Trwa ładowanie

Twoja przeglądarka jest przestarzała. Niektóre funkcjonalności mogą nie działać poprawnie. Zalecamy aktualizajcę lub zmianę przeglądarki na nowszą.

Kriss Vector KWA

This article comes from an older version of the portal and its display (especially images) may deviate from current standards.

Mimo cofnięcia licencji przez firmę Kriss, replika PM Kriss Vector nadal figuruje na stronie KWA USA jako produkt licencyjny.

 

 

pp_kriss_vector_517_168_100.jpg

pp_kriss_vector_517_168_100.jpg
 

 

Wprawdzie, po kwietniowym oświadczeniu firmy Kriss Arms o wstrzymaniu licencji, sprzedaż repliki została nagle przerwana na rynku północnoamerykańskim, jednak sprzedawana jest nadal przez KWA w innych częściach świata.

 

 pp_kriss_vector_02_461_363_100.jpg

pp_kriss_vector_02_461_363_100.jpg

 

 

Producent repliki wydał czwartego czerwca własne oświadczenie, w którym stwierdza, że:

otrzymuje informacje na temat zamieszania dotyczącego dalszych praw KWA do rynku i sprzedaży repliki Kriss Vector GBB oraz powiązanych produktów licencjonowanych, które to zamieszanie jest wynikiem publicznych oświadczeń, włączając te dokonane przez firmę Kriss Arms i jej menadżerów.

KWA stanowczo kwestionuje te oświadczenia i zamierza podjąć wszelkie niezbędne i właściwe kroki, aby w pełni egzekwować swoje prawa rynkowe i prawo do sprzedaży wymienionych produktów.

 

Innymi słowy - historia repliki Krissa pod marką KWA jeszcze się nie skończyła. A spór między obiema firmami najwyraźniej daleki jest od zakończenia. Czekamy na ciąg dalszy.

 

 

Źródło

www.kwausa.com

Komentarze

Winiacz
09-06-2013 @ 08:58
I skończyła się sprzedaż z hasłem: "ostatnie dostępne sztuki w europie!"
Fedajkin
09-06-2013 @ 13:17
Nie rozumiem za bardzo pędu producentów replik by tak drobnostkowo odwzorowywać broń palną. Mnie osobiście zupełnie nie zależy na oznaczeniach i posiadaniu REPLIKI zrobionej na licencji producenta wersji palnej. Tak naprawdę praktycznie każdy airsoftowiec chce zwyczajnie mieć coś co symuluje broń, a napis to tylko napis. To tak samo jak produkt markowy za, który z racji firmowego logo płacimy więcej, bo logo utożsamiane jest z wyższą jakością i swoistą pewnością co do niej. Czy jednak produkt wykonany przez uczciwego i solidnego rzemieślnika z takich samych materiałów jest dużo gorszy? Niekoniecznie. Do niczego nam te wytłoczenia czy napisy nie są potrzebne. Replika bez napisów i z napisami - strzelać będzie bardzo podobnie. Na tyle podobnie na ile powtarzalność replik ASG jest możliwa oczywiście.
L3ny
09-06-2013 @ 13:53
Zauważ że producenci broni i akcesoriów mają prawo nie tylko do oznaczeń, ale również do designu ogółem. Firma Kriss ma prawo do ochrony swojego wizerunku, to nie jest 1911 którą produkuje tysiąc małych przedsiębiorstw, ale unikatowy projekt. Chcesz robić replikę Vectora -> musisz mieć zgodę producenta, albo ryzykujesz że zostaniesz pozwany.Co do samych oznaczeń, diabeł tkwi w szczegółach, jeżeli już kupuję replikę to chcę by była zgodna w maksymalnej ilości detali. Wiadomo nie jest to konieczne do zabawy, ale cieszy oko, no i wspiera lans.
Promant
09-06-2013 @ 14:19
Na szczęście rynek jest tak bogaty,że każdy znajdzie to czego chce: jeden replikę do strzelania, drugi wierne odwzorowanie, a trzeci blastera z Obcego. I fajnie.
ZeeMike
09-06-2013 @ 17:10
Ja traktuję airsoft i wyczynowo i kolekcjonersko. Mam swoiste zboczenie w kwestii oznaczeń i zapewne nie ja jeden. Kriss ma przepięknie wykonane oznaczenia i po części dla nich go kupiłem. Wszystko jest kwestią poziomu zbzikowania - Ty zadowolisz się czymś co po prostu strzela a może wyglądać niczym wyjęte Chińczykowi z gardła, ja wybiorę matowy receiver G&P/Prime i będę mu śpiewał na dobranoc.
koho
09-06-2013 @ 19:26
Chyba nie rozumiesz do końca znaczenia słowa "replika" i nie za bardzo wiem, po co je wytłuściłeś ? Że niby replika to "tylko replika" i nie musi być wierną kopią ? Chyba wręcz odwrotnie.
Na szczęście jest wikipedia :P :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Replika_%28duplikat%29

