci mnie to samo, co ich. To kwestia docenienia włożonej pracy i wiedzy drugiego człowieka. No i oczywiście chęci do działania. Może dlatego, że widziałem SGO nie tylko na filmiku...
koho
03-07-2013 @ 09:08
W niczym sobie nie zaprzeczam.
Ta cała anonimowość, może być elementem lansu.
Lambert
03-07-2013 @ 09:15
A skąd wiesz, że na bardzo wysokim poziomie i z bardzo ciekawymi ludzmi? Odwracając to co napiosałeś, mógłbym skomentować, że SGO robi wszystko by zrobić takie wrażenie - vide określenia typu "rozładowana jednostka" lub zamazane twarze.
Lambert
03-07-2013 @ 09:17
Dokładnie i bez dwóch zdań - zgadzam się!
wegorz
03-07-2013 @ 16:46
GGRS współpracujące z 17WBZ - jak dla mnie większa wartość od SGO.
koho
03-07-2013 @ 10:20
@marko_gdnFajne zdjęcia. Naprawdę. Ale czego to ma dowodzić ? Np. poza tym, że mają widać pewne znajomości, które pozwalają im na organizowanie tego typu wydarzeń, lub są zwyczajnie zdeterminowani do nawiązywania stosownych kontaktów.
HellMaker666
03-07-2013 @ 15:00
A wszystkie te umiejętności i tak do niczego się nie przydadzą, bo jak ktoś już wyżej prześmiewczo napisał "Bo są tak PRO, że w razie W dostaną do łap broń i odbiorą telefon z GROMu o pomoc".
wegorz
03-07-2013 @ 16:56
@koho Cholera, wizyta w SPAPie z dotykaniem broni - szczytowy lans możliwości. My robiliśmy za pozorantów dla nich a takiej, psiakrew, sesji zdjęciowej nie mamy. Trza zmienić priorytety :D
@HellMaker666 jam to napisał.
Promant
03-07-2013 @ 11:54
No i? Jedynie świadczy to podejściu bez uprzedzeń. Portal jako taki nie krytykuje lansu. A mnie osobiście to wisi, że ktoś się lansuje; w myśl zasady "żyj i pozwól żyć innym".
Innymi słowy: nigdzie nie napisałem, że lans jest "be", bo guzik mnie to w sumie obchodzi, a jedynie o tym, że można to różnie rozumieć. Mam prawo do prywatnego zdania.
Promant
03-07-2013 @ 12:12
@edie
Na przyszłość taka prośba - rób spacje bo nie da się tego słowotoku normalnie czytać.
Co do wnikliwej psychoanalizy - dziękuję bardzo, widać taki już jestem uszkodzony, że przejawiam jakieś tam emocje. Oczywiście większość wypowiadających się tutaj nie przejawia żadnych emocji, pełen obiektywizm. Koń by się uśmiał.

Nie wiem jak jeszcze można jasno napisać, żeby dotarło. Kiedy od początku pisaliśmy, że SGO nie jest grupą asg od niedzielnych jebanek, jakoś to umknęło, bo wciąż powraca kwestia "co łączy SGO z asg".
Gdyby nawet były to tylko repliki, to i tak warto napisać, bo ich relacje są zwyczajnie ciekawe. Tak samo jak piszemy o strzelcach, broni palnej, rekonstrukcji i innych ciekawych dziedzinach pobocznie związanych z naszym hobby.

Co do "pozerowania" czy innych tego typu określeń, to właśnie to jest typowa "łatka", którą łatwo innym przyczepiać. Natomiast "bój" ma niewiele wspólnego z asg, nawet jeśli nam się wydaje, że na strzelankach "walczymy".
Każdy ma prawo do swoich ocen i swobodnej wypowiedzi, dopóki ta wypowiedź prezentuje określony poziom kultury osobistej i merytoryczności tak jak to ma miejsce w przypadku wypowiedzi @koho.
Niestety większość komentujących nie bierze z Niego przykładu.
Promant
03-07-2013 @ 12:14
@Lambert
Identycznie można zapytać: skąd Ty wiesz, że tak nie działają? Byłeś świadkiem ich szkoleń, sprawdzałeś kto ich szkoli, masz podstawy do negowania, czy tylko jak większość - oceniasz negatywnie, bo "lans"?


