Brytyjskie Stowarzyszenie Graczy Airsoftowych (UK Airsoft Players Union - UKAPU) podało, że zgłoszono poprawkę do ustawy Policing and Crime Bill, z której airsoft miał być wyłączony. Poprawkę zgłosił wpływowy i bogaty polityk, prezydent Towarzystwa Handlu Bronią: Charles Henry John Benedict Crofton Chetwynd Chetwynd-Talbot, 22 Earl of Shrewsbury.
Poprawka spowoduje, że zamiast obiecanej mocy replik: 1.3 J na full auto oraz 2.5 J dla semi auto (single shot), pozostanie określony prawem limit 1 J czyli ograniczenie spodziewanej mocy replik na całym terenie Wielkiej Brytanii. UKAPU i UKARA poszukują obecnie strategii działań dla rozwiązania tego problemu i mobilizują brytyjskich graczy ASG do wspólnych wystąpień.
ORYGINALNY TEKST INFORMACJI znajduje się na stronie FB UKAPU.
Źródło:
Ten polityk jest szlachcicem, z prawem dziedziczenia tytułu, jednym z 92, który wybierani są do Izby Lordów przez samych zainteresowanych (resztę składu wyznacza monarcha na prośbę premiera).
Ta konkretna rodzina ma tytuł i ziemię nadaną od 1442 i wtedy nazywali się dość zwyczajnie - jedno imię i nazwisko. Ilość imion zaczyna rosnąć od 1832 roku gdzie dziecku nadano 3 imiona, potem jego ojcu już 6 no i temu panu też.
Co do śmieszności przedstawiania się - jak go witają oficjalnie to czyta się wszystko, ale nie sądzę żeby prywatnie przedstawiał się inaczej niż Charles Chetwynd-Talbot, 22nd Earl of Shrewsbury. W pewnych kręgach po prostu takie są zwyczaje i tyle.
No dobra 1.3 J (423 fps) na auto jak najbardziej ale moc repliki 2.5 J (815 fps) dla semi to już przesada. Na pewno nikt z Was nie chciał by dostać head-shot'a z takiej repliki.
1,3J przy kulce 0,2g to ok. 375FPS.
2,5J przy kulce 0,2g to ok. 520FPS.
1,3J przy kulce 0,2g to ok. 375FPS.
2,5J przy kulce 0,2g to ok. 520FPS.
Airsoft w UK jak dla mnie jest dość "biedny" już w tym momencie ale kiedy jakiś cholerny inbred, z tytulikiem i zerowym pojęciem chce maczać paluchy i praktycznie dobić to hobby, to ja na pewno nie będę się bezczynnie przyglądać. Angole są... różni, ale airsoftowiec to cholera airsoftowiec niezależnie od kraju i trzeba pomóc jak tylko się da.
PS. Już kiedyś wspominałem o głupocie tutejszych (UK) przepisów - replika airsoftowa jest "be" i trzeba sobie wyrabiać licencję i ogólnie jest się kurna potencjalnym wariatem z "bronią". Tymczasem wystarczy być jedynie osobą pełnoletnią żeby legalnie (nawet przez internet) zakupić takie cuda jak półautomatyczne wiatrówki, niektóre będące zresztą jak w mordę strzelił kopią np. AK47, Beretty MX4, czy też różnego rodzaju broni krótkiej. Oprócz tego "zabawki" takie jak wszelakiego rodzaju łuki i kusze także można sobie spokojnie nabyć i posiadać.W sumie to co ja się dziwię głupocie w kraju,w którym mało który policjant ma broń, czy nawet kurna paralizator a byle nurek może ci uchlastać głowę a biały dzień prawie w centrum Londynu a tobie mogą dowalić 5 lat za scyzoryk w plecaku <_<
Ten polityk jest szlachcicem, z prawem dziedziczenia tytułu, jednym z 92, który wybierani są do Izby Lordów przez samych zainteresowanych (resztę składu wyznacza monarcha na prośbę premiera).
Ta konkretna rodzina ma tytuł i ziemię nadaną od 1442 i wtedy nazywali się dość zwyczajnie - jedno imię i nazwisko. Ilość imion zaczyna rosnąć od 1832 roku gdzie dziecku nadano 3 imiona, potem jego ojcu już 6 no i temu panu też.
Co do śmieszności przedstawiania się - jak go witają oficjalnie to czyta się wszystko, ale nie sądzę żeby prywatnie przedstawiał się inaczej niż Charles Chetwynd-Talbot, 22nd Earl of Shrewsbury. W pewnych kręgach po prostu takie są zwyczaje i tyle.
ale już znalazłem przelicznik i masz rację 2,5J to około 520 fps.
Airsoft w UK jak dla mnie jest dość "biedny" już w tym momencie ale kiedy jakiś cholerny inbred, z tytulikiem i zerowym pojęciem chce maczać paluchy i praktycznie dobić to hobby, to ja na pewno nie będę się bezczynnie przyglądać. Angole są... różni, ale airsoftowiec to cholera airsoftowiec niezależnie od kraju i trzeba pomóc jak tylko się da.
PS. Już kiedyś wspominałem o głupocie tutejszych (UK) przepisów - replika airsoftowa jest "be" i trzeba sobie wyrabiać licencję i ogólnie jest się kurna potencjalnym wariatem z "bronią". Tymczasem wystarczy być jedynie osobą pełnoletnią żeby legalnie (nawet przez internet) zakupić takie cuda jak półautomatyczne wiatrówki, niektóre będące zresztą jak w mordę strzelił kopią np. AK47, Beretty MX4, czy też różnego rodzaju broni krótkiej. Oprócz tego "zabawki" takie jak wszelakiego rodzaju łuki i kusze także można sobie spokojnie nabyć i posiadać.W sumie to co ja się dziwię głupocie w kraju,w którym mało który policjant ma broń, czy nawet kurna paralizator a byle nurek może ci uchlastać głowę a biały dzień prawie w centrum Londynu a tobie mogą dowalić 5 lat za scyzoryk w plecaku <_<