Ale co ważniejsze, na Twoim miejscu nie wypowiadałbym się w imieniu "praktycznie każdego airosoftowca" :). To po prostu... niemądre ;). Zaryzykuję stwierdzenie, że polskiej społeczności ASG pewien brak przywiązywania wagi do oznaczeń, bierze się po prostu z brutalnych praw ekonomii. Nasze portfele są ciągle znacznie skromniejsze od tzw. "zachodnich" i wiele osób nie chce dopłacać ekstra za większy stopień odwzorowania, bo ich na to nie stać, a nie dlatego, że nie chcą z definicji, bo tak.

Poza tym logo na broni palnej, to nie do końca to samo, co logo np. na trampkach. Bo broń nie jest produktem ogólnodostępnym (poza wiadomym krajem) i tzw. przedmiotem codziennego użytku gdzie logo faktycznie w dzisiejszej gospodarce decyduje znacznie wyższej cenie, za którą nie kryje się często żadna, szczególna wartość dodana. Rzecz jasna z punktu widzenia późniejszego użytkowania.Ot, lepsza lub gorsza grafika, element marketingu. Żeby wcisnąć każdy szmelc. W wypadku broni to chyba jednak działa jednak nieco inaczej.

A teraz dawać po minusiku...
Kerran
10-06-2013 @ 12:34
Zawsze możesz wziąć patyk i oczami wyobraźni pomyśleć że to M4.I zamiast strzelać krzycz "pew pew" bo airsoft to przecież zabawa tak naprawde ;)