To nie jest atak na Ciebie, wziąłem tabletkę i jestem spokojny, pytam z czystej ciekawości.
Frontal
03-07-2013 @ 12:45
Podejście bez uprzedzeń trochę kłóci się z Twoją mową nienawiści na temat lansu w poprzednim poście. Ale rozumiem, że to jest Twoje osobiste zdanie a nie polityka portalu, więc nie ma problemu. Szanuję Twoją robotę którą robisz przy newsach bo to naprawdę świetna sprawa i ogrom pracy, respekt. Ale z drugiej strony, uwierz mi, wiem co czujesz, nie warto ładować się w komentarze i próbować odpisywać na każdy negatywny. Nie ogarniesz wszystkich, a głową muru nie przebijesz, bo w końcu ludzie to ludzie. Zwłaszcza w internetach są odporni na dyskusję i argumenty. Jedyne co niektórych tutaj trzyma w ryzach to częściowy brak anonimowości, jak sądzę.

Abstrahując, to naprawdę smutne, że nasze środowisko przegniło do cna. Za niedługo zaczną organizować publiczne rozstrzelanie lanserów przez komunistów w ACMach. Serio, czy nikt już nie potrafi czerpać z tego funu? Nic tylko hejt i flame. Nie rozumiem tego do końca i pewnie prędko nie zrozumiem. A co do tematu; jakie SGO jest każdy widzi i każdy sobie wyrobi własne zdanie. Mnie osobiście ta formacja jest równie obojętna co opady śniegu w zimie, ale trochę irytuje mnie jej forsowanie na fanpejdżach różnych firm i na tym portalu. No ale co kto lubi, ja na przykład lubię proste strzelanie. Tyle, nic odkrywczego.

Pozdrawiam.
Promant
03-07-2013 @ 12:55
@Frontal
Narzekanie i brak tolerancji to już chyba norma. Nie znam innego kraju, gdzie ludzie traktują kwestie hobby tak zajadle i zapomnieli, że to tylko zabawa.
A z "mową nienawiści" to nie przesadzajmy ;) Przy niektórych komentarzach, to jestem mały pikuś jeśli chodzi o "krytykę".
Lambert
03-07-2013 @ 13:28
@Promant: Ale zauważyłeś, że ja tego nie twierdzę i że to ja zadałem właśnie takie pytanie? Pytanie to jeszcze nie twierdzenie, że jst inaczej, prawda? Abstrachując od psychoanalizy można przecież czytać WPROST wypowiedzi bez interpretacji.
OFF
03-07-2013 @ 13:33
14.. jak coś to był to prawdziwy Glock, a nie replika. Dlatego "jednostka" ;)
OFF
03-07-2013 @ 13:37
"A skąd wiesz, że na bardzo wysokim poziomie i z bardzo ciekawymi ludzmi? Odwracając to co napiosałeś, mógłbym skomentować, że SGO robi wszystko by zrobić takie wrażenie - vide określenia typu "rozładowana jednostka" lub zamazane twarze."

Wystarczy prześledzić zdjęcia jakie dodają na FB i newsy. Oczywiście trzeba też znać osoby, z którymi zdjęcia dodają, chociaż czasem wystarczy użyć google. Co do słownictwa jakiego używają to chyba nie ma się co czepiać. Szkolą się z profesjonalistami to używają odpowiedniego słownictwa.
wegorz
03-07-2013 @ 16:25
Kto płaci ten może sobie zapewniać rozrywkę w postaci szkoleń w prywatnych firmach. Wszak żadne wojsko czy służby ich nie zapraszają, płacą to mają.
Co do wartości w razie W - można się spierać. Pewne jest jedno, że bawią się całkiem nieźle i na starość mniej lub bardziej z uśmiechem będą wspominać.
Alles.
Kac3r
03-07-2013 @ 18:10
Czytając te wszystkie komentarze dochodzę do wniosku, że SGO jest zajebiste, bo działa i współpracuje z ciekawymi ludźmi i dlatego jest słynne, niektórym POLAKOM oczywiście to nie pasuje z zazdrości i szuka głupiej zaczepki, bo moim zdaniem ludzie z formacji SGO mają cele, które osiągają, a później mogą się z nimi "lansować" częściej niż inne grupy lub społeczności ersoftowe, które mają co rok 1 sekunde sławy podczas WOŚP.

