Naturalnym pierwszym wyborem akcesorium do broni długiej dla wielu osób, zwłaszcza świeżo upieczonych strzelców, jest celownik optyczny. „Czerwona kropka”, holograf czy luneta, "biegówka" — optyka musi być, bo wygląda dobrze i na pewno też pomaga. Nie warto wchodzić w arkana różnych praktyk szkoleniowych, bo gdy już się nauczy strzelać ze wspomnianą optyką na 100 m, potem na 300 m, a gdy (z pomocą np. Jarka Walczuka, pozdrawiam serdecznie) stanie się samozwańczym „midrange masterem” na 600 m, co bardziej zorientowani zauważą, że żołnierz SZRP jest uczony strzelać na dystansach od 300 do 500 metrów, ale bez optyki... Można, ale po co się męczyć. Z celownikiem optycznym jest łatwiej, szybciej i skuteczniej i nie bez powodu stały się one standardem za oceanem.
W Wojsku Polskim na taki standard niestety przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale za to strzelcy cywilni, szczególnie na tle obywateli innych krajów UE, mają niemal nieograniczone możliwości w zakresie zakupu akcesoriów do broni, w tym właśnie optyki strzeleckiej, a więc także lunet. W Polsce nabyć można praktycznie każdą opcję dostępną na światowym rynku do strzelania na bliski i średni dystans, aż po zaawansowane technologicznie lunety dla strzelców długodystansowych. Od taniej chińskiej, przez tanie „chińczyki” rebrandowane dla niepoznaki, przez przyzwoite budżetowe, po wysoką półkę w pięciocyfrowej cenie.

Nie znam nikogo, kto by o swoją lunetę nie dbał, niezależnie od jej ceny. Na końcu to od niej zależy skuteczność naszego strzelania i to, czy w ogóle zobaczymy cel. O ile jeszcze strzela się statycznie, to zadbać o utrzymanie w czystości lunetę nie jest trudno. Gorzej zaczyna się robić przy strzelaniu dynamicznym, a najgorzej, gdy przyjdzie strzelać z postaw wymuszonych, np. w błocie (patrz zawody taktyczno-strzeleckie, jak np. Lekka Piechota czy Recon Squad, które od dawna WMASG wspiera, czy Sniper Extreme na zimowych plażach Morza Bałtyckiego).

Korzystając z możliwości, postawiłem od razu na wysoką półkę czyli Nightforce ATACR 1-8x24mm z dwóch powodów — jako autor artykułów chciałem mieć mocny punkt odniesienia i podążyłem jednocześnie za legendarną wytrzymałością lunet linii ATACR. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy z łatwością zgubiłem oryginalną osłonę w trakcie stosunkowo mało intensywnej eksploatacji. Wystarczyło w zasadzie założone pełne oporządzenie, zmiana broni z długiej na krótką i odwrotnie, manipulowanie bronią, do tego trochę dynamicznego przemieszczania się i jedna z osłon wybrała wolność. I to dwukrotnie! Pomimo że po pierwszym razie starałem się mieć to na uwadze.

Dla Nightforce (podobnie jak dla pozostałej absolutnej światowej topki producentów celowników optycznych) osłony robi nie byle jaka firma, bo kanadyjski Tenebraex, a dodatkowo na „deklu” widnieje, w moim przypadku przewrotny, napis „Tactical Tough”. Są to klasyczne osłony z pierścieniem zaciskanym śrubką i klapką osadzoną na pinie ze sprężyną. Wszystko działa super do momentu, aż z otwartymi osłonami broń zaczyna zahaczać o elementy oporządzenia i otoczenia, o co w ferworze walki (nawet jeśli to jest walka sportowa) nie jest trudno.


OPtactical.eu – potrzeba matką wynalazku
Wraz z rozwojem strzelectwa w Polsce rozwija się kategoria zawodów taktyczno‑strzeleckich, gdzie numerem jeden, bo najbardziej „soczystą”, jest seria Lekka Piechota. Broń, oporządzenie i uczestnicy wystawieni są tam na największą próbę w warunkach cywilnych. Kilkadziesiąt kilometrów, deszcz, wspinaczka, zjazd na linie desantowej, tyrolka, czołganie się w błocie, przeciskanie w okopowych tunelach, przedzieranie się przez zarośla na skrajnym zmęczeniu z bronią cały czas przy sobie (bynajmniej nie w sterylnym futerale) to nieodłączne elementy tych konkretnych i, generalnie, tego typu zawodów.

Przekonali się o tym Michał i Ania, współzałożyciele firmy OPtactical.eu, startując i gubiąc lub uszkadzając w międzyczasie popularne na rynku osłony do posiadanych przez nich lunet. Z frustracji pojawił się pomysł i z pomocą w jego realizacji przyszedł Kuba, którego pasją jest druk 3D. Wspólnie zaprojektowali rozwiązanie, które spełniło ich oczekiwania, a o którego funkcjonalności sam mam od jakiegoś czasu możliwość się przekonywać.
Ale to już (niekoniecznie) było
Idea wcale nie jest skomplikowana i podobne rozwiązania są już na rynku. Pierwsi byli Amerykanie z One Hundred Concepts, którzy w 2022 roku stworzyli najpierw analogiczną osłonę na latarkę, a chwilę później na lunety. Później szybko pojawili się naśladowcy – także w Polsce i oczywiście w Chinach. OPTactical.eu oferuje jednak osłony bardziej przemyślane, a przysłowiowy diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Warto dodać, że projekt został zgłoszony w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej pod numerem Wp. 33225.