Po to kupiłem Krissa żeby mieć frajdę z trzymania czegoś co powstało za zgodą producenta broni palnej. Mogę się strzelać czymkolwiek ale gdy trzymam Krissa w ręku to przechodzi mnie dreszczyk emocji, bo wiem co trzymam. I to jest coś co jest warte swojej ceny.
Revans
10-06-2013 @ 18:55
Mądrze piszesz, większość osób zwraca uwagę tylko na markę nie patrząc całkowicie na materiały wykonania. Nie przejmuj się krytykami bo większość z nich wychodzi z założenia podobnego do tego iż ,,Niemieckie dziurawe wiadro jest lepsze niż Polskie całe".
L3ny
09-06-2013 @ 13:53
Zauważ że producenci broni i akcesoriów mają prawo nie tylko do oznaczeń, ale również do designu ogółem. Firma Kriss ma prawo do ochrony swojego wizerunku, to nie jest 1911 którą produkuje tysiąc małych przedsiębiorstw, ale unikatowy projekt. Chcesz robić replikę Vectora -> musisz mieć zgodę producenta, albo ryzykujesz że zostaniesz pozwany.Co do samych oznaczeń, diabeł tkwi w szczegółach, jeżeli już kupuję replikę to chcę by była zgodna w maksymalnej ilości detali. Wiadomo nie jest to konieczne do zabawy, ale cieszy oko, no i wspiera lans.
Promant
09-06-2013 @ 14:19
Na szczęście rynek jest tak bogaty,że każdy znajdzie to czego chce: jeden replikę do strzelania, drugi wierne odwzorowanie, a trzeci blastera z Obcego. I fajnie.
Paweloso
09-06-2013 @ 14:41
Gunfire jeszcze nie usunął informacji o "ostatniej szansie" ;)
Promant
09-06-2013 @ 19:25
W sumie jeszcze nie wiadomo jak to się skończy. Jedna strona musi wygrać, albo w negocjacjach, albo w sądzie. :)
ZeeMike
09-06-2013 @ 17:10
Ja traktuję airsoft i wyczynowo i kolekcjonersko. Mam swoiste zboczenie w kwestii oznaczeń i zapewne nie ja jeden. Kriss ma przepięknie wykonane oznaczenia i po części dla nich go kupiłem. Wszystko jest kwestią poziomu zbzikowania - Ty zadowolisz się czymś co po prostu strzela a może wyglądać niczym wyjęte Chińczykowi z gardła, ja wybiorę matowy receiver G&P/Prime i będę mu śpiewał na dobranoc.
Fedajkin
09-06-2013 @ 17:24
Ja wiem, że tu chodzi o prawa autorskie projektu Krissa. Z drugiej strony punktem zapalnym jest nie tylko wygląd ogólny (co można obejść i tylko zmodyfikować część korpusu repliki) ale też oznaczenia. Sądzę jedynie, że o wiele łatwiej byłoby zrezygnować z oznaczeń, które IMHO w airsofcie są kompletnie zbędne. Repliki to nie broń palna, nie ma obowiązku więc ich rejestrowania numerami seryjnymi.
Promant
09-06-2013 @ 19:30
Oczywiście masz rację. Tylko tu nie chodzi o obowiązek czy konieczność, a o przyjemność posiadania repliki wiernie odwzorowującej pierwowzór. Dla jednych nie ma to żadnego znaczenia, a dla innych spore.
A skoro jest popyt na repliki licencjonowane, z oznaczeniami, to nic dziwnego, że producenci takie produkują.
I trudno nie rozumieć stanowiska KWA, bo skoro już się zainwestowało w projektowanie i produkcję oraz dystrybucję czas, pieniądze i know how to trzeba dochodzić swoich praw. Cała sytuacja jest niejasna i nie wiadomo czym niby zawiniło KWA.
Kerran
10-06-2013 @ 12:44
I właśnie może to jest problem że nie ma numerów seryjnych. Osoby którym ostatnio zginęły repliki na Bornym Sulinowie coś wiedzą na ten temat. Gdyby repliki miały swoje numery to nie byłoby kradzieży bo taka bez numerów wiadomo że była kradziona a tak to nie wiadomo co, skąd i dlaczego tak tanio.
Axel
09-06-2013 @ 18:57
To może paintball?
Promant
09-06-2013 @ 19:25
W sumie jeszcze nie wiadomo jak to się skończy. Jedna strona musi wygrać, albo w negocjacjach, albo w sądzie. :)
koho
09-06-2013 @ 19:26
Chyba nie rozumiesz do końca znaczenia słowa "replika" i nie za bardzo wiem, po co je wytłuściłeś ? Że niby replika to "tylko replika" i nie musi być wierną kopią ? Chyba wręcz odwrotnie.
Na szczęście jest wikipedia :P :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Replika_%28duplikat%29

Ale co ważniejsze, na Twoim miejscu nie wypowiadałbym się w imieniu "praktycznie każdego airosoftowca" :). To po prostu... niemądre ;). Zaryzykuję stwierdzenie, że polskiej społeczności ASG pewien brak przywiązywania wagi do oznaczeń, bierze się po prostu z brutalnych praw ekonomii. Nasze portfele są ciągle znacznie skromniejsze od tzw. "zachodnich" i wiele osób nie chce dopłacać ekstra za większy stopień odwzorowania, bo ich na to nie stać, a nie dlatego, że nie chcą z definicji, bo tak.

Poza tym logo na broni palnej, to nie do końca to samo, co logo np. na trampkach. Bo broń nie jest produktem ogólnodostępnym (poza wiadomym krajem) i tzw. przedmiotem codziennego użytku gdzie logo faktycznie w dzisiejszej gospodarce decyduje znacznie wyższej cenie, za którą nie kryje się często żadna, szczególna wartość dodana. Rzecz jasna z punktu widzenia późniejszego użytkowania.Ot, lepsza lub gorsza grafika, element marketingu. Żeby wcisnąć każdy szmelc. W wypadku broni to chyba jednak działa jednak nieco inaczej.