A poza tym to lubię patrzeć jak niektóre osoby kłócą się z internetem, sorry ale jesteście dziwni przecież nie wygracie...
RED (Lone Wolf)
03-07-2013 @ 20:18
Ja to wszystko skwituję tak:
Nie podoba się, drażni Cię jak pisze coś tam SGO? - nie czytaj.
Może i się lansują, może coś tam robią, a może to są ludziki z lego.
Co za różnica?
Póki krzywdy w jakiś sposób nikomu nie robią - to nie ma problemu.
Nawet jak nie jest to związane jakoś specjalnie z ASG, to zawsze jest to ciekawsze,
niż czytanie o nowych pseudo rewolucyjnych karabinkach okazujących się tym samym szitem.


Goscie mają zajawke, cos tam robią i dobrze, niech to się rozwija.
Może coś z tego wyniknie, może jakiś element ktoś wprowadzi do asg, cokolwiek.
Może coś zorganizują.

Nikt nie zwrócił uwagi, że robili imprezę dla ludzi spoza ich grupy,
poświęcili swój czas, pewnie też i kasę
- nikt nie przyjechał ! .

Krytyka krytyką, wszystko w tonie, w kulturze ok, ale niektóre komentarze osób,
którzy ich nie znają - są po prostu żenujące.

A że twarz mają zakrytą, nawet jak to tylko lans to co, nie mogą?
Mam paru znajomych, którzy nie życzą se pokazywania twarzy publicznie
i na fotach, nawet grupowych też kratkuję ich twarze - jakoś nikomu nigdy to nie przeszkadzało.

Żeby nie było - nie znam ich, więc swoją ocenę "po informacjach z neta" zachowuję dla siebie.


Za to dziwi mnie ta nagonka tutaj jakby nie wiadomo co złego zrobili światu.
koho
03-07-2013 @ 21:39
@Kac3r

Jakież to "cele" osiągają?
Poza tym, że dobrze bawią się wg własnego uznania?
I czy to odbiera innym prawo do krytycznego spojrzenia na to co robią, szczególnie gdy robią to nie tylko dla siebie, ale i pod publikę?

Wybacz, ale to co napisałeś ma mniej więcej taki wydźwięk, jak wypowiedź jakiegoś młodocianego uczestnika pierwszego z brzegu, telewizyjnego talent-show, który na zadane przed kamerą pytanie "co w życiu jest najważniejsze", strzela w odpowiedzi frazesem: "najważniejsze to mieć marzenia", albo podobnym.

@RED
Jaka nagonka? :)
Chyba pisanie o nagonce, to nagonka ;).
Na pewne aspekty działalności SGO można patrzeć krytycznie. I tu niespodzianka - mamy (ci co krytykują) do tego prawo, tak samo jak oni do swojego hobby.
"Sory memory" - jeśli ktoś para się działalnością, którą upublicznia, to musi się liczyć nie tylko z ochami i achami, ale również z krytyką. Tak to już jest. Nikt chłopakom z SGO nie każe zwijać manatek i więcej się nie pokazywać.

"Nikt nie zwrócił uwagi, że robili imprezę dla ludzi spoza ich grupy,poświęcili swój czas, pewnie też i kasę- nikt nie przyjechał ! .

Ojej :).
To trzeba było skrzyknąć innych fanów SGO i przyjechać. Skoro nikt nie przyjechał, z całej Polski, to zachodzi podejrzenie, że fani grupy wolą ograniczać się do oglądania fotek... Albo mimo wszystko postrzegają grupę jako niedostępną. Stawia ich to nawet w nieco gorszym świetle od tych, którzy sympatykami SGO nie są ;).

I jeszcze a propos zamazywania twarzy - "...nawet jeśli to lans to co, nie mogą?"A pisał gdzieś ktoś wcześniej, że nie mogą? My tu nie dyskutujemy o tym co wolno, a czego nie, tylko o tym jaki pewne rzeczy mają sens, jaki mogą mieć wydźwięk i jak mogą być odbierane.