Opisywane tu osłony składają się z wykonanego w technologii druku 3D pierścienia oraz przymocowanej do niego na gumkach (shock-cord) właściwej osłony lunety. Pierścień montażowy ma wewnątrz gumową wkładkę, która dodatkowo stabilizuje całość na tubusie, co producent mocno podkreśla jako element wyróżniający ich produkt. Co ciekawe mimo, że do montażu wkładki nie użyto kleju, osadzona jest sztywno. Sam montaż nie jest kosmiczną technologią – ot, pierścień dociskany jest śrubą imbusową 2,5 mm, a dzięki gumowemu insertowi wystarczy zalecany moment 0,5 Nm.
Sama osłona również nie jest skomplikowana, ale jej kształt ma dwa wypusty ułatwiające otwieranie i zamykanie, szczególnie w rękawicach, w sytuacjach dynamicznej manipulacji bronią. Rozwiązanie działa – wypusty faktycznie się sprawdzają. Odpowiednio dobrany (to już jest po stronie użytkownika) naciąg shock-cordów sprawia, że osłony pewnie i powtarzalnie wskakują na właściwe miejsce. Nie zdarzyło mi się jeszcze, aby było inaczej.

Najważniejszym rozwiązaniem wyróżniającym osłony OPTactical.eu od konkurencji jest charakterystyczna „półka” na osłonę w górnej części pierścienia mocującego, nazwana przez producenta "siodłem". Ponoć dopracowanie właśnie tego elementu zajęło najwięcej czasu. Trudność polegała na zaprojektowaniu takiego kształtu „siodła”, żeby osłona powtarzalnie i pewnie na nie „wskakiwała”, trzymała się stabilnie i za każdym razem wracała na swoje miejsce, zabezpieczając światło lunety. Analogicznie skonstruowane są przednie i tylne osłony.


Osłony OPTactical.eu produkowane są wyłącznie z polskich materiałów, we Wrocławiu, na europejskich maszynach, co producent wyraźnie podkreśla. OPTactical.eu stawia na lokalny patriotyzm i wspieranie lokalnego rynku.
Na obecnym etapie producent pozostaje przy druku 3D ze względu na przyjętą politykę indywidualnego podejścia do klienta. Jeśli na liście lunet do wyboru nie ma danego modelu — o co w naszych realiach rynkowych nietrudno — albo dobrany montaż nie pozwala na założenie jednej z osłon, to żaden problem: wystarczy przesłać wymiary naszej konfiguracji, a OPTactical.eu dopasuje swoje osłony do naszego zestawu. Tak było w moim przypadku. Montaż Unity Tactical FAST LPVO wypadał zbyt blisko obiektywu Nightforce’a i trzeba było podnieść „półkę” o 2 mm. Dzięki technologii druku 3D firma jest w stanie dostosować produkt do każdego klienta.

Klienci mają także szerokie możliwości dopasowania kolorystycznego osłon. Oprócz koloru czarnego szybko pojawiły się inne wersje kolorystyczne, w tym, nazwijmy je, „fikuśne”. Ewidentnie był jednak problem z charakterystyką materiału, powodującego lekki połysk osłon w innym kolorze niż czarny. O ile w sportowym strzelaniu to kwestia gustu, o tyle w taktycznym zastosowaniu ma to już większe znaczenie. Z pomocą przyszła krakowska firma Weapon Wizards, specjalizująca się w nanoszeniu powłoki Cerakote. Klienci OPTactical.eu mają więc teraz możliwość personalizacji swoich osłon w ramach palety barw Cerakote, dostępnej w aplikacji WZRD LAB. Wybieramy kolor, podajemy kod i zamawiamy wymarzone osłony.
Podsumowanie
W przemyślanej prostocie siła. Michał, Ania i Kuba nieskomplikowany pomysł wzbogacili o swoje doświadczenie strzeleckie i dzięki odpowiedniej budowie samych „dekli”, z odpowiednio wyprofilowanym „siodłem” na nie, całość nabrała nowego sensu i funkcjonalności. Mimo że zawiasem całej konstrukcji jest zwykły shock-cord, całość działa pewnie, powtarzalnie i daje poczucie zaufania. Prostota całej konstrukcji pozwala skupić się na zadaniu strzeleckim, a nie na tym, czy w przypływie adrenaliny osłonę przez przypadek urwiemy albo pin mocujący klapkę się nie wysunie. Lubię i kibicuję dobrym pomysłom, a ten właśnie taki jest. Jest to rozwiązanie warte uwagi każdego, kto strzela w mniej sterylnych warunkach i zależy mu na zabezpieczeniu swojej optyki. Na koniec wypada też wspomnieć o cenie, która jest konkurencyjna do markowych osłon producentów lunet, gdzie w moim przypadku pojedyncza osłona Nightforce do mojej biegówki kosztuje prawie tyle samo, co komplet osłon OPtactical.eu. W dodatku właściciele to bardzo pozytywni ludzie więc tym bardziej projekt zasługuje na dużą "okejkę".

Autor, zadowolony użytkownik osłon na lunetę OPtactical.eu
Artykuł powstał w ramach współpracy reklamowej z firmą OPTactical.eu, jednak autorzy tego portalu prezentują zawsze swoją niezależną opinię, a żaden (nawet najlepszy) reklamodawca nigdy nie może na nią wpływać.
Zdjęcia: Shooting.media

