A teraz dawać po minusiku...
Promant
09-06-2013 @ 19:30
Oczywiście masz rację. Tylko tu nie chodzi o obowiązek czy konieczność, a o przyjemność posiadania repliki wiernie odwzorowującej pierwowzór. Dla jednych nie ma to żadnego znaczenia, a dla innych spore.
A skoro jest popyt na repliki licencjonowane, z oznaczeniami, to nic dziwnego, że producenci takie produkują.
I trudno nie rozumieć stanowiska KWA, bo skoro już się zainwestowało w projektowanie i produkcję oraz dystrybucję czas, pieniądze i know how to trzeba dochodzić swoich praw. Cała sytuacja jest niejasna i nie wiadomo czym niby zawiniło KWA.
michalwro71
09-06-2013 @ 20:26
to moze lepiej kupic "ostrą" wersje krissa zabawa w 100%lepsza niz asg
Kerran
10-06-2013 @ 12:34
Zawsze możesz wziąć patyk i oczami wyobraźni pomyśleć że to M4.I zamiast strzelać krzycz "pew pew" bo airsoft to przecież zabawa tak naprawde ;)

Po to kupiłem Krissa żeby mieć frajdę z trzymania czegoś co powstało za zgodą producenta broni palnej. Mogę się strzelać czymkolwiek ale gdy trzymam Krissa w ręku to przechodzi mnie dreszczyk emocji, bo wiem co trzymam. I to jest coś co jest warte swojej ceny.
Kerran
10-06-2013 @ 12:44
I właśnie może to jest problem że nie ma numerów seryjnych. Osoby którym ostatnio zginęły repliki na Bornym Sulinowie coś wiedzą na ten temat. Gdyby repliki miały swoje numery to nie byłoby kradzieży bo taka bez numerów wiadomo że była kradziona a tak to nie wiadomo co, skąd i dlaczego tak tanio.
tred211
10-06-2013 @ 13:01
Generlanie wydaje mi się, że wszyscy wypowiadający się w stylu: "Mi wystarczy kawał rurki, byleby tylko strzelała kulkami bo i tak jest zabawa", może faktycznie powinni przesiąść się na paintball?

Nie uwłaczając oczywiście paintballowi.
Fedajkin
10-06-2013 @ 16:36
Gdybym tak myślał to używałbym do gry jedynie lufy i kulek. Świetna dmuchawka swoją drogą.
Napis z czym się raczej również zgodzisz, nie gra żadnej roli w działaniu repliki. Jeśli ktoś tego potrzebuje to znajdzie czego szuka albo wymarzone oznaczenia sam sobie wykona na replice we własnym zakresie.
Fedajkin
10-06-2013 @ 16:36
Gdybym tak myślał to używałbym do gry jedynie lufy i kulek. Świetna dmuchawka swoją drogą.
Napis z czym się raczej również zgodzisz, nie gra żadnej roli w działaniu repliki. Jeśli ktoś tego potrzebuje to znajdzie czego szuka albo wymarzone oznaczenia sam sobie wykona na replice we własnym zakresie.
Revans
10-06-2013 @ 18:55
Mądrze piszesz, większość osób zwraca uwagę tylko na markę nie patrząc całkowicie na materiały wykonania. Nie przejmuj się krytykami bo większość z nich wychodzi z założenia podobnego do tego iż ,,Niemieckie dziurawe wiadro jest lepsze niż Polskie całe".
The-Naturat
11-06-2013 @ 00:35
A wszystko i tak po to aby rozreklamować replikę... dzięki temu pewnie schodzi im jak ciepłe bułeczki...
Promant
12-06-2013 @ 12:27
Oczywiście. Od początku do końca jedna wielka burżuazyjno kapitalistyczna zmowa :)
ravage
11-06-2013 @ 12:36
Mogli by zrobić elektryka :) sam bym sobie takiego kupił, bo na Gaz to by człowiek nie urobił :P
Promant
12-06-2013 @ 12:27
Oczywiście. Od początku do końca jedna wielka burżuazyjno kapitalistyczna zmowa :)

NAJNOWSZE

Loading...