"Za to dziwi mnie ta nagonka tutaj jakby nie wiadomo co złego zrobili światu."
Histeryzujesz...

Kompletnie nie rozumiem tej nowej mody, która polega na alergii na krytykę...
Promant
03-07-2013 @ 22:54
@koho

Jakie cele? Szkolą się. Zdobywają umiejętności, których przeciętny jebankowiec nawet nie chce ugryźć bo za trudne, zbyt niebezpieczne lub niepotrzebne. I nie musi tego robić. Czy to odbiera prawo do krytyki? Nie. O ile to będzie krytyka i formułowana konstruktywnie. Od początku zamieszczania newsów o działaniach SGO takiej krytyki jest tyle, co kot napłakał.

Co do marzeń, to każdego własna broszka. Ale moim zdaniem te "marzenia", "zajawka", pasja, czy jak to nazwać - wiele o ludziach mówią lub o ich ubóstwie mentalnym, gdy takowych nie mają. Akurat pasji SGO nie można odmówić. Oczywiście ja nie zamierzam krytykować niczyjego sposobu na życie. Jeżeli ktoś zamiast pasji woli model puszka z piwem przed telewizorem, to spoko, o ile go to uszczęśliwia.

Co do "nagonki" - to ona jest. Nawet jeżeli wszystkim "krytykującym" wydaje się, że tylko krytykują, to w rzeczywistości jest to ułamek procenta wypowiedzi. I nie wiem jak SGO, ja uważam, że nikt nie musi spodziewać się samych ochów czy achów, ale też nie zasługuje od razu na falę gówna.

Wykpiwanie sytuacji, że "nikt nie przyjechał", akurat w Twoim wykonaniu - bardzo mnie dziwi. Zorganizowali imprezę ciekawą, nietuzinkową w skali kraju, umożliwili udział wszystkim chętnym. Nie twierdzę, że trzeba od razu wychwalać i szanować, ale kpina w takim kontekście to podejście poniżej poziomu. Zwłaszcza, że od początku pojawiała się "krytyka" SGO, jako grupy poza airsoftem i jakby ponad. Teraz gdy każdy airsoftowiec mógł uczestniczyć - chętnych nie było.

Na marginesie: akurat wypowiedź Reda jest tutaj chyba jedyną naprawdę wyważoną i obiektywną.
W sumie zastanawia mnie również, który z szanownych krytyków sam wytrzymałby taki "odzew" odbierając to jako krytykę bez nagonki.
koho
03-07-2013 @ 23:04
Promant, no proszę...
Owszem zakpiłem sobie, ale z całą pewnością nie z SGO, jako takiego, bo skoro zorganizowali ciekawą imprezę i nikt nie przyjechał, to przecież nie o nich kiepsko to świadczy :).
A7 x
03-07-2013 @ 23:14
Konstruktywna krytyka jest o tyle cenna, że można z niej wyciągnąć pewne wnioski.
Tutaj natomiast spotykamy się z typowo polskim "bagienkiem".
@koho
Jako największy krytykant SGO, może umówisz się z tymi ludźmi i sobie wyjaśnicie pewne kwestie osobiście ? Bo nie bardzo rozumiem Twojej bezpodstawnej krytyki wobec tej grupy. Wygląda to jak sztuka dla sztuki- skrytykuję dla zasady.
A jeśli boisz się powiedzieć komuś prosto w oczy co myślisz, to daruj to publiczne ujadanie i napisz PW.

Ja ze swojej strony chętnie przeczytałem relację i gratuluję pomysłu, pasji i inicjatywy- trzeba robić swoje, a opiniami nie ma sensu się przejmować.
koho
03-07-2013 @ 23:22
JEST !
Wiedziałem. No po prostu tylko na to czekałem, aż ktoś przypnie mi łatkę "największego krytykanta SGO". Do tego "ujadam". Super.
Tylko nie bardzo wiem, czemu kopnął mnie taki "zaszczyt". Ale skoro już mnie kopnął, to chyba oznacza, że czas uciekać, bo zaczynacie za dużo czytać między wierszami...
RED (Lone Wolf)
04-07-2013 @ 08:40
Krytyka :
"robisz to źle bo (i tu konkrety) a nie " robisz to źle bo tak" (byle ponarzekać)
Część wypowiedzi tu to normalna krytyka, jak najbardziej,
ale wg mnie, większa część to zwykła złośliwość i narzekanie w stylu "
ciuchy helikona, bo mają kasę, bo gunfire, po co zasłaniają twarze, a czemu się tak lansują,
ble ble ble.

W sumie x lat temu sam bym tu podobnie ponarzekał ale wystarczy,
że człowiek pozna dobrą ekipę ludzi, zacznie z nimi robić coś więcej niż tylko strzelanki
i od razu znajdują się Ci chętni do pomocy "krytyką", narzekający, że się np wywyższamy, lansujemy, odcinamy itp. pomimo braku wrzucania jakichś mega fot na neta, totalnemu bezładu mundurowego i częstego braniu udziału w najzwyklejszych strzelankach.
Oczywiście foty = większa skala ale bez przesady (a nie mówię tu tylko o komentarzach tu).

Ich impreza:
Skoro coś robią dla ogółu - to się nie odcinają
i chcą pokazać się/dać się poznać na żywo ludziom, z czego nikt nie skorzystał.
Mieli zgłoszone conieco ekip, które sobie po prostu porezygnowali co stawia w złym świetle
tych, co nie przyjechali, a nie organizatorów.

Zasłanianie twarzy.
Jeżeli od początku tak robią - to nie przeszkadza mi to.
Gdyby nagle, po np 3 latach fot nagle zaczeli to robić - to to było by bez sensu.

Ot czysta wymiana swoich zdań :)
Promant
03-07-2013 @ 22:54
@koho

Jakie cele? Szkolą się. Zdobywają umiejętności, których przeciętny jebankowiec nawet nie chce ugryźć bo za trudne, zbyt niebezpieczne lub niepotrzebne. I nie musi tego robić. Czy to odbiera prawo do krytyki? Nie. O ile to będzie krytyka i formułowana konstruktywnie. Od początku zamieszczania newsów o działaniach SGO takiej krytyki jest tyle, co kot napłakał.

Co do marzeń, to każdego własna broszka. Ale moim zdaniem te "marzenia", "zajawka", pasja, czy jak to nazwać - wiele o ludziach mówią lub o ich ubóstwie mentalnym, gdy takowych nie mają. Akurat pasji SGO nie można odmówić. Oczywiście ja nie zamierzam krytykować niczyjego sposobu na życie. Jeżeli ktoś zamiast pasji woli model puszka z piwem przed telewizorem, to spoko, o ile go to uszczęśliwia.

Co do "nagonki" - to ona jest. Nawet jeżeli wszystkim "krytykującym" wydaje się, że tylko krytykują, to w rzeczywistości jest to ułamek procenta wypowiedzi. I nie wiem jak SGO, ja uważam, że nikt nie musi spodziewać się samych ochów czy achów, ale też nie zasługuje od razu na falę gówna.

Wykpiwanie sytuacji, że "nikt nie przyjechał", akurat w Twoim wykonaniu - bardzo mnie dziwi. Zorganizowali imprezę ciekawą, nietuzinkową w skali kraju, umożliwili udział wszystkim chętnym. Nie twierdzę, że trzeba od razu wychwalać i szanować, ale kpina w takim kontekście to podejście poniżej poziomu. Zwłaszcza, że od początku pojawiała się "krytyka" SGO, jako grupy poza airsoftem i jakby ponad. Teraz gdy każdy airsoftowiec mógł uczestniczyć - chętnych nie było.

Na marginesie: akurat wypowiedź Reda jest tutaj chyba jedyną naprawdę wyważoną i obiektywną.
W sumie zastanawia mnie również, który z szanownych krytyków sam wytrzymałby taki "odzew" odbierając to jako krytykę bez nagonki.
koho
03-07-2013 @ 23:04
Promant, no proszę...
Owszem zakpiłem sobie, ale z całą pewnością nie z SGO, jako takiego, bo skoro zorganizowali ciekawą imprezę i nikt nie przyjechał, to przecież nie o nich kiepsko to świadczy :).
A7 x
03-07-2013 @ 23:14
Konstruktywna krytyka jest o tyle cenna, że można z niej wyciągnąć pewne wnioski.
Tutaj natomiast spotykamy się z typowo polskim "bagienkiem".
@koho
Jako największy krytykant SGO, może umówisz się z tymi ludźmi i sobie wyjaśnicie pewne kwestie osobiście ? Bo nie bardzo rozumiem Twojej bezpodstawnej krytyki wobec tej grupy. Wygląda to jak sztuka dla sztuki- skrytykuję dla zasady.
A jeśli boisz się powiedzieć komuś prosto w oczy co myślisz, to daruj to publiczne ujadanie i napisz PW.

Ja ze swojej strony chętnie przeczytałem relację i gratuluję pomysłu, pasji i inicjatywy- trzeba robić swoje, a opiniami nie ma sensu się przejmować.
koho
03-07-2013 @ 23:22
JEST !
Wiedziałem. No po prostu tylko na to czekałem, aż ktoś przypnie mi łatkę "największego krytykanta SGO". Do tego "ujadam". Super.
Tylko nie bardzo wiem, czemu kopnął mnie taki "zaszczyt". Ale skoro już mnie kopnął, to chyba oznacza, że czas uciekać, bo zaczynacie za dużo czytać między wierszami...
edie
04-07-2013 @ 06:43
Nie jesteś koho sam lub pisząc kolokwialnie w osamotnieniu. W całym moim regionie spotkałem tylko jedną osobę, która patrzy na to bezkrytycznym okiem. Jak widać nawet tu trzeba być i mieć takie zdanie jak reszta bo reszta najzwyczajniej przypnie Ci etykietkę marudy - krytykanta. Żałuję że zabrałem głos, ale teraz przynajmniej wiem że się nie myliłem.

a i jeszcze jedno.. zaczyna powili wychodzić że jak ktoś nie świruje takich póz jak super sgo to już jebankowiec, fajnie promant fajnie.... sorry beze mnie.

Pozdrawiam Wieliczkę.
Jedenasty
04-07-2013 @ 09:05
Wyobraziłem sobie Ciebie w dramatycznej pozie z ręką przy czole, wypowiadającego te słowa gardłem ściśniętym od niedoli :-). Krytykujesz- bądź sam odporny na krytykę.

Mój team odbywał kilka treningów z osobami z SGO. Nikt nie narzekał i choć część osób miała zdanie, że nie wszystko nam się przyda, to każdy doceniał zaangażowanie i poziom kolegów z SGO, ich podejście i także sposób, w jaki przekazywali wiedzę. Potrafią się dzielić swoją pasją, co nie znaczy, że podchodzimy do nich bezkrytycznie. Ja zwracam jedynie uwagę, że większość wypowiedzianej tu krytyki jest na wyrost lub nie ma podstaw.
Owszem część ich działalności jest obok AS, ale co z tego? Przecież nie sprzedają różowych majtek na deptaku w Gdyni, tylko ćwiczą swe umiejętności w zakresie "militarnym", co ma jednak jakiś związek z AS. Dla mnie to tak, jakby krytykować ASH, za to że skupiają się na historii, zamiast na esencji Airsoftu, która notabene, dla każdego jest inna.

Pozdrawiam Krajanów
RED (Lone Wolf)
04-07-2013 @ 08:40
Krytyka :
"robisz to źle bo (i tu konkrety) a nie " robisz to źle bo tak" (byle ponarzekać)
Część wypowiedzi tu to normalna krytyka, jak najbardziej,
ale wg mnie, większa część to zwykła złośliwość i narzekanie w stylu "
ciuchy helikona, bo mają kasę, bo gunfire, po co zasłaniają twarze, a czemu się tak lansują,
ble ble ble.

W sumie x lat temu sam bym tu podobnie ponarzekał ale wystarczy,
że człowiek pozna dobrą ekipę ludzi, zacznie z nimi robić coś więcej niż tylko strzelanki
i od razu znajdują się Ci chętni do pomocy "krytyką", narzekający, że się np wywyższamy, lansujemy, odcinamy itp. pomimo braku wrzucania jakichś mega fot na neta, totalnemu bezładu mundurowego i częstego braniu udziału w najzwyklejszych strzelankach.
Oczywiście foty = większa skala ale bez przesady (a nie mówię tu tylko o komentarzach tu).

Ich impreza:
Skoro coś robią dla ogółu - to się nie odcinają
i chcą pokazać się/dać się poznać na żywo ludziom, z czego nikt nie skorzystał.
Mieli zgłoszone conieco ekip, które sobie po prostu porezygnowali co stawia w złym świetle
tych, co nie przyjechali, a nie organizatorów.

Zasłanianie twarzy.
Jeżeli od początku tak robią - to nie przeszkadza mi to.
Gdyby nagle, po np 3 latach fot nagle zaczeli to robić - to to było by bez sensu.

Ot czysta wymiana swoich zdań :)
davo
04-07-2013 @ 08:51
Wiedziałem że środowisko asg jest specyficzne ale nie myślałem, że aż tak. Dajcie sobie siana, ta dyskusja przypomina mi dyskusję na temat " co jest lepsze asg czy paintball"Ludzie jeden sieje tonami kompozytu co niedzielę, jeden łazi kilometrami po lesie i je robaki, inny ćwiczy zjazdy na linie. Każdy jest inny i ma swój film, a czy to co robi SGO jest git albo nie git niech każdy sobie sam na to odpowie
Jedenasty
04-07-2013 @ 09:05
Wyobraziłem sobie Ciebie w dramatycznej pozie z ręką przy czole, wypowiadającego te słowa gardłem ściśniętym od niedoli :-). Krytykujesz- bądź sam odporny na krytykę.

Mój team odbywał kilka treningów z osobami z SGO. Nikt nie narzekał i choć część osób miała zdanie, że nie wszystko nam się przyda, to każdy doceniał zaangażowanie i poziom kolegów z SGO, ich podejście i także sposób, w jaki przekazywali wiedzę. Potrafią się dzielić swoją pasją, co nie znaczy, że podchodzimy do nich bezkrytycznie. Ja zwracam jedynie uwagę, że większość wypowiedzianej tu krytyki jest na wyrost lub nie ma podstaw.
Owszem część ich działalności jest obok AS, ale co z tego? Przecież nie sprzedają różowych majtek na deptaku w Gdyni, tylko ćwiczą swe umiejętności w zakresie "militarnym", co ma jednak jakiś związek z AS. Dla mnie to tak, jakby krytykować ASH, za to że skupiają się na historii, zamiast na esencji Airsoftu, która notabene, dla każdego jest inna.

Pozdrawiam Krajanów
Regdorn
04-07-2013 @ 12:34
Polecę trochę na około, ale wydaje się, że trzeba coś wyjaśnić.

Przypomina mi się historia jak wsparliśmy ROMB, po czym polała się lawina głosów krytyki - co to ma wspólnego z ASG. A mało kto pomyślał, że pośród miłośników ASG są także miłośnicy broni palnej i strzelectwa z nią związanego. Swoją drogą w głowie mi się nie mieściło i nie mieści jak można się bawić airsoft GUNS i być hoplofobem.

Ten sam problem widzę tutaj. Jest sobie grupa ludzi, która pasję i ten fajny dreszczyk emocji widzi w czymś więcej niż bieganiu po lesie/ruinach i strzelaniu do siebie. Zajawką są pewne umiejętności i zbliżenie się do real-steal. Takich ludzi i grup jest więcej. Airsoft jest tu narzędziem. Nie strzelają co niedzielę w pobliskim lasku/ruinach? Nie jeżdżą na zloty? Widać nie to jest dla nich tromfem! A co z milsimem? To już też nie airsoft?

Odnoszę wrażenie, że na przestrzeni lat wypaczyło się pojęcie airsoftu/ASG w stosunku do jego początków. A początki były takie, że każda grupa wzorowała się mniej lub bardziej wiernie na jakiejś formacji wojskowej. Wchłaniało się każdą dostępną wiedzę i pomarzyć tylko można było o tym co robi SGO. Złapać instruktorów było trudno, o dostępie do zabawy z bronią ostrą tym bardziej. Kręciły umiejętności, zgrane działanie, precyzja na miarę możliwości, a nie sama w sobie strzelanka. Teraz jak się zastanowię, to początki airsoftu można przyrównać zdecydowanie bardziej do para-milsimu, niż do dominującej obecnie formy rozgrywki.

W miarę rozrostu środowiska i napływu ludzi zaczęły się wytwarzać zauważalne nurty. Dla jednych airsoft stał się niezobowiązującym, być może chwilowym hobby na kilka godzin w co którąś tam niedzielę. Dla innych stał się pasją życia, ale na poziomie zabawy, a jeszcze inni realizują marzenia związane z wojskiem, jednostkami specjalnymi czy policją. Już nie wspominając o reko. Życie ich pokierowało w inną stronę, ale pasje i marzenia są od tego by je realizować w każdy dostępny sposób. Każdy robi to co go kręci.

Obojętne jaki powód by nie był, środowisko jest tak wielkie i zróżnicowane, że nie ma jednego poprawnego nurtu!

Należy szanować zaangażowanie i chęć robienia czegoś więcej, szczególnie gdy przybiera to formę profesjonalną, tak jak to ma miejsce w przypadku SGO, za co szacun.

Zakrywają sobie twarze? Niech zakrywają. Może piastują stanowiska w firmach, w których niekoniecznie taka forma rozrywki jest mile widziana. Wszak pracownicy podczas procesu rekrutacji są także weryfikowani na portalach społecznościowych. A może zwyczajnie właśnie nie chodzi o prywatny lans, a lans ekipy.

Pozerstwo? Lans? I dobrze! Nie wstydzą się tego co robią i pokazują, że jeśli ktoś chce, ma opcję realizowania się także w taki sposób!

Niby komentarze są od tego, żeby komentować w każdą stronę, ale czytając niektóre pojawia się niesmak.
Obi-Wan
04-07-2013 @ 18:51
Asgeje kłócący się o przewroty w przód. Tego jeszcze nie było
Kac3r
04-07-2013 @ 20:49
Wybacz, ale to co napisałeś ma mniej więcej taki wydźwięk, jak wypowiedź jakiegoś młodocianego uczestnika pierwszego z brzegu, telewizyjnego talent-show, który na zadane przed kamerą pytanie "co w życiu jest najważniejsze", strzela w odpowiedzi frazesem: "najważniejsze to mieć marzenia", albo podobnym.

Koho - Właśnie spełniłeś swoje marzenie pisząc ten komentarz.....
koho
04-07-2013 @ 21:07
Naturalnie :).
koho
04-07-2013 @ 21:07
Naturalnie :).
butelka
05-07-2013 @ 00:49
A ja może odbiegnę od tematu i powiem tak: Zazdroszczę możliwości i zaangażowanie ekipy. Bardzo ciężko zebrać tyle osób. Sam chciałbym być jednym z Was, jak zawitacie w rejony Poznania kiedyś to na pewno się będę o to ubiegać. ;)
Lee
05-07-2013 @ 08:38
Ciekawe jakiej broni, skoro rezerwy już praktycznie nie ma? Prywatnej strzelby lub pistoletu, które zostaną skonfiskowane po wybuchu wojny?

Niektórzy to wyobrażają sobie, że wybucha wojna, przyjeżdża wojskowa ciężarówka i żołnierze rozrzucają broń i magazynki lokalnym mieszkańcom. Dzielni maniacy ASG wkładają oryginalne wkłady zamiast styropianu i zmieniają losy wojny masakrując najeźdźców. Niestety to tak nie zadziała.
qaba
18-07-2013 @ 15:20
Pewnie się fajnie bawią, może się czegoś nauczą? Zawsze lepiej tak, niż wisieć łbem w dół na trzepaku i palić szlugi. A że komuś żal ściska...
Ciuchy w plamki? No mają plamki, lepiej gdyby mieli 3 paski? Jeśli ma to rozbudzać zainteresowania, kierunkować zawodowo, wszystko gra, przecież krzywda się nikomu nie dzieje.
Przydatność w czasie "W"? Pewnie większość jest jak JarKacz - stosunek uregulowany, nieodbyty. Czyli mają przydział mobilizacyjny "JENIEC"
Niech się bawią, byle bezpiecznie.
howgh

NAJNOWSZE

Loading...